Skórzec z tytułem
W finale rozegranym na obiektach Agencji Rozwoju Miasta Siedlce podopieczni Kamila Weredy pokonali UKS GAP Bruskowo Wielkie 3:1. W dwudniowych zawodach wystąpiło 16 drużyn z 15 województw. Poprzedziły je eliminacje regionalne, a najlepszym zespołem na Mazowszu został właśnie Naprzód Skórzec.
Ze względu na nieobecność przedstawiciela jednego z województw do turnieju zaproszono również drugi zespół klubu ze Skórca. Po losowaniu uczestników podzielono na cztery grupy. Zespoły, które zajęły w nich pierwsze miejsca, rywalizowały później o lokaty od pierwszej do czwartej, drużyny z drugich pozycji o miejsca 5-8, a pozostałe według tej samej zasady o kolejne miejsca w klasyfikacji.
Droga Naprzodu do końcowego zwycięstwa nie była łatwa. W półfinale zespół ze Skórca zremisował z UKS AS Czempiń 4:4, a awans zapewnił sobie dopiero po serii rzutów karnych. Jedenastki rozstrzygały również drugi półfinał. Po bezbramkowym remisie UKS GAP Bruskowo Wielkie pokonał Pasjonata Dankowice 3:2.
W meczu o trzecie miejsce Pasjonat Dankowice, prowadzony przez byłego reprezentanta Polski Macieja Sadloka, wygrał z UKS AS Czempiń 6:2. Finał należał już do Naprzodu, który zwyciężył 3:1 i sięgnął po najważniejsze trofeum.
– Nie przygotowywaliśmy się do turnieju w jakiś szczególny sposób. Po prostu regularnie trenujemy i wykonujemy swoją codzienną pracę w klubie. Dopiero na tle zespołów z całej Polski zobaczyliśmy, ile pracy włożyliśmy i jakie przyniosła ona efekty – podkreślił trener zwycięskiej drużyny Kamil Wereda.
Pomysłodawcą turnieju jest Andrzej Sadlok. Idea zawodów narodziła się ponad 20 lat temu, jednak początkowo trudno było znaleźć osoby gotowe zaangażować się w organizację wydarzenia. Pierwsze edycje rozgrywano na Śląsku, skąd pochodzi Sadlok, a później turniej rozwinął się dzięki wsparciu Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Krajowego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych.
– W końcu udało mi się zgromadzić grupę zaangażowanych ludzi. Pierwsze edycje odbywały się na Śląsku, a później wydarzenie mogło rozwijać się na skalę ogólnopolską – mówił Andrzej Sadlok.
Nazwa „Piłkarskie Janki” nawiązuje do noweli Henryka Sienkiewicza „Janko Muzykant”. Jej bohater, mimo wielkiego talentu, nie otrzymał szansy na rozwój z powodu biedy. Zdaniem pomysłodawcy zawodów podobnego wsparcia potrzebują utalentowane dzieci z małych miejscowości, które często mają utrudniony dostęp do profesjonalnego szkolenia.