Nowa zajezdnia, nowe standardy podróży
Inwestycja jest możliwa dzięki 7,5 mln zł unijnego dofinansowania, które samorząd otrzymał w ubiegłym roku. Całkowita wartość zadania, wraz z wkładem własnym, przekroczy 8,8 mln zł. W ramach projektu zakupiony zostanie również autobus elektryczny, a na terenie gminy wymienione będą wszystkie przystanki. Wykonawcą jest firma z Białej Podlaskiej, która wygrała przetarg.
Nowocześnie i estetycznie
Prace rozpoczęły się od zabezpieczenia placu budowy. Następnie rozebrany zostanie stojący w miejscu planowanej inwestycji kiosk handlowy. Po przygotowaniu terenu powstanie metalowa, przeszklona wiata z zadaszeniem i pięcioma stanowiskami dla autobusów. – Ma wyglądać estetycznie i łączyć się z wejściem do budynku dworca, aby w razie deszczu pasażerowie nie mokli. W planach są także nowoczesne wyświetlacze z godzinami odjazdów – mówi Ryszard Nowak, prezes PKS Ryki.
W ramach prac wykonane zostaną również nowe oświetlenie oraz instalacja odgromowa. Wiata stanie bliżej wjazdu na dworzec i zastąpi stare zadaszone perony. – Nie tylko szpeciły wygląd odnowionego budynku, ale były też niepraktyczne. Dach miał niewielką powierzchnię, a brak bocznych osłon sprawiał, że podróżni podczas złej pogody czekali na autobusy w trudnych warunkach – zauważa prezes spółki.
Wykonawca ma dziewięć miesięcy na postawienie wiaty oraz remont i wymianę przystanków. W tym czasie pasażerowie muszą liczyć się z pewnymi utrudnieniami.
Plany na przyszłość
To jednak nie koniec zmian na terenie dworca. W przyszłym roku planowana jest budowa warsztatu z myjnią oraz stacji paliw.
– Inwestycja jest w fazie projektowania. Czekamy na pozwolenie na budowę. Finansowanie będzie pochodzić z dochodów PKS, ale niewykluczona jest również pożyczka, ponieważ tego typu zadania nie mogą liczyć na zewnętrzne dotacje – wyjaśnia Jarosław Żaczek, burmistrz Ryk.
Gotowa jest już dokumentacja dotycząca stacji paliw. Obiekt ma działać samoobsługowo i służyć zarówno spółce, jak i mieszkańcom. Koszty jego budowy PKS pokryje z własnych środków.
Miasto planuje również sprzedaż części placu należącego do dworca. Chodzi o teren po dawnych peronach i plac manewrowy, które po zmianach nie będą już potrzebne.
Tomasz Kępka