Region
fot. Pensjonat „Uroczysko Zaborek”/Facebook
fot. Pensjonat „Uroczysko Zaborek”/Facebook

300 zł na jesienny wypoczynek

Jesienny wypoczynek na Lubelszczyźnie ma być tańszy o 300 zł. Samorząd województwa przygotowuje program czeków turystycznych, które będzie można wykorzystać na co najmniej dwudniowy pobyt w wybranych obiektach noclegowych.

Celem jest zwiększenie ruchu turystycznego poza sezonem i wsparcie przedsiębiorców, szczególnie w regionach przygranicznych. Roztocze, Polesie, Kazimierz Dolny czy Pojezierze Łęczycko-Włodawskie - to właśnie te i inne atrakcje Lubelszczyzny mają przyciągnąć turystów dzięki nowemu programowi. Organizacyjnie ma on być gotowy pod koniec lipca.

Wtedy zakończą się prace nad regulaminem, systemem teleinformatycznym oraz naborem obiektów noclegowych. Z czeków będzie można korzystać od 1 września do 30 listopada 2026 r. Za przygotowanie projektu odpowiada Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego we współpracy z Ministerstwem Sportu i Turystyki.

 Pomoc dla lokalnej branży

W maju MSiT ogłosiło program „Czek Turystyczny” skierowany do regionów przygranicznych, które odczuwają pośrednie skutki wojny na Ukrainie, m.in. spadek liczby turystów i ograniczenie inwestycji. Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w województwie podlaskim.

O uruchomienie bonu na Lubelszczyźnie zabiegał radny sejmiku województwa lubelskiego Wojciech Sosnowski. – To nie był pomysł oderwany od rzeczywistości. Z taką inicjatywą zwracali się do mnie sami przedsiębiorcy związani z branżą turystyczną. Podkreślali, że zachęci to turystów do odwiedzania Lubelszczyzny i wesprze lokalny biznes – mówi.

Jak dodaje, już teraz odbiera telefony od osób spoza województwa, które dopytują o szczegóły programu. – To pokazuje, że zainteresowanie jest naprawdę duże. Wiele osób już dziś planuje pobyt na Lubelszczyźnie. Wierzę, że przełoży się to na większy ruch turystyczny, a tym samym na wsparcie dla gospodarki regionu – zaznacza.

 Najbardziej potrzebny poza sezonem

Przedstawiciele branży podkreślają, że największym wsparciem program będzie właśnie jesienią, gdy liczba gości wyraźnie spada. – Wakacje zawsze sprzedają się najlepiej. Dzięki temu, że bon będzie obowiązywał jesienią, pomoże pobudzić ruch w okresie, kiedy naturalnie jest on znacznie mniejszy – mówi Katarzyna Okoń-Szczepaniak, dyrektor zarządzająca kompleksem „Uroczysko Zaborek” koło Janowa Podlaskiego.

Przypomina, że przedsiębiorcy od dawna zabiegali o takie rozwiązanie. – W ubiegłym roku wnioskowaliśmy o wprowadzenie takiego bonu. Wspierała nas Lubelska Regionalna Organizacja Turystyczna. Cieszymy się, że udało się przekonać do tego pomysłu samorząd województwa i będziemy zgłaszać się do programu – podkreśla.

Dodaje, że po sezonie letnim z oferty częściej korzystają firmy organizujące wyjazdy, osoby szukające spokojnego wypoczynku oraz seniorzy.

Zwraca uwagę, że wcześniejsze formy pomocy pokazały, jak istotne jest wspieranie regionów, które mierzą się ze spadkiem ruchu turystycznego. – Pierwszym takim przedsięwzięciem był ogólnopolski bon turystyczny wprowadzony po pandemii Covid-19. Później podobne rozwiązanie zastosowano na Podlasiu, które mocno odczuło skutki kryzysu przy granicy, ponieważ turyści obawiali się tam przyjeżdżać. Teraz nam również udało się przekonać do tego pomysłu marszałka województwa lubelskiego – podkreśla K. Okoń-Szczepaniak

 Przy granicy potrzeba odbudowy zaufania

Szczególnie duże nadzieje z programem wiążą przedsiębiorcy z terenów przygranicznych. – Już podczas pierwszej rozmowy telefonicznej często pada pytanie, jak daleko stąd jest do granicy. Ludzie nadal mają obawy. Najpierw pandemia praktycznie na dwa-trzy lata zatrzymała ruch turystyczny, później doszedł zakaz przebywania w strefie przygranicznej. Bardzo to odczuliśmy, a skutki są widoczne do dziś – mówią Grażyna i Jerzy Hryciukowie, właściciele Domu Gościnnego Bubel Granna koło Janowa Podlaskiego.

Ich zdaniem wielu turystów wciąż postrzega ten rejon jako mniej bezpieczny. – Ludzie chcą przyjechać na wypoczynek i mieć pewność, że spędzą ten czas spokojnie. Przez jakiś okres stacjonowały tutaj wojska, latały helikoptery – takie obrazy pozostają w pamięci – przyznają.

Ich obiekt działa od blisko 30 lat, jednak profil odwiedzających wyraźnie się zmienia. – Młodych, którzy wybierają typowo wiejskie miejsca, jest niewiele. Z takiej oferty korzystają raczej osoby dojrzałe i starsze, ceniące ciszę oraz kameralny wypoczynek – dodają Hryciukowie.

Ich zdaniem, jeśli dzięki czekowi na Podlasie przyjadą goście z bardziej odległych części kraju, program spełni swoją rolę.

 Kto skorzysta ze wsparcia?

Samorząd województwa przeznaczył na realizację programu 1,5 mln zł ze środków własnych. O taką samą kwotę wystąpił do MSiT w ramach wniosku złożonego przez LROT.

– Obecnie czekamy na rozstrzygnięcie konkursu. Po podpisaniu umowy z ministerstwem rozpoczniemy nabór obiektów hotelarskich – informuje Marcin Dąbrowski, zastępca dyrektora LROT. Jak dodaje, zainteresowanie wśród właścicieli obiektów jest duże, podobnie jak wśród turystów z całej Polski. – Bardzo nas to cieszy. Dzięki tej współpracy osoby planujące odwiedzić nasz region będą mogły wybierać spośród szerokiej i atrakcyjnej bazy noclegowej w różnych częściach województwa – na Roztoczu, Polesiu czy w Krainie Lessowych Wąwozów. Otrzymujemy sygnały, że Lubelski Czek Turystyczny wzbudza zainteresowanie wśród osób z całej Polski – wskazuje M. Dąbrowski.

Dodaje, że Lubelszczyzna jest atrakcyjnym kierunkiem o każdej porze roku, a wiele wydarzeń odbywa się również jesienią. Dlatego celem przedsięwzięcia jest zwiększenie ruchu turystycznego poza głównym sezonem wakacyjnym.

Czek o wartości 300 zł będzie można wykorzystać podczas pobytu obejmującego co najmniej dwa noclegi w zweryfikowanych obiektach na terenie województwa lubelskiego. Z programu skorzystają seniorzy po 60 roku życia, pełnoletni posiadacze Karty Dużej Rodziny oraz – w ramach odrębnej puli finansowanej przez samorząd województwa – pełnoletni obywatele Polski. Lista obiektów uczestniczących w programie zostanie opublikowana po zakończeniu naboru.

Joanna Szubstarska