Nie chodzi o kilometry, ale o serce
Przede wszystkim - czasem modlitwy, refleksji i zawierzenia. Pątnicy jechali pod hasłem „Uczniowie-misjonarze”, niosąc do Matki Bożej własne intencje oraz prośby bliskich. Rowerzyści wyruszyli 14 lipca sprzed siedleckiej katedry po Mszy św., której przewodniczył bp Grzegorz Suchodolski. Przed wyjazdem biskup pobłogosławił pielgrzymów i przypomniał, że celem drogi nie jest samo pokonanie kilometrów, ale wewnętrzna przemiana. - To jakiś znak czasów, że po wielu dekadach wędrowania do Matki Bożej na nogach coraz więcej osób wybiera inne środki lokomocji - mówił hierarcha.
– To jakiś znak czasów, że po wielu dekadach wędrowania do Matki Bożej na nogach coraz więcej osób wybiera inne środki lokomocji. Rower wymaga kondycji i samozaparcia, ale jest też dobrym sposobem na to, by podczas drogi prowadzić refleksję nad swoim życiem – zauważył biskup.
Nawiązując do hasła tegorocznego roku duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze”, podkreślał, że prawdziwe świadectwo zaczyna się od osobistego spotkania z Bogiem.
– Nie chodzi tylko o zaliczenie trasy, pokonanie kilometrów. Tak naprawdę chodzi o nasze serca. Wszyscy potrzebujemy nawrócenia. Za dużo w nas grzechu, niewierności, a za mało pracy formacyjnej nad sobą. ...
DY