Z rodziną nie tylko na zdjęciu
Były pracownik siedleckiej Odlewni Staliwa „Stalchemak” od wielu lat należy do kościelnej Służby Porządkowej „Totus Tuus”. Dołączył do niej po pogrzebie bł. ks. Jerzego Popiełuszki, by systematycznie pełnić wartę przy jego grobie na Żoliborzu. Robi to już od 42 lat i jest jednym z nielicznych, którzy trzymają straż od początku. Od 2002 r. I. Kicki robi krzyże pątnicze J. Popiełuszki, które po poświęceniu w warszawskim kościele św. Stanisława Kostki trafiają do parafii w Polsce i za granicą - wykonał ich już 77.
Z jego pracowni wychodzą też niewielkie drewniane krzyże pamiątkowe z wygrawerowanym mottem „Zło dobrem zwyciężaj”. Pierwszy dał mamie ks. Jerzego, która miesiąc po pogrzebie, przed Bożym Narodzeniem, przyjechała na grób syna. W 2024 r. uhonorowany został prezydenckim Złotym Krzyżem Zasługi za pielęgnowanie pamięci o ks. J. Popiełuszce. Kiedy napisałam artykuł o wiernym, 40-letnim trwaniu przy kapelanie Solidarności, I. Kicki podarował mi różaniec z biało-czerwonych koralików. – To moje ręce robią takie różańce – wyjaśniał.
Niech się poznają
– Siedzenie przed telewizorem to nie moje klimaty. Zawsze lubiłem być w ruchu – zastrzega stanowczo I. Kicki. Przez wiele lat należał do PTTK i kiedy tylko nadarzyła się okazja, jeździł na wycieczki po Polsce. Dla najbliższych organizował je sam. – Nie było nudy. ...
Monika Lipińska