Kościół
A.D. 2026-01-28
To nie człowiek wymyślił życie konsekrowane - mówi s. Marzena, albertynka. - Wybrałam je, bo zafascynował mnie Jezus - dopowiada s. Estera, służebniczka. - Wierzę, że Bóg wybrał mnie do takiego życia przed założeniem świata - zaznacza br. Adam Szczygieł, paulista.

Czym jest życie konsekrowane? Jaki jest jego cel? Dzieląc się doświadczeniem i świadectwem, moi rozmówcy podkreślają, że w życiu dla Jezusa i z Jezusem wciąż dojrzewają i rozwijają się. Nie czują stagnacji, nie mówią, że wszystko wiedzą i że osiągnęli duchowy constans. Trwają przy Chrystusie i pozwalają, by ich prowadził. - Życie konsekrowane to po prostu moje życie. Nie utożsamiam go ze sposobem na życie.
A.D. 2026-01-21
„Pamiętaj! Glebę Ci wydrzeć mogą… Ducha bez zezwolenia twego nigdy. Ziemia świętą bywa.

To prawda, ale Bóg i Ojczyzna przede wszystkim i nade wszystko w sercu, w myśli i w woli człowieka się mieszczą” - napisała hrabina Jadwiga Łubieńska, dedykując pamiętniki poświęcone życiu i pracy wśród unitów swojej córce. Urodziła się w 1852 r. w Galicji. W 1871 r. poślubiła Zdzisława Łubieńskiego i zamieszkała w Kolanie. W latach 70 wyjechała do Krakowa, następnie do Florencji, by studiować rzeźbiarstwo. Tworzyła przeważnie w marmurze - głównie rzeźby portretowe i religijne, a prace wystawiała we Lwowie, Wiedniu, Turynie i Florencji.
A.D. 2026-01-21
„Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim” (Mt 17,2-3).

Piotr, Jan i Jakub na Taborze zobaczyli swego Mistrza w postaci zupełnie innej niż zwykle. Promieniował światłem i chwałą. Ukazał im w ten sposób cząstkę swej boskiej natury. Byli zaskoczeni tym, co widzieli i słyszeli. Najbardziej poruszył ich głos z nieba. W przemawiającym rozpoznali Boga Ojca, dlatego z bojaźnią upadli na twarz.
A.D. 2026-01-14
Do maleńkiego Pratulina przyciąga nas nie tylko świadectwo wiary i życia bł. Męczenników Podlaskich. Tamtejsza ziemia została uświęcona ich krwią i jest miejscem, gdzie można doznać fizycznego oraz duchowego uzdrowienia.

Świadectwa uzyskanych tu łask i cudów rozprzestrzeniają się różnymi drogami, także pocztą pantoflową. W Pratulinie często można usłyszeć, że „nasi Męczennicy nie są bezrobotni”, bo nieustannie wstawiają się za tymi, którzy ich o to proszą. Czasami Boże interwencje, do jakich dochodzi za ich przyczyną, dzieją się wręcz błyskawicznie i namacalnie. Sprawy zawierzone Bogu przez wstawiennictwo bł. Wincentego Lewoniuka i jego współbraci niejednokrotnie nabierają zaskakującego kierunku i dynamiki.
A.D. 2026-01-14
Znów minął nam rok - dla jednych liczony jeszcze w liczbach „-naście”, „-eścia”, lecz dla wielu już czas odmierza się w „-siątkach”.

Widzimy, że czas płynie - nie tylko wpatrując się w bieg wskazówek zegara - ale również ten upływ czasu obserwujemy na naszej twarzy, dostrzegamy go w kolorze włosów czy innych symptomach upływu lat. Każdy początek nowego roku stawia przed człowiekiem pytanie: jak będzie? W dzisiejszych czasach to „będzie” jest o tyle niepokojące, że nikt nie wie, jak będzie i co to będzie. Na większość bowiem spraw nie mamy najmniejszego wpływu i możemy być jedynie ich biernymi obserwatorami lub zmuszonymi do uczestnictwa w nich statystami.
A.D. 2026-01-07
Najpierw PESEL, potem szczepienia, później przedszkole. A chrzest? Coraz częściej odkładany „na później”, jakby był dodatkiem do życia, a nie jego fundamentem.

W imię wolności, wyboru i dojrzałości. Tyle że Kościół od dwóch tysięcy lat twierdzi coś zupełnie odwrotnego: że najważniejszych darów nie daje się na końcu. Jeszcze nie chodzi, nie mówi, nie podejmuje żadnych decyzji, a jednak - zdaniem wielu - już teraz nie wolno „decydować za niego” w sprawach wiary. „Poczekajmy, aż dorośnie, niech samo wybierze” - to najczęściej powtarzany argument. Tyle że to rozumowanie rzadko bywa stosowane konsekwentnie.
A.D. 2026-01-07
9 stycznia wspominaliśmy w Kościele bł. Paulinę Jaricot, założycielkę Dzieła Rozkrzewiania Wiary oraz Żywego Różańca.

Jej osoba, życie, dokonania i pisma są w dalszym ciągu mało znane i wciąż niedoceniane. Pochodziła z Francji, z dość zamożnej, religijnej i wielodzietnej rodziny. Choć tak mocno zaangażowała się w życie Kościoła, zachęcając innych do apostolstwa modlitwy oraz pomocy misjom, do końca pozostała osobą świecką. O jej życiu można nakręcić dobry film. Jego pierwsze sceny pokazywałyby Paulinę, jako młodą elegantkę lubującą się w balach, strojach i wyszukanej biżuterii.
A.D. 2026-01-01
O misyjności Kościoła trzeba mówić przez cały rok. Jego sens warto przybliżać również dzieciom. One także chcą być świadkami Chrystusa.

Widać to na przykładzie dziecięcych kół misyjnych, które są aktywne nie tylko w okresie Bożego Narodzenia. Formacja w takiej grupie otwiera serca na Boga i drugiego człowieka. We wspólnocie modlą się, pomagają, ale także bawią. - Koło w Woli Uhruskiej powstało dekadę temu z inicjatywy byłego proboszcza - śp. ks. Józefa Kuzawińskiego, który poprosił nas o duchową adopcję jednego z misjonarzy - wspomina Mariola Antoniuk, opiekunka koła misyjnego z parafii Ducha Świętego.
A.D. 2026-01-01
To zadanie, które często stawiają sobie duszpasterze, świeccy liderzy odpowiedzialni za formację młodych czy po prostu ludzie zatroskani o przyszłość Kościoła.

Pojawia się ono na różnych forach, podczas debat i spotkań poświęconych działalności Kościoła wobec młodego człowieka. Warto podsumować i uporządkować to, co wybrzmiało w ostatnim czasie. Na początku jednak powróćmy do synodu o synodalności, którego echa - na szczęście - nie milkną. W Dokumencie końcowym stwierdzono, że młodzi ludzie mają swój wkład w synodalną odnowę Kościoła. Są wrażliwi na braterstwo, ale też nie szczędzą Kościołowi krytyki.
A.D. 2025-12-17
Tak naprawdę bożonarodzeniowa Ewangelia nie jest idyllą zrodzoną z sentymentalnej, słodkiej pobożności, deserem po obfitej świątecznej uczcie.

Jest budzącą wzburzenie opowieścią o trwającym nadal egoizmie świata, do którego drzwi nadaremnie puka Maryja z Józefem. Jest zaproszeniem, aby wzorem pasterzy podejść bliżej Dziecięcia, odbyć niezwykłą, wewnętrzną pielgrzymkę wiary, która zmienia wszystko. Już za kilka dni będziemy czytali fragment Ewangelii opowiadający o narodzeniu Jezusa. Najwięcej pisze o nim św. Łukasz. Dlaczego? Jedna z hipotez głosi, że jako uczeń św. Pawła wielokrotnie rozmawiał z apostołami - naocznymi świadkami wydarzeń z udziałem Chrystusa.