Rozmowa z dr. Andrzejem Szabaciukiem z Katedry Teorii Polityki i Studiów Wschodnich Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Panie Doktorze, kilka tygodni temu po incydencie z dronem w Osinach mówił Pan, że takie sytuacje będą się powtarzać. Ale nikt chyba nie przewidział, że stanie się to tak szybko i na taką skalę?
To prawda. O ile wtedy jeszcze nie byliśmy pewni, czy to rosyjska prowokacja, o tyle teraz wątpliwości już nie ma. Gdyby to był jeden dron, można byłoby się zastanawiać i przyjąć rosyjskie usprawiedliwienia, ale przy kilkunastu mamy do czynienia z ewidentnym testowaniem możliwości obronnych Polski i NATO - zarówno na wschodniej flance, jak i całego sojuszu. Sprawdzano szybkość reakcji naszych wojskowych, systemu obrony, działania państwa w sytuacji kryzysowej i reakcję kluczowych sojuszników.
Panie Doktorze, kilka tygodni temu po incydencie z dronem w Osinach mówił Pan, że takie sytuacje będą się powtarzać. Ale nikt chyba nie przewidział, że stanie się to tak szybko i na taką skalę?
To prawda. O ile wtedy jeszcze nie byliśmy pewni, czy to rosyjska prowokacja, o tyle teraz wątpliwości już nie ma. Gdyby to był jeden dron, można byłoby się zastanawiać i przyjąć rosyjskie usprawiedliwienia, ale przy kilkunastu mamy do czynienia z ewidentnym testowaniem możliwości obronnych Polski i NATO - zarówno na wschodniej flance, jak i całego sojuszu. Sprawdzano szybkość reakcji naszych wojskowych, systemu obrony, działania państwa w sytuacji kryzysowej i reakcję kluczowych sojuszników.