Kultura
28/2026 (1608) 2026-07-08
30 czerwca rodzina Kowieskich z Siedlec podzieliła się swoimi wrażeniami z podróży dookoła świata.

Chętnych do wysłuchania morskich opowieści nie zabrakło, podobnie jak pytań, które padały co chwilę, przerywając opowieść Martyny, Macieja oraz czworga ich dzieci: Matyldy, Marcela, Maurycego i Marysi. Spotkanie odbyło się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Siedlcach.
28/2026 (1608) 2026-07-08
Choć pogoda wystawiła organizatorów na próbę, „Letnie Granie” po raz kolejny przyciągnęło do Kotunia mieszkańców i gości.

W programie znalazły się koncerty, pokazy, stoiska kół gospodyń wiejskich z regionalnymi przysmakami oraz liczne atrakcje. Świętowanie rozpoczęła Msza św. w intencji mieszkańców, odprawiona w kościele pw. św. Antoniego.
28/2026 (1608) 2026-07-08

Ruszyły prace renowacyjne przy historycznej kapliczce zlokalizowanej na dawnych przedmieściach, w historycznej osadzie zwanej Gorczycewem.

Stanowi ona wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju materialne upamiętnienie najstarszych dziejów miasta. Pobudowana została w pierwszej połowie XIX w. w miejscu nieistniejącego już kościoła pw. św. Anny oraz cmentarza, który funkcjonował na tym terenie od co najmniej XVI w. Z tego też względu kapliczka pełni funkcję swego rodzaju miejsca pamięci narodowej i lokalnej. Jej znaczenie wykracza poza historię samego miasta - odnosi się do dziejów całej okolicy, czego potwierdzeniem są m.in. sąsiedztwo stanowiska archeologicznego oraz odkrycia dokonane w pobliżu dawnej przeprawy przez rzekę Promnik.

28/2026 (1608) 2026-07-08

Dzieci są dla mnie wszystkim. Na ich widok powracają wspomnienia z czasów, gdy z nimi pracowałam - mówi Antonina Bil z Woli Uhruskiej.

Była jedną z pierwszych nauczycielek przedszkola przy Hucie Szkła „Nadbużanka”. Poczucie misji wychowawczej, pasja i radość z kształtowania najmłodszych pokoleń - praca nauczyciela nie jest dla każdego. Wymaga cierpliwości, umiejętności dostrzegania potrzeb najmłodszych, a także dawania swoją postawą dobrego przykładu. Doskonale odnajdowała się w tej roli w latach 50 ubiegłego wieku przedszkolanka z Bytynia, której nie dane jednak było realizować się w zawodzie, jaki wybrała i pokochała.

28/2026 (1608) 2026-07-08
Po paru upalnych dniach spadło nieco deszczu, słupki termometrów się ustabilizowały i z globalnego ocieplenia oraz najbardziej tropikalnego początku lata w historii pomiarów zostały przysłowiowe nici. Choć trzeba przyznać, że dotychczasowy rekord temperatury w Polsce został pobity. W 1921 r., gdzieś na Opolszczyźnie, termometr pokazywał 40,2oC, a przed kilku dniami w Słubicach było aż 40,5oC. Jak na 105 lat globalnego ocieplenia poprawiony o 0,3oC wynik jest doprawdy imponujący. Czy za kolejne 105 lat nasi potomkowie zobaczą na termometrach 40,8oC? Niewykluczone, no chyba że wcześniej - a wiele na to wskazuje - skończy się moda na globalne ocieplenie i nasi potomkowie znowu będą mogli korzystać z uroków pory roku od dawien dawna nazwanej latem.
28/2026 (1608) 2026-07-08
Jestem pod wrażeniem. Naprawdę. Ciągle nowe wieści o (nazwijmy to subtelnie) nieprawidłowościach w warszawskim Szpitalu Południowym to nie jakieś tam sobie „ośmiorniczki”, tylko afera jak się patrzy. Bulwersująca informacja o gigantycznych zarobkach Dawida Kacprzyka, młodego lekarza bez specjalizacji to tylko wierzchołek góry lodowej. Jestem pod wrażeniem odwagi i konsekwencji doktora Emila Jędrzejewskiego, który położył na szali całe swoje życie, żeby upomnieć się o pacjentów i publicznie opowiedzieć o panujących we wspomnianym szpitalu, mrożących krew w żyłach praktykach.
28/2026 (1608) 2026-07-08

Rozmowa z bp. Markiem Mendykiem, asystentem krajowym Akcji Katolickiej w Polsce.

Jako asystent krajowy gościł Ksiądz Biskup ostatnio na XXX Pielgrzymce Akcji Katolickiej na Jasnej Górze. Jaki obraz odrodzonej Akcji Katolickiej wyniósł Ksiądz Biskup z tego jubileuszowego spotkania?

Gdybym miał użyć tylko dwóch słów, byłyby to radość i nadzieja. Radość, że spora grupa członków Akcji Katolickiej odnajduje swoje miejsce w tym stowarzyszeniu i na nowo odczytuje swoją misję jako katolika świeckiego. Nadzieja - bo powoli odradza się to, co - wydawać by się mogło - mamy za sobą.

28/2026 (1608) 2026-07-08
Rozmowa z dr Małgorzatą Gałązką-Sobotką, rektorem Uczelni Łazarskiego, ekspertem w obszarze zarządzania w ochronie zdrowia.

Sytuacja w warszawskim Szpitalu Południowym obnażyła patologie polskiemu systemu ochrony zdrowia?

Ten przypadek pokazał zjawisko, które narastało od wielu lat i którego skali obecnie zapewne nie możemy sobie do końca wyobrazić - przede wszystkim wielozatrudnienia oraz tego, jak wielu lekarzy pracuje na kontraktach. Na pewno widzimy też, że wymknęła się spod kontroli dynamika samego wzrostu wynagrodzeń medyków.
28/2026 (1608) 2026-07-08
Mówią, że to nie oni rozważali udział w Pieszej Pielgrzymce Podlaskiej na Jasną Górę, tylko Pan Bóg tak pokierował ich drogami, że dzisiaj nie wyobrażają sobie życia bez pielgrzymowania.

Ta piesza, najbardziej wymagająca, której celem jest cudowny wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, zajmuje w ich sercach szczególne miejsce. Pielgrzymowanie w rodzinie Bernardety i Mirosława Rzewuskich zaczęło się tak naprawdę od ich córki - Ady, która chodziła z grupą 3 (obecna 2). - W 2014 r., 9 sierpnia, pojechaliśmy z żoną odwiedzić ją na noclegu w Czarnolesie. Pobyliśmy chwilę, zobaczyliśmy tę niepowtarzalną atmosferę i pomyśleliśmy, że fajnie byłoby zostać. Po przyjeździe do domu szybko załatwiliśmy sobie urlopy i dołączyliśmy w Kostomłotach. Tych kilka dni wystarczyło, żeby utwierdzić się, że to miejsce dla nas - zakochaliśmy się w pielgrzymowaniu - mówi M. Rzewuski.
28/2026 (1608) 2026-07-08
Szkaplerz jest nam dany po to, byśmy żyli pełnią życia i osiągnęli zbawienie. To znak opieki Matki Bożej, która chce nas zaprowadzić do nieba - powtarza o. Mariusz Płuciennik, karmelita z Woli Gułowskiej.

W tych słowach nie byłoby niczego zaskakującego i niezwykłego, gdyby nie kontekst, w jakim wypowiedział je w czasie naszej rozmowy. Już na jej początku przytoczył bowiem sytuację, z którą spotkał się nie po raz pierwszy. - Zdarza się, że przychodzą do nas ludzie ze szkaplerzem w ręku i proszą o jego poświęcenie. Tłumaczą: „Ojcze, to do trumny. Chcę przygotować wszystko, co będzie potrzebne po mojej śmierci, żeby rodzina miała wszystko pod ręką, gdy trzeba będzie mnie pochować. Zależy mi, by włożyli mi ten szkaplerz na ostatnią drogę”. Pytam wtedy, czy zostali oficjalnie przyjęci do szkaplerza karmelitańskiego.