Historia
My nie zawiedliśmy Polski i Polaków

My nie zawiedliśmy Polski i Polaków

31 sierpnia w parafii św. Stanisława BM w Siedlcach odbędzie się uroczystość nadania sztandaru Ogólnopolskiemu Stowarzyszeniu Internowanych i Represjonowanych. - To ukoronowanie wieloletnich działań naszej organizacji - mówi o niedzielnych obchodach przewodniczący OSIiR Janusz Olewiński.

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych z siedzibą w Siedlcach istnieje od 1998 r. Prawie trzy dekady działalności OSIiR-u przekładają się na realną pomoc materialną oraz moralną świadczoną na rzecz działaczy opozycji antykomunistycznej, ale też na udane próby zrzeszania tego środowiska.
Historyczna kolekcja

Historyczna kolekcja

Wydarzeniem towarzyszącym uroczystości nadania sztandaru OSIiR jest otwarcie wystawy pt. „Znaczki poczty podziemnej z lat 1981-1989” w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Siedlcach.

Prezentowana wystawa obejmuje 350 kart zawierających prawie 2,7 tys. znaczków, bloczków, arkuszy, kopert i kart pocztowych, banknotów oraz katalogów. Jako cechę charakterystyczną zbioru jego właściciel Edwin Klessa wskazuje fakt, iż niemal w całości został on zgromadzony w latach 1981-1989 na terenie Trzcianki w ramach konspiracyjnego kolportażu wydawnictw podziemnych.
„Piękny przykład życia niezmarnowanego” - charakteryzuje ks. Jana Niedziałka Alina Sikorska. „Człowiek od Boga” - nie ma wątpliwości Mirosław Dymowski. Niezłomna postawa kapłana z Żeliszewa jest wciąż aktualną inspiracją. Czym ks. Jan zasłużył sobie na miano bohatera?

I życiem, i śmiercią - podpowiadają znawcy jego biografii. Życiem, jako że w posługę kapłańską ks. J. Niedziałka wpisana była zarówno praca naukowa, jak i działalność patriotyczna, ale też śmiercią poprzedzoną okrutnym śledztwem, podczas którego „zachował się jak trzeba…”.
Fragmenty glinianych tygli do przetopu metali szlachetnych, odpady związane z produkcją metalurgiczną i elementy naczyń ceramicznych - to efekty tegorocznych odkryć w ramach prowadzonych badań archeologicznych i historycznych siedziby rodu Ciołków.

Od 2016 r. żelechowski zamek jest przedmiotem sezonowych badań prowadzonych przez pracowników Polskiej Akademii Nauk. Po pierwszych nieinwazyjnych badaniach geofizycznych, od 2017 r. trwają sondażowe badania archeologiczne. Ich realizację finansowo i logistycznie od samego początku wspiera gmina Żelechów.
Zachowane fragmenty katafalku Pawła Karola Sanguszki, wystawionego w 1751 r. w lubelskim kościele kapucynów, można teraz obejrzeć w Orchówku.

W okresie baroku wydarzenia, takie jak wjazd władców do miast, koronacje, urodziny, śluby czy pogrzeby, stawały się okazją do organizowania widowisk i uroczystości trwających nierzadko kilka dni. Niewiele dekoracji architektonicznych, rzeźbiarskich i malarskich z tamtej epoki zachowało się do dzisiejszych czasów. Te, które przetrwały, znajdują się obecnie w kilku muzeach i kościołach w kraju, m.in. Muzeum Warszawskiej Prowincji Kapucynów w Zakroczymiu.
30 prac malarskich zaprezentowali artyści z różnych stron Polski w miętneńskim dworku, a ich tematem były pejzaże historyczne związane z tradycją kościuszkowską i szeroko pojętą historią ziemi garwolińskiej.

Obrazy przedstawiają to, co artyści widzą teraz i co mogą sobie wyobrazić, a co miało miejsce za czasów Tadeusza Kościuszki. Grupa artystów miejscowych i z różnych stron Polski, m.in. z Hajnówki, Poznania, Lubonia, Lublina, Siedlec, Wołomina i Świdwina, przez ponad tydzień malowała obrazy na temat: nad Okrzejką i Wisłą - pejzaże historyczne.
W trakcie remontu zabytkowych krypt w kościele św. Ludwika we Włodawie natrafiono prawdopodobnie na szczątki o. Marcelego - informuje o. Marek Nowacki, proboszcz parafii, przeor klasztoru paulinów.

7 sierpnia mija 241 lat, odkąd uległ wypadkowi i zmarł we Włodawie Antoni Dobrzeniewski, malarz, autor i konserwator dekoracji ściennych i obrazów w świątyniach paulińskich. Naukę malarstwa pobierał w pracowni Szymona Czechowicza w Warszawie. W 1757 r. wstąpił do klasztoru paulinów w Częstochowie. A. Dobrzeniewski był autorem obrazów olejnych do ołtarzy w kościołach swojego zakonu. Współtworzył malunki refektarzu nowicjackiego na Jasnej Górze. Do świątyni podominikańskiej w Sieradzu namalował „Ecce Homo”.
W większości nie pochodzą z Tyśmienicy, tylko z innych miejscowości, a nawet sąsiednich powiatów. Jednak mieszkając w tej niewielkiej wsi i poznając jej dziedzictwo, postanowiły czynnie je promować. Czym przejawia się aktywność pań z Koła Gospodyń Wiejskich?

Dzięki zaangażowaniu w integrację społeczności, wspieranie rozwoju wsi oraz przedsiębiorczości kobiet KGW zapisało się już w historii Tyśmienicy. Aktywne i dynamiczne panie starają się łączyć ludzi i pokolenia, dbać o dorobek kulinarny, a podczas wydarzeń gminnych zabawiać mieszkańców swoim śpiewem. Są dowodem na to, że koła gospodyń, lokalne centra aktywności, stanowią o fenomenie tego zjawiska we współczesnej Polsce.
W środku ogarniętej wojną Warszawy, w ruinach, huku bomb i pośród rannych, odbyła się uroczystość, która mimo dramatycznych okoliczności promieniowała nadzieją.

13 sierpnia 1944 r., w kaplicy przy ul. Moniuszki, Alicja Treutler „Jarmuż” i Bolesław Biega „Pałąk” złożyli sobie przysięgę małżeńską. Ten moment - pierwszy oficjalnie zarejestrowany ślub powstańczy - nie tylko został uwieczniony na filmie, ale stał się symbolem siły miłości w czasie wojny. Przeżyli razem 75 lat. Poznali się jeszcze przed 1939 r. Los splótł ich drogi, gdy zamieszkali w tym samym domu.
Pierogi jagodowe z lawendą i miętową śmietanką oraz deser „pijane ule” wraz z lemoniadą z pokrzywy - to zwycięzcy II Konkursu Kulinarnego o Złotą Wazę Hrabiny Rozalii Pociej.

26 lipca na placu przy Czworoboku zmierzyli się pasjonaci kuchni oraz koła gospodyń. Przygotowywanie dań odbywało się przy publiczności, która miała okazję skosztować specjałów. Każdy uczestnik konkursu miał za zadanie przygotować trzy minimalistyczne porcje degustacyjne oraz deser inspirowany kuchnią z pierwszej połowy XVIII w. z dodatkiem miodu.