Jest Pan uważany za spin doctora PiS-u, często było Pana widać w mediach. Teraz jakby Pan trochę zniknął…
Rozmowy
Diecezja siedlecka została erygowana bullą Piusa VII „Ex imposita Nobis” 30 czerwca 1818 r. W tym roku obchodzi więc 190-lecie swego istnienia. W skali dziejów Polski to wiek niemalże „przedszkolny”. Co było wcześniej?
W maju gmina Siedlce obchodziła 35-lecie swojego istnienia. Taki jubileusz to okazja do wielu podsumowań działalności Urzędu Gminy. Jakie to były działania?
Dlaczego z taką determinacją dążył Pan do tego, aby Centrum Promocji i Rozwoju Polesia Zachodniego wznowiło swoją działalność?
Jak Białorusini są postrzegani w Polsce? Czy zgodzi się Pan z tym, że w kontekście rządów prezydenta Łukaszenki?
W ubiegłym roku Siedlce świętowały 460-lecie. Jaka jest kondycja miasta dziś, kiedy jest starsze o rok?
Jak wszyscy chyba wiemy, na terenie Polski istniało niegdyś wiele parafii obrządku wschodniego. Skąd się wzięły w państwie, które przyjęło chrześcijaństwo zachodnie?
Co zadecydowało o połknięciu turystycznego bakcyla?
„Sumienie obudzone” to nieco szerzej pomyślana recenzja autobiograficznej książki Bernarda Nathansona. Ale przede wszystkim dodatkowy głos w kwestii aborcji. Co skłoniło Pana do zainteresowania się tematem?
Na początek przypomnijmy podstawowe wiadomości. Co to takiego „żywność genetycznie modyfikowana”?