13 lipca w lesie Sumierz odbyły się uroczystości związane ze 120 rocznicą ostatnich tajnych misji unickich. Mszy św. przewodniczył ks. Adam Przywuski, który na co dzień posługuje na Ukrainie.
Kaznodzieja na początku Eucharystii zaznaczył, że uczestnicy misji przychodzili do Sumierza „aby żyć po ludzku”. Ich największym skarbem była katolicka wiara. - Dziękujemy za ich mądrość, za to, że kładli fundamenty pod nasze polskie „dziś”. Gdyby nie ich obecność i modlitwa na tym miejscu, nie wiadomo, czy byłaby tu jeszcze Polska. Oni stanęli wtedy po właściwej stronie - wskazywał ks. A. Przywuski.
Kaznodzieja na początku Eucharystii zaznaczył, że uczestnicy misji przychodzili do Sumierza „aby żyć po ludzku”. Ich największym skarbem była katolicka wiara. - Dziękujemy za ich mądrość, za to, że kładli fundamenty pod nasze polskie „dziś”. Gdyby nie ich obecność i modlitwa na tym miejscu, nie wiadomo, czy byłaby tu jeszcze Polska. Oni stanęli wtedy po właściwej stronie - wskazywał ks. A. Przywuski.