Historia
40/2022 (1417) 2022-10-05
10 października 1794 r. pod Maciejowicami rozegrała się bitwa, która przypieczętowała losy powstania kościuszkowskiego. Starły się w niej siły powstańcze dowodzone przez gen. Tadeusza Kościuszkę z armią rosyjską dowodzoną przez generałów Denisowa i Fersena.

Kościuszko postawił przed polskimi siłami ambitne zadanie rozbicia kolejno dwóch korpusów rosyjskich, gdyż oprócz sił Fersena i Denisowa zbliżało się znad Bugu duże ugrupowanie gen. Suworowa. Każdy z korpusów rosyjskich osobno był silniejszy niż armia Kościuszki. Naczelnik insurekcji miał jednak potencjalnego asa w rękawie, którym była operująca w pobliżu głównych sił polskich dywizja gen. Adama Ponińskiego. Wczesnym rankiem 10 października na niezłej pozycji w oparciu o rzekę Okrzejkę i pałac w Podzamczu stanęło ok. 6 tys. Polaków dysponujących 30 armatami. Rosjanie mieli dwukrotną przewagę w ludziach oraz artylerii. W dodatku część sił polskich stanowili kosynierzy, którzy co prawda sprawili Rosjanom krwawą łaźnię pod Racławicami, ale w późniejszych starciach zazwyczaj ustępowali sile ognia artylerii i karabinów.
40/2022 (1417) 2022-10-05
Jeżeli czytacie Państwo ten tekst, to znaczy że - podobnie jak ja - przeżyliście kolejny z zapowiadanych właśnie końców świata. Od pewnego czasu koniec świata jest swego rodzaju ruchomym świętem, hucznie obchodzonym nawet kilka razy w roku.

Liczni wizjonerzy, przepowiadacze przyszłości, jasnowidze - o których nasze babcie zwykły mawiać: „ci prorocy co chleb jedzą, g… wiedzą” - snują różne nienapawające optymizmem teorie o nadciągającym kresie. Kilka dni przed „godziną zero” w mediach (zwłaszcza w internecie) rozpoczyna się celebracja tego, co ma się niby wydarzyć. Ostatni z zapowiadanych na ten rok armagedonów, w opinii wielu cudownie oświeconych specjalistów, miał nastąpić w ostatnią sobotę września. Rozgrzane do czerwoności media społecznościowe straszyły uderzeniem meteorytu w Ziemię, licznymi eksplozjami na Słońcu, pożarami, ogromnymi trzęsieniami ziemi i powodziami, a nawet zmasowanymi wybuchami nuklearnymi.