Dzisiaj, o 15.00, na Scenie Parkowej w Rykach zaprezentują się finaliści IV Festiwalu Piosenki Religijnej.
Aktualności
Gromadzicie się przy przydrożnej kapliczne na "majowym"? Zgłoście to, a wasza miejscowość zostanie oznaczona na Ogólnopolskiej Mapie Śpiewów Majowych. Jak dotąd z naszej diecezji są na niej tylko wsie Sobole i Kownatki.
Już 2 czerwca gościem 61 edycji „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami” będzie człowiek, który udowodnił, że niemożliwe naprawdę nie istnieje, czyli Jan Mela.
Gościem jubileuszowej, 60 edycji „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami” był Dawid Andres - podróżnik i prezenter znany z programu „Ciężarówką przez Stany”.
Podczas spotkania opowiadał nie tylko o ekstremalnej wyprawie przez Amazonkę, ale także o życiu, marzeniach i odwadze do podejmowania ryzyka. Wydarzenie rozpoczęło się na Skwerze Podróżników, gdzie Andres odsłonił pamiątkową tabliczkę upamiętniającą jego wizytę. Otrzymał także medal „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami”.
Podczas spotkania opowiadał nie tylko o ekstremalnej wyprawie przez Amazonkę, ale także o życiu, marzeniach i odwadze do podejmowania ryzyka. Wydarzenie rozpoczęło się na Skwerze Podróżników, gdzie Andres odsłonił pamiątkową tabliczkę upamiętniającą jego wizytę. Otrzymał także medal „Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami”.
AZS AWF Biała Podlaska zakończył sezon zwycięstwem i awansem.
W ostatniej kolejce pokonał Siódemkę Miedź Legnica 33:31 i zakończył sezon na siódmym miejscu w tabeli. Akademicy przystępowali do spotkania z dodatkową motywacją, bo znali już wynik meczu Padwy Zamość z SMS ZPRP I Kielce. Zwycięstwo nad zespołem z Legnicy pozwalało im wyprzedzić Zamościan i poprawić końcową pozycję w rozgrywkach.
W ostatniej kolejce pokonał Siódemkę Miedź Legnica 33:31 i zakończył sezon na siódmym miejscu w tabeli. Akademicy przystępowali do spotkania z dodatkową motywacją, bo znali już wynik meczu Padwy Zamość z SMS ZPRP I Kielce. Zwycięstwo nad zespołem z Legnicy pozwalało im wyprzedzić Zamościan i poprawić końcową pozycję w rozgrywkach.
47-letni Grzegorz Karczewski podjął próbę ustanowienia Rekordu Guinnessa w jeździe rowerem bez pedałowania.
Rankiem 10 maja jego nietypowe przedsięwzięcie przyciągnęło wielu mieszkańców Międzyrzeca Podlaskiego. W niespełna 10 min pokonał 2 km, posługując się wyłącznie kierownicą. Pomysł na ustanowienie rekordu wziął się z dziecięcych marzeń. - Jako nastolatek jeździłem rowerem, kręcąc tylko kierownicą, i to mi się podobało, zwłaszcza gdy już byłem zmęczony pedałowaniem. Po latach przypomniałem sobie o tym - opowiada G. Karczewski.
Rankiem 10 maja jego nietypowe przedsięwzięcie przyciągnęło wielu mieszkańców Międzyrzeca Podlaskiego. W niespełna 10 min pokonał 2 km, posługując się wyłącznie kierownicą. Pomysł na ustanowienie rekordu wziął się z dziecięcych marzeń. - Jako nastolatek jeździłem rowerem, kręcąc tylko kierownicą, i to mi się podobało, zwłaszcza gdy już byłem zmęczony pedałowaniem. Po latach przypomniałem sobie o tym - opowiada G. Karczewski.
Ptasia grypa ponownie uderzyła. Wybito tysiące ptaków - tym razem kaczek - a hodowcy liczą nie tylko finansowe straty, ale także koszty związane z restrykcyjną bioasekuracją.
Wysoce zjadliwy wirus HPAI odnotowano we wsi Halasy w powiecie bialskim, Miłkowie w powiecie parczewskim oraz w trzech gospodarstwach w gminie Wohyń w powiecie radzyńskim. Jak w każdym podobnym przypadku, służby weterynaryjne podjęły działania mające na celu likwidację ognisk choroby. Zwierzęta zostały uśmiercone, a gospodarstwa poddane dezynfekcji.
Wysoce zjadliwy wirus HPAI odnotowano we wsi Halasy w powiecie bialskim, Miłkowie w powiecie parczewskim oraz w trzech gospodarstwach w gminie Wohyń w powiecie radzyńskim. Jak w każdym podobnym przypadku, służby weterynaryjne podjęły działania mające na celu likwidację ognisk choroby. Zwierzęta zostały uśmiercone, a gospodarstwa poddane dezynfekcji.
Odór, obawy o środowisko i brak pełnej hermetyzacji oczyszczalni ścieków działającej przy zakładzie przetwarzania produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego budzą sprzeciw mieszkańców Sycyny i Worońca w gm. Biała Podlaska.
Podkreślają, że problem od lat wpływa na jakość ich życia, a instalacja wciąż nie spełnia wszystkich wymogów formalnych. Wskazują na uciążliwości zapachowe, możliwe przekroczenia norm i brak pozwolenia zintegrowanego, które jest podstawowym wymogiem dla tego typu działalności.
Podkreślają, że problem od lat wpływa na jakość ich życia, a instalacja wciąż nie spełnia wszystkich wymogów formalnych. Wskazują na uciążliwości zapachowe, możliwe przekroczenia norm i brak pozwolenia zintegrowanego, które jest podstawowym wymogiem dla tego typu działalności.
W najgorszej sytuacji są plantatorzy wiśni, czereśni, jabłoni i grusz. W wielu miejscach zbiorów w tym sezonie nie będzie. Na jaką pomoc mogą liczyć sadownicy?
Tegoroczna wiosna dała się we znaki producentom owoców m.in. na Lubelszczyźnie i Mazowszu. - Takich mrozów o tej porze nie pamiętam od 40 lat. Sytuacja jest bardzo zła. W niektórych rejonach przemrożone zostały niemal wszystkie drzewa owocowe, krzewy maliny czy porzeczek, a nawet truskawki - mówi Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.
Tegoroczna wiosna dała się we znaki producentom owoców m.in. na Lubelszczyźnie i Mazowszu. - Takich mrozów o tej porze nie pamiętam od 40 lat. Sytuacja jest bardzo zła. W niektórych rejonach przemrożone zostały niemal wszystkie drzewa owocowe, krzewy maliny czy porzeczek, a nawet truskawki - mówi Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.
Przez lata opowiadał bajki swoim dzieciom, potem wnukowi. Młodzi słuchacze nigdy nie mieli dość jego historii.
Pomysłami sypał jak z rękawa. Wreszcie, za namową rodziny, spisał je i wydał zbiór bajek - początkowo tylko dla najbliższych. 8 maja zaprezentował swoją twórczość czytelnikom Gminnej Biblioteki Publicznej w Wysokim. Janusz Panasiuk, to mieszkaniec Halas, emerytowany policjant i absolwent prawa. W młodości pochłaniał książki nałogowo, a opowiadanie bajek dzieciom było dla niego prawdziwą przyjemnością. Niedawno wydał książkę pt. „Bajki Dziadka Janusza”, w której znalazło się 48 niezwykłych historii. O publikacji wiedzieli początkowo jedynie najbliżsi.
Pomysłami sypał jak z rękawa. Wreszcie, za namową rodziny, spisał je i wydał zbiór bajek - początkowo tylko dla najbliższych. 8 maja zaprezentował swoją twórczość czytelnikom Gminnej Biblioteki Publicznej w Wysokim. Janusz Panasiuk, to mieszkaniec Halas, emerytowany policjant i absolwent prawa. W młodości pochłaniał książki nałogowo, a opowiadanie bajek dzieciom było dla niego prawdziwą przyjemnością. Niedawno wydał książkę pt. „Bajki Dziadka Janusza”, w której znalazło się 48 niezwykłych historii. O publikacji wiedzieli początkowo jedynie najbliżsi.