Afera związana z giełdą kryptowalut nabiera tempa. Tylko o ryzyku z nią związanym wiedziano dawno temu, a dopiero teraz politycy się nad tym pochylili. Zupełnie przypadkiem dlatego, że jeden z podejrzanych zgodził się zeznawać na niekorzyść politycznej opozycji?
Afer jest bardzo dużo i, tak na dobrą sprawę, gdyby nie dziennikarze, to o wielu byśmy nie wiedzieli. Oczywiście są one perfidnie wykorzystywane do celów politycznych, także z tą będzie podobnie.