Kościół
10/2024 (1489) 2024-03-07
Podlascy unici uczą nas heroicznej miłości do mistycznego ciała Chrystusa i swoich świątyń.

Oni rozumieli, że wiary w Boga nie można odłączyć od Kościoła. Choć nie uczyli się teologii i liturgiki, wiedzieli, co wyznają i na czym polega ich obrządek. Przeciwnicy unii brzeskiej podkreślają, że została ona sztucznie narzucona, że ci, którzy „przeszli na unię”, w ogóle nie rozumieli jej zasad ani potrzeby. Jakże mylny to osąd, bo czy można poświęcić życie i wszystko, co się posiada, za coś, co jest nam obojętne i dalekie? Gdyby podlaskim unitom było wszystko jedno, to bez mrugnięcia okiem poszliby do Cerkwi prawosławnej i dali się zapisać jako jej członkowie. Nie musieliby wtedy niczego bronić, płacić kontrybucji, znosić aresztowań, zsyłek ani innej przemocy.
10/2024 (1489) 2024-03-07
Aby stać się świętym, najpierw trzeba być człowiekiem. O. Józef Cebula był nim w każdym calu.

Miał odwagę przyznać, że czegoś nie potrafi, ale też, ryzykując życie, wypełniać swoje kapłańskie obowiązki i misję aż do męczeńskiej śmierci. Nie lewitował, nie czynił cudów, nie władał wieloma językami, a tym bardziej charyzmatycznym darem języków. Nic nadzwyczajnego. Więcej: J. Cebula należał do ludzi cichych, pokornych, o wątłym zdrowiu - mówi o. Paweł Gomulak, koordynator medialny Polskiej Prowincji Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, którego postać o. Józefa od ponad 20 lat - gdy w nowicjacie opracował jego biografię - fascynuje.
10/2024 (1489) 2024-02-28
Po 15 października 2023 r. żyjemy w epoce dumnego obwieszczania wszystkim wokół, że oto „idzie nowe”, koniec z ciemnotą i „dominacją Kościoła”.

Błąd. To nie przyszło nowe, a jedynie powróciło stare - z całym dziedzictwem ponurej historii. Dobrze znane z drugiego półwiecza XX w. W ową tendencję wpisuje się hasło: „Kapelani, won ze szpitali!”. Argumenty - jak to w naszej postkolonialnej rzeczywistości: zgrane, nużąco powtarzalne i podobne do siebie - analogiczne, jak w przypadku kontestacji lekcji religii w szkołach czy finansowania remontu zabytków, dzieł prowadzonych przez Kościół.
10/2024 (1489) 2024-02-28
Unici, choć byli prostymi, niewykształconymi chłopami, wiernie trzymali się mądrej hierarchii wartości.

Na pierwszym miejscu zawsze stawiali Boga, na drugim bliźniego, a na końcu dobra materialne. Dla Boga byli gotowi stracić wszystko. To On był dla nich najwyższą wartością. Za św. Pawłem umieli powtórzyć: „...wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego. Dla Niego wyzułem się ze wszystkiego i uznaję to za śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i znalazł się w Nim” (Flp 3,8-9). Nigdy tej zasady nie odwrócili.
8/2024 (1487) 2024-02-21
Podlascy unici dali nam wzór, jak korzystać z sakramentów i żyć Bogiem na co dzień. Ich walka o chrzest dziecka, ślub k ościelny, spowiedź czy udział w liturgii Mszy św. powinna nami wstrząsnąć do głębi.

Kiedy czytamy krótkie życiorysy bł. Męczenników Podlaskich, każdy z nich zaczyna się informacją o tym, że byli ochrzczeni. Po co? Przecież to naturalne. A może to informacja dla nas? Podlascy unici przestrzegali zobowiązań chrzcielnych. Wiedzieli, że przez ten sakrament otworzyła się przed nimi droga Bożego dziecięctwa. Chrztu w swoim obrządku pragnęli także dla swoich dzieci. Oni walczyli o to bardzo odważnie.
8/2024 (1487) 2024-02-21
9 listopada 2023 r., w liturgiczne święto rocznicy poświęcenia Bazyliki Laterańskiej, rozpoczęły się obchody Roku Jubileuszowego.

Matka i Głowa wszystkich Kościołów Miasta i Świata ma 1700 lat i nie bez powodu nazywana jest perłą chrześcijaństwa. Papieska Archibazylika Najświętszego Zbawiciela oraz św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty na Lateranie, bo tak brzmi jej oficjalna nazwa, jest katedrą papieży - biskupów Rzymu, oraz, jak głosi łacińska inskrypcja przed wejściem: „omnium Urbis et Orbis ecclesiarum Mater et Caput” - Matką i Głową wszystkich Kościołów Miasta i Świata.
7/2024 (1486) 2024-02-14
Kapłani potrzebują modlitwy, choć nie zawsze o to proszą i o tym mówią. Święcenia nie chronią ich przed trudnościami i kryzysami.

- Zobaczmy w nich naszych braci, którzy wymagają wsparcia - apelują siostry betanki. Charyzmatem Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej jest pomoc kapłanom w posłudze parafialnej oraz modlitwa w ich intencji. Jego założycielem był sługa Boży ks. Józef Małysiak SDS. Prosił on siostry: „O, kochane córki moje! Pragnąłem, byście były zapleczem modlitewnym dla kapłanów w ich niełatwej służbie i by mogli liczyć na waszą pomoc w pracach parafialnych. Kapłan to dla was drugi Chrystus, ale jednocześnie zwykły i słaby człowiek.
7/2024 (1486) 2024-02-14
Byli chłopami, unitami, ale nade wszystko ludźmi głębokiej, szczerej wiary w Boga.

To ona wyznaczała im sposób myślenia i postępowania. Nie wyobrażali sobie, że może być inaczej. Trwanie w wierze ojców było dla podlaskich unitów czymś naturalnym. Od dziecka chodzili do cerkwi na liturgię, modlili się w domach i przestrzegali przykazań. Wielu z nich nie umiało czytać i pisać, ale Boże zasady mieli wyryte w sercu i umysłach. I nic ich nie mogło od nich odciąć. Żadnemu z nich przez myśl nie przeszło, by powiedzieć: „jestem wierzący, ale niepraktykujący”. Oni wiedzieli, że wiara bez uczynków jest martwa. Trwali przy niej, gdy było względnie spokojnie, ale także w dramatycznym czasie prześladowań.
6/2024 (1485) 2024-02-07
Za kilka dni wejdziemy w Wielki Post, czyli okres liturgiczny naznaczony pokutą, wezwaniem do nawrócenia i rozważaniem męki Jezusa Chrystusa.

Warto potraktować go jako dar i nie zmarnować, bo jest szczególnym czasem łaski. Poruszająco brzmią słowa św. Jana Marii Vianney’a wypowiedziane podczas jednego z kazań. Ten świątobliwy proboszcz z francuskiego Ars, który na własne oczy widział spustoszenie uczynione w sercach ludzi w wyniku rewolucji francuskiej, podkreślał: „O, gdybyśmy urodzili się za czasów pierwszych chrześcijan, to zobaczylibyśmy, z jaką świętą radością oczekiwali oni Wielkiego Postu! O, święty dniu zbawienia i łaski, co się z tobą stało? Gdzie się podziała ta święta radość, jaką wówczas przeżywały wybrane dzieci Boże? Tak, wierni chrześcijanie, czas Wielkiego Postu może się obrócić na nasze zbawienie, jeśli będziemy z niego korzystali i współdziałali z łaską Bożą; może jednak przyczynić się do naszego potępienia, jeśli nie będziemy z niego korzystać”.
6/2024 (1485) 2024-02-07
Podczas nabożeństw z modlitwą o uzdrowienie kościoły pękają w szwach. Ale pękają też przychodnie lekarskie i apteki.

Jezus uzdrawia, ale nie zawsze - myślimy. Dlaczego? Chce, byśmy byli chorzy? Nie. Chce, byśmy uwierzyli, że może nas uzdrowić. Choć cierpienie i choroba są wpisane w nasze życie, to w ludzkiej naturze leży ucieczka przed nimi. Wierzący ratunku szukają u Boga: Msze św., modlitwy indywidualne, wspólnotowe, prośba o wstawiennictwo świętych, nowenny, kolejne pompejanki i… nic. Przygnieceni ciężarem doświadczenia zaczynamy się zastanawiać, czy uzdrowienie jest dzisiaj możliwe tak, jak dwa tysiące lat temu? A może modlitwa o zdrowie stoi w sprzeczności z pokornym przyjmowaniem woli Bożej? Z drugiej strony przecież sam Jezus zapytał paralityka nad sadzawką Betesda: „Chcesz wyzdrowieć?”. - A kto nie chce? - ciśnie się na usta. Tylko jak to osiągnąć?