Kiedy cztery lata temu wyruszali w rejs dookoła świata, nie sądzili, że podróż potrwa dwa razy tyle. Nie przypuszczali też, że ich syn przyjmie Pierwszą Komunię św. w… australijskim Brisbane.
Martyna pochodzi ze Zbuczyna, Maciej z Siedlec, ale osiedli w rodzinnym mieście Macieja. Pochłonęły ich praca, rodzina, bo pojawiły się dzieci: Matylda, Marcel, Maurycy i Marysia. Jednak w tle zawsze były łodzie. - Każde wakacje spędzaliśmy na wodzie, zabieraliśmy przyjaciół i rodzinę w różne zakątki świata - mówi Martyna; jeszcze z pokładu łodzi, bo rozmawiamy pod koniec marca. - Wiecznie towarzyszył nam niedosyt, bo nie da się w ciągu tygodnia czy dwóch zanurzyć w lokalną społeczność, poznać jej kultury.
Martyna pochodzi ze Zbuczyna, Maciej z Siedlec, ale osiedli w rodzinnym mieście Macieja. Pochłonęły ich praca, rodzina, bo pojawiły się dzieci: Matylda, Marcel, Maurycy i Marysia. Jednak w tle zawsze były łodzie. - Każde wakacje spędzaliśmy na wodzie, zabieraliśmy przyjaciół i rodzinę w różne zakątki świata - mówi Martyna; jeszcze z pokładu łodzi, bo rozmawiamy pod koniec marca. - Wiecznie towarzyszył nam niedosyt, bo nie da się w ciągu tygodnia czy dwóch zanurzyć w lokalną społeczność, poznać jej kultury.