Komentarze
19/2024 (1498) 2024-05-08
Kumulacja naszych świąt na początku maja robi niezłe wrażenie. Jak ktoś się pofatyguje, to i cały tydzień z - wow! - nawet dwoma weekendami na wolne wydrzeć może.

Trochę gorzej jest z tymi, co służbę narodowi obiecywali albo ślubowali nawet. Taki to nie ma wtedy wcale dla siebie czasu, bo z uroczystości na uroczystość, z imprezy na imprezę gnać bez końca musi. A nie wiadomo, czy jeszcze gorzej nie ma, jak się - co mu nie daj Bóg! - rozchoruje. A już całkiem najgorzej, to jak się naprawdę stara, a obywatele nie uszanują go.
19/2024 (1498) 2024-05-08
Czy pamiętacie Państwo, co robiliście 1 maja 2004 r.? Przypominacie sobie, jak dwie dekady temu przeżywaliście wejście Polski do Unii Europejskiej?

Ja przyznam, że o wiele lepiej pamiętam etap poprzedzający owo wiekopomne wydarzenie. Okres, w którym pełna entuzjazmu niemal cała klasa polityczna zachęcała do udziału w referendum i wzywała, by opowiedzieć się za przyłączeniem Polski do wspólnoty europejskiej. Za wejściem do UE była wówczas zdecydowana większość polityków, celebrytów czy dziennikarzy.
18/2024 (1497) 2024-05-01
W polityce - w przeciwieństwie do przyrody - nic nie dzieje się samo.

Jako człowiek, który niewątpliwie ma już na tym świecie z górki, nie przypominam sobie, by na przykład kiedykolwiek listy wyborcze ułożyły się, ot tak, same z siebie. Przed każdymi wyborami w zaciszu politycznych gabinetów toczy się dyskretna, ale zarazem bratobójcza gra, podczas której partyjna wierchuszka przypisuje numery startowe do poszczególnych nazwisk.
18/2024 (1497) 2024-05-01
No i stał się dramat. Świat zamarł, oczekując odpowiedzi na głęboko egzystencjalne i nurtujące pytania: co będzie dalej i jak żyć???

Jak będzie wyglądało jutro, pojutrze i generalnie co z naszą przyszłością, kiedy z firmamentu tańczących w jednej z telewizji gwiazd nagle i nieoczekiwanie spadła gwiazda „Królowej życia”. Spadła to spadła. Sama gwiazda pewnie za bardzo się swoim spadnięciem nie przejęła, ale nagle rozgorzała dyskusja nad gwiazdy przeszłością.
17/2024 (1496) 2024-04-25
Kiedy czytacie Państwo to wydanie „Echa”, jest już po wszystkim. To znaczy zakończył się niezwykle ekscytujący proces, w trakcie którego tak wielu, wybierając spośród grona tak niewielu, dało szansę nielicznym.

Oto właśnie kilkanaście milionów Polaków wskazało na kilkadziesiąt tysięcy osób, które z nieskrywaną radością zaczynają się aktualnie urządzać na różnej wysokości i szerokości stołkach w samorządzie terytorialnym.
17/2024 (1496) 2024-04-25
„Jesteśmy ostatnim pokoleniem” - piszą na koszulkach młodzi ludzie. Przyklejają się do asfaltu, oblewają farbą pomniki, niszczą obrazy w galeriach sztuki.

Praktycznie bezkarnie. Policyjne raporty podkreślają, że ekolodzy (?) są świetnie zorganizowani, przeszkoleni do prowadzenia akcji ulicznych, da się zauważyć koordynację i hierarchizację zarządzania protestami. Wiele instytucji i fundacji zapewnia im finansowanie.
16/2024 (1495) 2024-04-16
W tzw. internetach jeszcze niedawno można było się natknąć na pewną anegdotę.

Otóż przed wyborami samorządowymi do zabitej dechami popegeerowskiej wioski, leżącej z dala od dużych miejscowości, w ramach gospodarskiej wizyty przyjechał premier Donald Tusk. Popatrzył, pogadał z ludźmi i pyta zatroskany: „Co mógłbym dla Was zrobić, żeby żyło wam się choć odrobinę lepiej?”. Przed stojących wyszedł sołtys i mówi: „W sumie to żyje nam się nie najgorzej. Mamy ciszę, spokój, czyste powietrze, ryby w stawie, grzyby i jagody w lesie. Wczoraj przyleciały już nawet bociany…”.
16/2024 (1495) 2024-04-16
W kwestii kulturowego ubogacania Europy 46 eurodeputowanych wstrzymało się od głosu, 272 było przeciw, a 301 zatwierdziło pakt migracyjny zakładający „udzielanie wsparcia krajom pod presją migracyjną”.

Jak ta migracyjna presja wygląda, każdy może zobaczyć, ale nie każdy chce widzieć. Przeciwko wskazanemu przez Komisję Europejską rozwiązaniu wystąpiło ok. 50 organizacji międzynarodowych, które ostrzegają, że zaproponowana umowa nie tylko nie rozwiązuje problemów, ale wręcz pogarsza sytuację migrantów, ale nawet autorytet Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w tym przypadku nie pomógł.
15/2024 (1494) 2024-04-10
Od czasu ostatnich wyborów parlamentarnych, czyli od kilku miesięcy, mamy uśmiechniętą Polskę. Nawet wiosna z tej radości wcześniej przybieżała.

Więc choć z zapowiadanych przez uśmiechniętą władzę 100 obietnic w pełni zrealizowano zaledwie sześć, euforia zarówno aktualnego aparatu, jak i jego popleczników trwa. Wszak Bruksela sypnęła(?) groszem, kraj nasz dołączył do Prokuratury Europejskiej i prawie-prawie została zalegalizowana „awaryjna antykoncepcja”, czyli pigułka „dzień po”. Jak wiadomo, w tej ostatniej kwestii rząd robił, co mógł, ale nie mógł zbyt wiele, bo nieustająco kij w szprychy wkładał i piach w tryby sypał (premier Tusk ustalił, że to „z braku rozumu”) nieczujący oddechu ducha czasu prezydent Duda.
15/2024 (1494) 2024-04-10
Wieszczenie o zbliżających się katastrofach to nic nowego pod słońcem. Koniec świata jest bliski, coraz bliższy. Nastąpi już w tym tygodniu...

A jeśli nie w tym, to z pewnością za dwa tygodnie… No… może za miesiąc…. Wówczas wszyscy pomrzemy z głodu, zamarzniemy, spłoniemy żywcem albo nas zatopi. Zależy co kto woli. Piękno przepowiedni katastroficznych ma to do siebie, że jeśli nie sprawdzi się jedna, niezwłocznie tworzy się inną. O zbliżającej się apokalipsie chętnie mówią światowi przywódcy, szeregowi politycy, naukowcy czy wszechobecni celebryci. Akurat gdy to piszę, trwa kolejna odsłona rolniczych protestów, m.in. przeciwko tzw. zielonemu ładowi.