Kościół
20/2026 (1600) 2026-05-14
Wasza codzienna miłość jest pierwszą Ewangelią, którą czytają wasze dzieci. Uczą się miłości nie z podręczników, ale patrząc na swoich rodziców. Dlatego tak ważne jest, aby rodzina była szkołą modlitwy, przebaczenia i wzajemnego szacunku - mówił bp Grzegorz Suchodolski w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin.

W niedzielę 10 maja na pielgrzymce ph. „Rodzina żyje miłością” spotkały się rodziny z całej diecezji. Powitali je ks. Jakub Kozak, diecezjalny duszpasterz rodzin, oraz kustosz sanktuarium i proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela ks. kan. Mariusz Zaniewicz. Spotkanie rozpoczęła Eucharystia, podczas której wszystkie pary odnowiły przyrzeczenia małżeńskie.
20/2026 (1600) 2026-05-14
Odszedł do Pana ks. kan. Józef Brzozowski. Przez ostatnich 19 lat swojego życia związany był z Międzyrzecem Podlaskim, ale zapisał się też w pamięci mieszkańców Włodawy, Siedlec, Leszczanki czy Łukowa - wiernych, przyjaciół, kapłanów i osób życia konsekrowanego, którym bliska była jego nauka, sposób życia i wielki dar otwartości na drugiego człowieka.

Henryka Kapczuk (z domu Markowska) chodziła z ks. J. Brzozowskim do tej samej klasy w Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki w Łukowie. - Józio był zawsze spokojny i uczynny. Siedział w ostatniej ławce od ściany z Markiem Antonowiczem. Wszyscy wiedzieli, że Marek pójdzie „na księdza”, ale Józio nie zdradzał, że też ma taki zamiar.
19/2026 (1599) 2026-05-06
Niedziela nie jest jedynie przerwą od pracy, lecz dniem, w którym człowiek odzyskuje siebie, ponieważ wraca do Boga.

Trzecie przykazanie nie ogranicza wolności, ale chroni ją przed rozpłynięciem się w nieustannym działaniu i zapomnieniu o tym, co najważniejsze. Tam, gdzie człowiek uczy się świętować, tam zaczyna naprawdę żyć. Pobudka, poranna toaleta, śniadanie, kilka godzin pracy, powrót do domu, kolacja, sen - tak wygląda życie wielu z nas. Od poniedziałku do soboty ten sam rytm, ten sam pośpiech, to samo zmęczenie, które powoli przestaje dziwić, a zaczyna uchodzić za coś normalnego.
19/2026 (1599) 2026-05-06
Oblicza ziemi nie przemienią armie, siła ani pieniądze, ale nawrócone serca. To nie wielcy tego świata decydują o jego kształcie, tylko ci, którzy chcą wypełniać orędzie płynące z Fatimy.

Choć od jego ogłoszenia przez Maryję upłynęło ponad 100 lat, z każdym rokiem wydaje się ono coraz bardziej aktualne. Matka Boża, objawiając się trojgu dzieciom, powiedziała im o sprawach, które się nie przedawniają. Znamy je jako tzw. tajemnice fatimskie. Na czym polegają i do czego wzywają? Zapytaliśmy o to ks. dr. Krzysztofa Czaplę SAC, dyrektora Sekretariatu Fatimskiego w Zakopanem.
17/2026 (1597) 2026-04-29
Pobieżny przegląd kolejnych wezwań składających się na całość - adresowanej do Najświętszej Maryi Panny - popularnej Litanii loretańskiej, której rytmiczne powtarzanie dobiega w majowe wieczory ze świątyń i rozrzuconych po wioskach przydrożnych krzyży i figur, ukazuje, jak wiele tytułów Kościół nadał swej Pani i Królowej.

Czy jednak wśród tak wielu określeń Maryi: Matka, Panna, Królowa, Przybytek, Dom, Brama… - nie zabrakło najbardziej podstawowego? Kimże bowiem jest Ona ze swej natury? Maryja jest kobietą! To nie nazbyt odkrywcze wezwanie spróbujemy zestawić z kilkoma zdarzeniami z Jej życia, by stworzyć dodatkowe tytuły, które być może ktoś zechce zastosować na własny użytek w codziennej modlitwie.
17/2026 (1597) 2026-04-29
Kochała życie - jego piękno i zwyczajność: narty, muzykę, dobrze skrojone ubrania, codzienną pracę. Pokazywała, że świętość nie jest oderwana od świata. Przeciwnie - rodzi się w miłości i decyzjach podejmowanych tu i teraz. Od 20 lat Siedlce mają swoją świętą „od codzienności”.

Joanna Beretta Molla żyła krótko - w latach 1922-1962 - ale intensywnie. Lekarka, żona, matka czworga dzieci. Pracowała, wychowywała, angażowała się społecznie. Kochała góry i narty, muzykę i teatr. Grała na fortepianie, malowała, prowadziła samochód w czasach, gdy dla wielu kobiet było to wciąż nieosiągalne. Przeglądała żurnale mody i dbała o wygląd.
17/2026 (1597) 2026-04-23
Już za kilka dni rozpoczniemy maj - miesiąc dedykowany w szczególny sposób Maryi. Jednym z wielu sposobów oddania czci Matce Chrystusa jest - otulone bogatą tradycją, ludową ornamentyką - nabożeństwo majowe, czyli wspólny śpiew Litanii loretańskiej.

Kończy się ono modlitwą „Pod Twoją obronę”. O niej dzisiaj słów kilka, bo to jedno z najstarszych świadectw pobożności maryjnej, jakie znamy. Przez wieki wrosła nie tylko w spisy treści kolejnych wydań modlitewników, ale przede wszystkim w serca wierzących. Krótka modlitwa jest odmawiana w Kościele wschodnim i zachodnim, w obrządkach ambrozjańskim, bizantyjskim, ormiańskim, syryjskim.
17/2026 (1597) 2026-04-23
Można znać Ewangelię na pamięć i wciąż żyć tak, jakby Chrystus pozostał w grobie. Można wierzyć „poprawnie”, a jednak nigdy nie pozwolić, by On stanął pośród nas jako Żyjący i przemienił nasze życie od środka. Chrześcijaństwo zaczyna się naprawdę dopiero tam, gdzie kończy się sama wiedza o Bogu, a zaczyna relacja zbudowana na miłości.

Wiara bez osobistego spotkania z Chrystusem łatwo zamienia się w uporządkowany zbiór prawd, które należy przyjąć, i praktyk, które należy wypełnić. Wszystko to jest ważne - i w pewnym sensie konieczne - ale samo w sobie nie wystarcza.
16/2026 (1596) 2026-04-15
Bóg obserwuje torowiska ludzkich losów i niekiedy silnym szarpnięciem reaguje, gdy demon, zmieniając podstępnie zwrotnicę, chce doprowadzić człowieka do katastrofy.

Człowiek w swoim życiu doświadcza splotu wydarzeń dobrych i złych. Doświadcza okresów pomyślności i nieszczęść. Dobrobytu i niepewności finansowej. Dobra i złośliwości od ludzi. Czasami trudności te wydają się piętrzyć jedna po drugiej. Podobnie rzecz ma się z chorobą: już jedna napełnia człowieka niepokojem i przygnębieniem, a co powiedzieć, gdy po szczegółowych badaniach okazuje się, że tych chorób jest kilka. Na domiar złego, gdy wyjdzie na jaw, że choroba czy też zespół chorób zagraża życiu człowieka, zaczyna on mieć pretensje do Boga.
16/2026 (1596) 2026-04-15
Czas od zmartwychwstania Jezusa do Jego wniebowstąpienia obfitował w spotkania, które do dziś budzą wiele pytań. Relacje ewangelistów przynoszą nam konkretne świadectwa, ale też inspirują do własnych przemyśleń.

Jak wiemy, Chrystus po zmartwychwstaniu nie przebywał ze swoimi uczniami stale. Ukazywał się im w wielu miejscach i w różnych okolicznościach. Czasem objawiał się pojedynczym osobom (np. Marii Magdalenie), nierzadko kilku albo i wszystkim apostołom, ale zdarzyło się też, że pokazał się ponad 500 uczniom jednocześnie, o czym pisał św. Paweł. Zmartwychwstały ukazywał się tylko i wyłącznie „swoim” ludziom. Nie pokazał się faryzeuszom, uczonym w Piśmie czy Piłatowi, co wydaje się dla nas nieco dziwne.