16 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Edmund, Marek

Pogoda: Siedlce

Numer 46
15-21 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w bieżącym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Głos w dyskusji

25 kwietnia 2017 r.

Po owocach ich poznacie


fot. ARCH. DNE

Kilkanaście dni temu zostały opublikowane dwa kościelne komunikaty, które wzbudziły sporo kontrowersji, domysłów i niezdrowych emocji. Pierwszy z nich dotyczył ks. Daniela Galusa - prezbitera diecezji częstochowskiej, członka Wspólnoty Pustelników pw. Ducha Świętego w Czatachowej. Drugi - o. Jamesa Manjackala. Najpierw biskupi diecezji częstochowskiej, płockiej i opolskiej zwrócili się do wiernych z prośbą o powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na spotkania modlitewne organizowane przez Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa.

Jak powód podano brak kościelnej aprobaty dla jej funkcjonowania, niejasności, jakie pojawiły się wraz z działaniem powiązanej z nią Fundacji „Anioł Miłosierdzia”. Krótko potem ordynariusz warszawsko-praski abp Henryk Hoser cofnął wcześniejszą zgodę na organizację rekolekcji w parafii Matki Bożej Dobrej Rady w Warszawie-Miedzeszynie, wydaną dla znanego charyzmatyka z Indii o. Jamesa Manjackala. Zakazano mu też wszelkiej działalności duszpasterskiej na terenie diecezji. Nieoficjalnie widomo, że powodem decyzji były wątpliwości natury dyscyplinarnej i moralnej, które zgłosiła Nuncjatura Apostolska w Hiszpanii. Ponoć sprawa dotyczy donosu osoby mającej problemy zdrowotne natury psychicznej, której o. Manjackal wcześniej pomagał. Zostały już wysłane stosowne tłumaczenia. W obu przypadkach biskupi powołali komisje, które mają za zadanie wyjaśnić zaistniałe sytuacje. Przedmiotem badań zapewne będzie też zgodność przekazywanych treści z doktryną katolicką. Obaj kapłani podporządkowali się decyzjom ordynariuszy.

Dezorientacja

Dla wielu osób, które uczestniczyły w spotkaniach modlitewnych prowadzonych przez o. Manjackala czy ks. Daniela (a jest ich sporo także z diecezji siedleckiej), decyzje hierarchów były szokiem. Pojawiło się też wiele niezdrowych domysłów, krzywdzących posądzeń - a co za tym idzie, także złośliwa radość środowisk niechętnych Kościołowi (wystarczy przypomnieć, co np. GW czy TVN pisały o innym charyzmatyku - o. Johnie Bashoborze po rekolekcjach na Stadionie Narodowym). Czy zatem musiały zapaść tak ostre decyzje? Czy coś złego dzieje się z ruchem charyzmatycznym w Polsce? I wreszcie: co z dobrymi owocami posługi kapłanów - charyzmatyków? Przecież spotkania przez nich prowadzone „przeorały” tysiące polskich dusz - piszą zdezorientowani internauci, uczestnicy rekolekcji, Mszy z modlitwą o uzdrowienie itp. - pozwalając im na nowo odkryć radość wiary, a często też odnaleźć Boga, spotkać się z żywym Jezusem, doświadczyć cudu. Czy złe drzewo może wydawać dobre owoce? A może to „swąd szatana” w Kościele - jak sugerują jeszcze inni?...

Troska o duchowe bezpieczeństwo

Przyczyn kościelnego sceptycyzmu wobec ruchu charyzmatycznego (szczególnie z jego tzw. neopentekostalnymi, czyli pokrewnymi ruchowi zielonoświątkowemu odłamami) podaje się kilka. Są to m.in. nieuregulowana sytuacja kanoniczna wielu wspólnot, nadmierna koncentracja na przeżyciu, empiryzmie, irracjonalizmie; szukanie cudowności (cuda się ogłasza, a nie bada się ich), pewne podobieństwo do istniejących w przeszłości form iluminizmu (montaniści, waldensi - XII w., tzw. bracia wolnego ducha - XIV w., kwietyści - XVIII w.), które doprowadziły do herezji; ryzyko subiektywizmu, protestantyzacji i judaizacji Kościoła, który zaczyna być traktowany jako superwspólnota, gdzie różnice dogmatyczne nie odgrywają większej roli, a celem jest nowa międzywyznaniowa „religia”. Oczywiście, wątpliwości nie oznaczają negacji czy potępiania wszystkiego, co w danym momencie wykracza poza dotychczasową praktykę Kościoła. Rzecz w tym, że poprzez swoje dwutysiącletnie istnienie nauczył się on przezorności. W zdecydowanej większości herezje, schizmy, jakie się w nim dokonały, miały podłoże pobożnościowe (np. mariawici w Polsce)! W którymś momencie wymknęły się spod kontroli (nawet ich liderom), dając początek rozłamowi.

Trzeba jasno powiedzieć: ostrożność Kościoła wobec ruchu charyzmatycznego nie jest tożsama z kwestionowaniem jego zasadności. Wręcz przeciwnie: chodzi o to, aby go właściwe uformować, pomóc mu zachować katolicką specyfikę (pamiętając, że w Kościele katolickim, jak uczy Vaticanum II, znajduje się pełnia środków zbawienia), zagwarantować duchowe bezpieczeństwo często nieświadomym zagrożenia wiernym. Jest to niewątpliwie znak czasów. W teologii znane jest pojęcie sensus fidei - zmysłu wiary, który stał się podstawą nawet do ustalenia dogmatów wiary. Ale zawsze towarzyszyła temu głęboka refleksja rozumu, wiara i posłuszeństwo.

Przestrzeń wzrastania

Ludziom potrzebne są momenty w ich wierze, które dają otuchę, siłę, pozwalają odkryć na nowo żywego Boga, radość bycia Jego uczniem. Jeśli towarzyszy temu solidna katecheza, prosto i mądrze podana treść, miłość do Kościoła jako przestrzeni wzrostu i dzielenia się wiarą - wrócą do swoich parafii i w codziennej Eucharystii, medytacji nad słowem Bożym, modlitwie itp. odnajdą to samo. Tworzy się przestrzeń duchowego wzrostu. Ruch charyzmatyczny może stać się jego zaczynem. Z drugiej strony trzeba sobie postawić pytanie: dlaczego w znakach liturgicznych, w uczestnictwie w niedzielnej Mszy św. nie odnajdują radości? Dlaczego katecheza w szkole, świadectwo życia rodziców w domu nie prowadzi młodych ludzi ku spotkaniu z żywym zmartwychwstałym Jezusem? Dlaczego wokół tylu letnich, smutnych chrześcijan? Wydaje się, że wspomniane wyżej dekrety biskupów kilku polskich diecezji to dobra okazja do poszukania odpowiedzi na te i inne pytania.

Posłuszeństwo

Sprawdzianem weryfikującym postawy wielu - zawiedzionych wspomnianymi wyżej decyzjami hierarchów - osób będzie posłuszeństwo. Mówi się o nim, że jest „święte”. Dlatego w konfrontacji z nim zły dych zawsze się demaskuje. Fora internetowe i dyskusje - pełne oskarżeń, a często wręcz obelg, wulgarności adresowanej do biskupów, Kościoła - nie napawają optymizmem. Coś tu nie gra. A zarazem fakt ów jednoznacznie potwierdza wątpliwości co do szczerości intencji piszących te słowa. „Młyny Boże mielą powoli, ale dokładnie i miałko” - czasem się mówi. W historii wiele razy posłuszeństwo i zaufanie przełożonym okazywały się zbawienne (np. św. o. Pio przez kilka lat miał zakaz spowiadania), potem wyniosły na szczyt świętości. Wiele lat po objawieniach s. Faustyny badano orędzie Jezusa Miłosiernego, które przekazała światu, oficjalnie powstrzymując jego rozpowszechnianie. Dziś nie ma chyba osoby, która by o nim nie słyszała. Św. Ignacy z Antiochii pisał: „Kiedy bowiem jesteście posłuszni waszemu biskupowi, jak [samemu] Jezusowi Chrystusowi, to w moich oczach nie żyjecie już według ludzkiego sposobu myślenia, lecz według [myśli] Jezusa Chrystusa, który dla nas umarł, byście uwierzywszy w śmierć Jego, uniknęli śmierci. Jest zatem rzeczą konieczną, abyście - tak, jak to czynicie - nie robili nic bez waszego biskupa, lecz abyście byli posłuszni także i kapłanom niby Apostołom Jezusa Chrystusa, który jest naszą nadzieją”.

A zatem potrzebne są: czas, mądrość posłuszeństwo woli Bożej. O resztę nie trzeba się martwić.


OKIEM DUSZPASTERZA

Ostrożność jest wielce wskazana

Ks. Tomasz Bieliński, diecezjalny koordynator ruchów i stowarzyszeń katolickich

Minęło ponad 50 lat od zakończenia obrad II Soboru Watykańskiego. To wtedy przypomniano o ważności charyzmatów jako darów nadprzyrodzonych oraz dowartościowano laikat w Kościele. Owocem tego nauczania było zapoczątkowanie, a potem prężny rozwój w drugiej połowie XX w. katolickiego ruchu charyzmatycznego. Mówię o katolickim, gdyż kilkadziesiąt lat wcześniej miało miejsce tzw. przebudzenie pentekostalne we wspólnotach protestanckich. Przez ostatnie pół wieku kolejni papieże nie tylko akceptowali rozwój ruchu charyzmatycznego, ale systematycznie wyrażali swoje uznanie dla owoców, jakie pojawiały się w różnych Kościołach lokalnych. Przede wszystkim podkreślali rolę, jaką grupy Odnowy odgrywały w odradzaniu się zmysłu wiary społeczeństw postchrześcijańskich. Cenili też ewangeliczną metodę dzielenia się wiarą osób świeckich w środowisku ich zamieszkania, pracy i nauki. I co najważniejsze: podkreślali niesamowity dynamizm wzrostu praktyk religijnych wszędzie tam, gdzie członkowie Odnowy otwierali się na działanie Ducha Świętego przejawiające się w uzdrowieniach i innych znakach charyzmatycznych. Ruch charyzmatyczny zawdzięcza swoją owocność i dynamizm również czuwaniu pasterzy nad jego prawowiernością - wszak każde dzieło Boże wystawione jest na ataki ojca kłamstwa (por. J 8,44).

Koniecznym jest nieustanne rozeznawanie według ewangelicznej zasady „poznawania drzewa po owocach” (por. Mt 7,17) i „oddzielania dobrych ryb od złych” (por. Mt 13,48).

To zrozumiałe, że każda decyzja biskupa o zakazie posługi któregoś ze znanych charyzmatyków może zaboleć tych, którzy doświadczyli ożywienia wiary, a może nawet cudu uzdrowienia fizycznego. Pamiętajmy o słowach Jezusa Chrystusa, który przestrzegał przed nadejściem czasu, kiedy to pojawią się fałszywi prorocy - oni również będą czynić cuda i znaki, aby wielu w błąd wprowadzić (por. Mk 13,6). Zatem ostrożność jest wielce wskazana.

Trzeba zaufać Kościołowi. Twierdzę bowiem, iż jeśli nawet któryś z hierarchów podejmie w tej sprawie błędną decyzję, to Duch Święty poradzi sobie z jego „nieposłuszeństwem”, ale jeśli my, tj. dzieci Kościoła, nie poddamy się osądowi hierarchii i trwać będziemy przy swoich racjach, to Duch Święty sobie z tym nie poradzi, gdyż zamkniemy się w ten sposób na Jego działanie.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
Rekolekcje dla małżeństw
W dniach 16-18 listopada w diecezjalnym domu rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędą się rekolekcje dla małżeństw ph. Świętość w codziennym życiu.
więcej »
Przegląd Teatrów Obrzędowych
17 listopada, o 10.00, w sali teatralnej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Mordach odbędzie się II Regionalny Przegląd Teatrów Obrzędowych.
więcej »
To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących

uświadomienia sobie, że bieda ma różne twarze

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem

naukę, że czasem mniej znaczy więcej



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR