23 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Marleny, Edwarda, Seweryna

Pogoda: Siedlce

Numer 42
18-24 października 2018r.

menu

NEWS

Nerwy paraliżują myśli, sprawiają, że czujemy się jak w pułapce. Jak opanować stres? Podpowiedź znajdą Państwo w najnowszym numerze ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Słowo do słowa

29 listopada 2017 r.

Nadgorliwa troska

Pewnych form manifestacji nie cierpię. Po prostu nie mieszczą się one w granicach mojego wyobrażenia o sposobach i formach przekazu i nie interesuje mnie nawet specjalnie, czy prawnie są „te formy” dopuszczalne. Dotyczy to manifestacji w szerokim tego słowa znaczeniu, zarówno dosłownym, jak i bardziej metaforycznym.

Nie tak dawno kilkadziesiąt tysięcy Polaków manifestowało swoją dumę i radość przy okazji Święta Niepodległości. Pojawiło się na tej manifestacji kilkanaście bzdurnych haseł, które w moim - nie znoszącym relatywizmu - kanonie przekazu raczej się nie mieszczą. Były wprawdzie tylko kroplą w morzu, ale ta kropla wystarczyła, by belgijski europoseł wygłosił ognistą przemowę, powtarzaną do znudzenia przez rozmaite media. Nie mnie oceniać, w jakim języku ją wygłaszał. Czy był to angielski literacki, czy raczej łamany? Ponieważ jednak korzystał z kartki, uznaję, że przede wszystkim był to angielski obcy. Akurat ten europoseł, chociażby z racji frakcyjnej przynależności, jest z pewnością dobrym europosłem, nie wypada więc kpić z tego „językowego” drobiazgu.

Ktoś tam poradził sobie jednak z tłumaczeniem, no i dowiedzieliśmy się, że ulicami naszej pięknej stolicy, nie tak dawno jeszcze będącej kupą gruzu po niespodziewanej wizycie bliżej nieokreślonych nazistów, przeszedł pochód kilkudziesięciu tysięcy faszystów. Prawda? Według jakiegoś tam belgijskiego europosła być może tak, chociaż śmiem twierdzić, że nawet dla niego to bardziej narzędzie niż prawda. A tak naprawdę: żadna to prawda, tylko wielkie uogólnienie. Jednak kłamstwo powtarzane setki razy - według niektórych - kłamstwem być przestaje.

Z kolei nasi krajowi europosłowie, w liczbie kilku, podnieśli rękę w momencie, w którym - według wielu rodaków - podnosić jej nie powinni. Narazili się w ten sposób na słowne i nie tylko słowne potępienie. „Zdrajcy”! „Targowica”! Niektórzy w wyrażeniu dezaprobaty dla owego podniesienia ręki poszli jeszcze dalej i portrety państwa europosłów powiesili na specjalnie skonstruowanych szubienicach. Mało sympatyczna i dosyć drastyczna forma przekazu, nawet jeżeli uznać ją za głęboką metaforę. W każdym bądź razie mnie taka forma nie podoba się wcale, bez względu na to, kto i kogo wiesza. Nie mogę natomiast pojąć, dlaczego nie podoba się ona tym, którzy teatralną profanację świętości uznają za arcydzieło, a wykrzykiwanie na wiecach osobistych obelg, pod adresem chociażby prezesa pewnej partii, uznają za doskonały żart? Powinni przecież uznać, że to tylko - mało wybredna może, ale jednak - uliczna sztuka. Tylko że, jak zwykle, mało ważne „co”, a bardziej ważne „kto”. Bo niektórym można więcej: oni są wrażliwymi artystami, mistrzami sceny, poszukującymi nowych i oryginalnych środków wyrazu, które wykorzystują do przekazania głębokich treści. A ci od szubienic? Wiadomo: to faszyści… Oni nic nie chcieli przekazać, tylko wyrazili gotowość wieszania i zrobili to na tyle skutecznie, że niektórzy dostrzegli konieczność zapewnienia specjalnej ochrony dla naszych zbłąkanych na europejskim forum przedstawicieli.

Z tych „manifestacyjnych rozważań” wyłania nam się wyrazisty obraz obłudy i relatywizmu. Pomiędzy nimi zaś tli się jednak i inna iskierka: można bowiem zauważyć, jak bardzo - tam, w dalekiej Brukseli - martwią się o nas i troszczą. W sumie to nawet trochę mi głupio, że oni tam, w tym wielkim europejskim świecie, zawracają sobie swoje mądre europejskie głowy moimi problemami. Głupio mi podwójnie, bo ja sam tych problemów nijak nie dostrzegam, a jeśli już nawet coś zauważę, to mam takie dziwne przeczucie, że brukselska troska mocno pachnie nadgorliwością. A wtedy rodzi się pytanie: czy to jest biznes, czy to jest kochanie?

Janusz Eleryk

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Otwarcie Siedleckiego Centrum Onkologii


Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach wzbogacił się o nowoczesny ośrodek onkologiczny. Siedleckie Centrum Onkologii (SCO) to jedyny tego typu ośrodek w północno-wschodniej części województwa mazowieckiego. Inwestycja kosztowała ponad 112 mln zł. [fot. JAG]

FOTOGALERIA

IV Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy


W dniach 18-19 października w gmachu Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach odbył się Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy OSG 2018 pod hasłem: „Państwo - Gospodarka - Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”. [fot. K. Ochnio]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Festiwal filmowy
25 października, o 10.00, w sali NoveKino Merkury przy ul. Brzeskiej w Białej Podlaskiej odbędzie się gala VII Festiwalu Filmowego Twórczości Osób Niepełnosprawnych.
więcej »
Wieczór pod znakiem muzyki
W niedzielę 28 października miłośnicy organów Wagnera będą mogli wysłuchać kolejnego koncertu na tym zabytkowym instrumencie.
więcej »
Biesiada Mazowiecko-Podlaska na Mazowszu
To nazwa konkursu kulinarnego, który ogłosiło Stowarzyszenie „Naszym Dzieciom” w partnerstwie z Miejsko-Gminnym Ośrodkiem Kultury w Mordach. Mogą wziąć w nim udział wszyscy mieszkańcy Mazowsza.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR