21 maja 2018 r. Imieniny obchodzą: Tymoteusz, Wiktor, Kryspin

Pogoda: Siedlce

Numer 20
17-23 maja 2018r.

menu

NEWS

W niedzielę 27 maja pod hasłem Kobieta - Życie+ w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich w Pratulinie odbędzie się III Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

13 grudnia 2017 r.

Bóg jak francuski kucharz


fot. ARCHIWUM

Rozmowa z Markiem Zarembą, dietoterapeutą, specjalistą medycyny komórkowej, autorem książek propagujących zdrowy tryb życia.

Na naszych oczach rodzi się nowa religia: obsesja dietetyczna. Jezus w jednej z Ewangelii przestrzega, abyśmy nie dbali zbytnio o to, co mamy jeść czy ubrać, wskazując, że najważniejszym pokarmem jest On sam! Dlatego Eucharystia jest w centrum mojego życia. W wypełnionym Bogiem życiu nie ma miejsca na obsesje. Wzrasta natomiast cnota umiarkowania. Chorujemy najczęściej nie tyle z jakości co z nadmiernej ilości spożywanego pokarmu. Nasz Pan jest również doskonałym profilaktykiem zdrowia, o czym przypomina nam biblijny fragment z Księgi Syracha: „Pan z ziemi stworzył lekarstwa, a mądry człowiek nie będzie nimi gardził”. Współczesny świat zniszczył przyrodę i przetwarza genetycznie oraz chemicznie jedzenie. Odpowiedzią jest globalna epidemia chorób cywilizacyjnych, w tym hashimoto, zwłaszcza iż jeden z wielu jej wyzwalaczy stanowi nietolerancja pokarmowa. Jednak lekarstwem na całe zło jest Boża mądrość, miłosierdzie i post. To Boży skalpel.

Swoją najnowszą książkę pt. „Zatrzymaj Hashimoto. Wzmocnij tarczycę!” zaczyna Pan słowami, że choroba, którą zdiagnozowano u Pana ponad 15 lat temu, stała się dla Pana Bożym błogosławieństwem. Wiele osób, czytając to, uśmiechnie się z pobłażaniem, zastanawiając się, jakie dobro może być ukryte w chorobie…

Każda choroba coś nam mówi: zatrzymaj się, przestań się przejadać, więcej kochaj, przebaczaj, nie żyj ponad stan, dbaj o zdrowie, ale przede wszystkim o zbawienie duszy! Współczesny człowiek najczęściej pragnie jednak doświadczyć raju już tu, na ziemi, więc duchowe życie stawia na ostatnim miejscu lub całkowicie je ignoruje. Podobnie było w moim przypadku. Często wyznaczamy sobie niewłaściwe cele, goniąc za czymś, co jest przemijające. W rezultacie tracimy siły oraz zdrowie. Kariera i sukces toczą latami nasze ciała rozwijającą się chorobą. Kiedy nie udaje nam się spełnić oczekiwań, popadamy w gniew, smutek, lęk, a z czasem nawet agresję. Ewangelista Łukasz pisze: „W każdym skłóconym wewnętrznie królestwie wszystko pustoszeje”. To doskonały obraz autoagresywnej choroby Hashimoto. Konkretnie dawała mi w kość przez wiele lat, aż pewnego dnia olśniło mnie, że to dar do Boga. Podziękowałem za to, a Jezus rozpoczął proces uzdrawiania, który trwa do dziś. Na moich największych porażkach Chrystus dokonuje niesamowitych rzeczy. Z pacjenta stałem się ostatecznie lekarzem! Choroba stała się więc moim największym błogosławieństwem.

 

Mówi też Pan o sobie, że jest synem marnotrawnym. Czy moment, kiedy wrócił Pan na drogę wiary, związany był z chorobą?

Cierpienie i choroba nabierają sensu, kiedy zrozumiemy, że ich najczęstszą przyczyną jest grzech. Dlatego uzdrowienie stoi zawsze w centrum Ewangelii i łączy się z pojednaniem z Bogiem. Przypomina mi się pewien żart o tym, że św. Piotr zaparł się Pana Jezusa, gdyż uzdrowił mu teściową. Historia o synu marnotrawnym jest w moim życiu radosnym przesłaniem miłosiernej miłości Boga. Jednak aby tego doświadczyć, potrzebna jest pełna skrucha. Nasz Pan wie najlepiej, czego potrzebuje każde Jego dziecko. Dokonałem więc zamiany miejsca w mojej ziemskiej pielgrzymce. Teraz za kierownicą jest Bóg i od tej pory skończyła się moja włóczęga. Oddałem również moje życie Matce Bożej, a Różaniec stał się jego sercem. Odmawiam go codziennie, ponieważ wierzę, że nie ma takiego problemu, którego nie można rozwiązać za pomocą tej modlitwy. Nasze córki nawróciły się jednego dnia! Od ponad pięciu lat praktycznie codziennie jestem na Mszy św. Wiara stała się moim największym skarbem i nie oddzielam jej od życia osobistego czy zawodowego. Bóg uzdrowił moje życie, stając się jego sensem. Dlatego piszę o tym w moich książkach. Aby otrzymać zdrowie, konieczna jest Boża dyscyplina. Modlitwa, post i jałmużna kruszą skłonności do grzechu. To duchowy marszobieg mojego życia, a Boże miłosierdzie jest pewną drogą do uzdrowienia. W ostatnich latach zrobiłem specjalizację z medycyny św. Hildegardy i w jej dziełach doczytałem, że Bóg jest jak francuski kucharz: z najgorszych odpadków zrobi doskonały sos! Tak dzieje się w moim życiu. Doświadcza tego również wielu moich pacjentów, którzy w to uwierzyli.

 

Żyjemy w świecie, w którym na oślep goni się za zdrowiem. Pan, widząc to jako dietetyk, podpowiada nietypowe dla wielu rozwiązanie: zawiązanie bliskiej więzi z Jezusem Chrystusem i wyrobienie w sobie odpowiednich nawyków żywieniowych. Nie boi się Pan oskarżeń o religijną indoktrynację?

Na naszych oczach rodzi się nowa religia: obsesja dietetyczna. Jezus w jednej z Ewangelii przestrzega, abyśmy nie dbali zbytnio o to, co mamy jeść czy ubrać, wskazując, że najważniejszym pokarmem jest On sam! Dlatego Eucharystia jest w centrum mojego życia. W wypełnionym Bogiem życiu nie ma miejsca na obsesje. Wzrasta natomiast cnota umiarkowania. Chorujemy najczęściej nie tyle z jakości co z nadmiernej ilości spożywanego pokarmu. Nasz Pan jest również doskonałym profilaktykiem zdrowia, o czym przypomina nam biblijny fragment z Księgi Syracha: „Pan z ziemi stworzył lekarstwa, a mądry człowiek nie będzie nimi gardził”. Współczesny świat zniszczył przyrodę i przetwarza genetycznie oraz chemicznie jedzenie. Odpowiedzią jest globalna epidemia chorób cywilizacyjnych, w tym hashimoto, zwłaszcza iż jeden z wielu jej wyzwalaczy stanowi nietolerancja pokarmowa. Jednak lekarstwem na całe zło jest Boża mądrość, miłosierdzie i post. To Boży skalpel.

 

Pana najnowsza książka poświęcona jest chorobie Hashimoto, czyli autoimmunologicznemu zapaleniu tarczycy, która stała się w ostatnich latach wręcz epidemią. Jakie objawy powinny nas zaniepokoić?

W moje książce spisałem doświadczenia z ostatnich 15 lat życia z hashimoto oraz z pracy zawodowej jako dietetyk. Postawienie właściwej diagnozy oraz gruntowny lekarski wywiad są najważniejszymi krokami, aby obrać skuteczną drogę terapii. Jeżeli odczuwamy ciągłe zmęczenie, zniechęcenie do wszelkiej aktywności, bóle mięśni, zwiększone odczuwanie zimna, nasze jelita stale strajkują, mamy problemy z koncentracją, zmienność nastrojów, depresję, towarzyszy nam stałe podenerwowanie, suchość i szorstkość skóry, nagle przybieramy na wadze i - pomimo zmiany diety i regularnych ćwiczeń - nie udaje nam się pozbyć się zbędnych kilogramów, możemy podejrzewać niedoczynność tarczycy.

 

Kiedy już trafimy do lekarza, zwykle otrzymujemy skierowanie na badanie TSH. Tymczasem to zdecydowanie za mało. Jakie inne badania powinniśmy wykonać?

Przede wszystkim należy określić: poziom hormonów tarczycy - TSH, Ft3, Ft4 - oraz przeciwciał - anty-TPO, anty-TG. Wykonujemy je na czczo z krwi. Niestety wiele osób na podstawie wyniku przeciwciał przeciwtarczycowych samodzielnie diagnozuje bądź wyklucza hashimoto. To wielki błąd. Bez wykonania USG tarczycy w ogóle nie powinniśmy tego robić. Ponadto warto sprawdzić poziomu witaminy D3 czy ferrytyny, a także wykonać wiarygodny test na nadwrażliwość pokarmową.

 

Gdy wreszcie zostajemy zdiagnozowani, otrzymujemy receptę na tabletki tyroksyny. Wielu lekarzy twierdzi, że to wystarczy. Pan jednak zaleca totalną zmianę życia. Od czego zacząć?

Choroba Hashimoto może być wywołana wieloma czynnikami i nie każdemu będzie szkodzić to samo, np. gluten. Często występuje bowiem większa nietolerancja na inne pokarmy i dopiero ich odstawianie przynosi spodziewane efekty. Tak było w moim przypadku. Po teście na nietolerancję pokarmową okazało się, że głównym jej powodem był nabiał, burak, marchew i gryka, a nawet czarny pieprz. Natomiast pszenica oraz proso były dość dobrze tolerowane. Pamiętajmy jednak, że nie samą dietą człowiek żyje. Trzeba spożywać wszystko racjonalnie i z umiarem. Czasem po wprowadzeniu lub wykluczeniu pewnych zaleceń, czyli po zastosowaniu odpowiedniego programu, który u innych spowodował szybkie efekty, a wręcz pewną remisję choroby, u nas może nastąpić nawet pogorszenie. Częstą przyczyną hashimoto są bowiem nagromadzone w organizmie toksyny, infekcje grzybicze typu kandydoza, choroby pasożytnicze lub nadmiar metali ciężkich. Naprzeciw takim patologiom wychodzi sprawdzona i coraz popularniejsza medycyna detoksykacyjna. Jeżeli pragniesz się skutecznie leczyć i utrzymać dobre zdrowie, pokochaj umiarkowanie i post! Wiele dolegliwości jelit ma związek z naszą psychiką, a to z kolei wpływa na samopoczucie. Chociaż bezglutenowa dieta dość szybko przywraca zdrowie, to jeżeli w jelitach zalega zbyt dużo niestrawionych pokarmów, warto przeprowadzić detoks. Przy chorobie Hashimoto wspomaganie leczenia suplementacją jest niemal konieczne. Z badań wynika bowiem, że mogą występować niedobory selenu, jodu, magnezu i wielu innych pierwiastków czy witamin. Najważniejszą sprawą jest ustalenie, w jakim stopniu pacjent trawi i przyswaja pokarmy. Należy też wiedzieć, że związki mineralne, których często nam brakuje, są przyswajane optymalnie w środowisku zasadowym. Odkwaszajmy więc swój organizm, włączając do diety więcej warzyw, szczególnie tych zielonych. Pod żadnym pozorem nie popijajmy kawą czy herbatą suplementów! Jednak zanim zaczniemy cokolwiek brać, warto skonsultować to z doświadczonym terapeutą. Właściwy dobór suplementów może wspomóc analiza pierwiastkowa włosa EHA, która ilustruje faktyczny stan ilościowy pierwiastków w naszym ciele, dając najbardziej miarodajny obraz stanu jego odżywienia. Nie zapominajmy też o regeneracji jelitowej i ograniczaniu stresu.

 

Przed nami święta Bożego Narodzenia, sylwester, karnawał, które kojarzą się z suto zastawionym stołem. Jak przetrwać ten czas, nie narażając za bardzo na szwank swojej tarczycy, a jednocześnie nie sprawiając przykrości mamie lub teściowej, które w przygotowanie świątecznych potraw włożyły całe serce?

Najlepszym drogowskazem jest domowa i nieprzetworzona kuchnia, umiar oraz błogosławieństwo posiłków. Atmosfera miłości, brak pośpiechu mogą znacznie wspierać nasze trawienie. Warto mieć zawsze pod ręką napar z kopru włoskiego i szałwii. Osoby z hashimoto powinny pamiętać, że nie warto przejadać sie szczególnie nabiałem, a pieczywo najlepiej przygotować z bezglutenowej mąki lub dobrej jakości orkiszu i najlepiej na domowym zakwasie.

 

Mówi się, że hashimoto to choroba nie tylko ciała, ale i duszy. Dlaczego?

Współczesny człowiek stara się analizować wszystko naukowo i leczy najczęściej objawy, czyli skutki, zamiast poszukać przyczyny. W przypadku większości chorób tzw. cywilizacyjnych dobrze byłoby zrobić rachunek sumienia dotychczasowego stylu życia i - co najważniejsze - zajrzeć w swoją duszę. Tam bowiem najczęściej miliony osób dotkniętych hashimoto znajdą odpowiedź, czyli zidentyfikują przyczynę. Ostatecznie choroba powinna nas skłonić do zmiany życia na lepsze. Zdrowa dusza ma zawsze pozytywny wpływ na ciało. Jeżeli więc cierpisz na tę chorobę, nie zamartwiaj się. Weź sobie do serca, że nasz miłosierny i kochający Bóg, dopuszczając to schorzenie, pewnie chciałby, żebyś najpierw rozejrzał się i ocenił krytycznie - jak żyjesz, jak kochasz, jak pracujesz, jesz, śpisz i odpoczywasz. Zamiast rozpaczać i lamentować, lepiej wziąć się w garść i uwierzyć, że za poniesionym trudem czy świadomym wyrzeczeniem kryje się niewiarygodna nagroda. Trzeba będzie czasem opuścić strefę komfortu, zrezygnować z wielu ulubionych rzeczy, a może nawet dokonać radykalnych i gruntownych zmian, nie tylko tych dietetycznych. Lepiej pomóc Panu Bogu w leczeniu, niż biczować się poczuciem winy i beznadziei, szukając sposobów na wyzdrowienie po omacku, bez Jego pomocy. Boże miłosierdzie nie jest abstrakcją! Uznając Boga za źródło nadziei, absolutnie niczego nie tracimy. Wręcz przeciwnie, odzyskujemy często utracony pokój serca i godność dziecka Bożego.

 

Dziękuję za rozmowę.

MD

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Święto rodziny


W niedzielę 13 maja do sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin przybyli narzeczeni, małżeństwa i rodziny z dziećmi z całej diecezji. Tegoroczne spotkanie odbyło się pod hasłem „Rodzina drogą Kościoła”. [fot. K. Ochnio]

FOTOGALERIA

Jarmark św. Stanisława


Ponad 200 wystawców, występy artystyczne, a przede wszystkim słoneczna pogoda - tak wyglądał XI Jarmark św. Stanisława w Siedlcach, który odbywał się 11 i 12 maja. [fot. J. Kurzawa]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet
Odbędzie się już po raz trzeci w Pratulinie 27 maja.
więcej »
Na Bożą chwałę
27 maja w parafii pw. św. Małgorzaty w Ulanie odbędzie się II Festiwal Pieśni Maryjnej.
więcej »
Znów zagrają dla Jezusa
W gronie polskich miast, które w Boże Ciało zagrają dla Jezusa, po raz drugi znajdą się także Siedlce. Koncert uwielbienia „Siedlce dla Jezusa” ph. „Bądźcie mocni w Panu - siłą Jego Ducha” odbędzie się 31 maja, o 19.00, na płycie miejskiego lodowiska przy ul. B. Prusa 6.
więcej »
W jednym miejscu
Jednego dnia w jednym miejscu spotkają się wszyscy, którzy chcą robić coś dla swojego otoczenia. Mowa o II Dniu Siedleckich Organizacji Pozarządowych, który odbędzie się 25 maja na pl. im. gen Sikorskiego.
więcej »
 

POLECAMY


Bóg nie umarł
Monolith Films przedstawia „Bóg nie umarł. Światło w ciemności”. Film w kinach od 18 maja!
więcej »
Grają o plac zabaw!
Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 6 im. Władysława Broniewskiego w Siedlcach gra o nowy plac zabaw. Głosowanie trwa!
więcej »
 

SONDA

 

Miesiąc z Maryją...

uczestniczę w nabożeństwach majowych

kojarzy mi się z wiosną

odmawiam Litanię loretańską

nabożeństwo do Maryi nie powinno ograniczać się do jednego miesiąca

jest jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
Rdz 3, 9-15. 20; Ps 87, 1-3. 5-6
Ewangelia:
J 2, 1-11 albo J 19, 25-27 albo Łk 1, 26-38

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR