21 października 2018 r. Imieniny obchodzą: Urszuli, Celiny, Hilarego

Pogoda: Siedlce

Numer 42
18-24 października 2018r.

menu

NEWS

Nerwy paraliżują myśli, sprawiają, że czujemy się jak w pułapce. Jak opanować stres? Podpowiedź znajdą Państwo w najnowszym numerze ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

Apel o pomoc!

4 kwietnia 2018 r.

Habit, hantle i dzieci


fot. ARCHIWUM

Na profilu facebookowym Zgromadzenia Sióstr Kapucynek Najświętszego Serca Jezusa pojawił się nietypowy filmik. Nagranie robi prawdziwą furorę w sieci.

Niespełna dwuminutowy film liczy już ponad 30 tys. wejść. Pokazuje grupę sióstr w brązowych habitach, które ćwiczą na siłowni. Kapucynki boksują, skaczą na skakance, ćwiczą z hantlami, chodzą na bieżni i jeżdżą na stacjonarnym rowerze. W tle słychać muzykę z filmu „Rocky III”. O co chodzi? O dom dziecka prowadzony przez siostry w Siennicy. - Tym filmikiem chciałyśmy „zaczepić” naszych znajomych. Nie spodziewałyśmy się, że pójdzie w świat - śmieje się s. Cecylia Pytka, przełożona siennickiego domu. W 2016 r. zakonnice usłyszały, że budynek, w którym mieszkają razem z podopiecznymi, nie spełnia obowiązujących wymogów sanitarnych i przeciwpożarowych.

- Problem tkwi w niedostosowanej do najnowszych wymogów klatce schodowej. Pomieszczenia zarezerwowane dla dzieci mieszczą się zarówno na parterze, jak i na piętrze. Dobrym rozwiązaniem byłoby przeniesienie kuchni i jadalni na dół. Funkcjonowałyby w miejscu obecnej kaplicy, dzięki czemu wszystkie pomieszczenia domu dziecka znalazłyby się na jednym poziomie. Kaplicę przeniesiemy na piętro. W ten sposób klatka schodowa będzie wykorzystywana tylko przez siostry; zyska charakter prywatny - tłumaczy s. Cecylia.

 

Zamiana kuchni z kaplicą

Przeniesienie kuchni i jadalni wymaga jednak wielu prac modernizacyjnych. - Wszystko musi być urządzone według najnowszych standardów. Trzeba będzie wykonać szereg przeróbek związanych z instalacją hydrauliczną, elektryczną i wentylacyjną. Kilka ścian zostanie wyburzonych, parę wybudowanych od nowa. Kosztorys opiewa na kwotę 310 tys. zł. Modernizacja ma być wykonana do końca tego roku. Jest konieczna do dalszego prowadzenia domu. Z jednej strony musimy przestrzegać przepisów, z drugiej zależy nam na bezpieczeństwie podopiecznych - mówi s. C. Pytka.

Początkowo siostry zbierały środki na remont, jeżdżąc po parafiach i kwestując pod kościołami. - Korzystałyśmy z życzliwości księży proboszczów. Niestety czas nieubłagalnie płynął naprzód, a nam ciągle brakowało funduszy na rozpoczęcie remontu. Znajoma, która zna się na marketingu, przekonała nas, że metoda małych kroków w tym przypadku nie zda egzaminu. Podsunęła pomysł nagrania filmiku, potem skrzyknęła znajomych, którzy znają się na realizacji i montażu. Efekty są takie, jak widać - śmieje się.

 

Siostry w radiu i TV

Filmik z siostrami kapucynkami spotkał się z ogromnym zainteresowaniem. Wiele osób udostępniło go na swoich profilach na facebooku, temat podchwyciły także media. O siostrach, które walczą o dom dziecka, pisał już m.in. „Gość Niedzielny” i „Niedziela”, mówiono o nich także w ogólnopolskich rozgłośniach radiowych. Kapucynki NSJ opowiadały o modernizacji również w „Pytaniu na śniadanie”, polsatowskich „Wiadomościach” czy w programie „Między ziemią a niebem” w TVP 1.

- W niecałe dwa miesiące po publikacji filmiku zebrałyśmy połowę potrzebnej kwoty. Wciąż też napływają kolejne deklaracje pomocy pieniężnej i materialnej. Są tacy, którzy obiecują, że pomogą podczas remontu, robót wykończeniowych i w czasie porządków po zakończeniu prac. Utworzył się wielki łańcuch ludzi dobrej woli - mówi ze wzruszeniem s. Cecylia. Wielokrotnie powtarza: „Dziękujemy za ten wielki ogrom dobra, za każdą modlitwę i każdy grosz. Dziękujemy tym, którzy wpłacają złotówkę i tym, którzy oferują tysiące! Jesteśmy wam bardzo wdzięczne!”.


Z ziemi włoskiej do Polski

Jesteśmy z dziećmi 24 godziny na dobę. Nasz dom różni się od klasycznych placówek wychowawczych. Mieszkamy razem pod jednym dachem - podkreślają siostry.

 

Różnica nie polega tylko na tym, że wychowawczynie chodzą w habitach. - Siostry nie pracują z podopiecznymi na zmiany. Są z dziećmi przez cały czas. Z nazwy jesteśmy placówką opiekuńczo-wychowawczą o charakterze socjalizacyjnym, ale tak naprawdę tworzymy rodzinny dom dziecka. Nigdy nie opiekowałyśmy się więcej niż 20 wychowankami jednocześnie. Zazwyczaj mamy ich ok. 15. Do końca 2019 r. wszystkie domy dziecka będą mogły zajmować się co najwyżej 14 dzieci. My praktykujemy to od ponad 20 lat - przypomina s. Cecylia.

W siennickim domu wychowało się już ponad 90 dzieci. Z wieloma siostry mają kontakt do dzisiaj. Podobne domy prowadzą też w Lublinie i Zwoleniu.

 

Młodsze i starsze

W ostatnim czasie zmieniły się przepisy dotyczące wieku wychowanków. W domach, takich jak ten prowadzony przez siostry, powinny przebywać dzieci powyżej dziesiątego roku życia. - Zdarzają się jednak różne sytuacje. Jedna z wychowanek przyszła do nas mając 16 lat. Oczekiwała narodzin dziecka. Staś ma już dziesięć miesięcy i jest przy mamie. Najstarsza podopieczna ma 23 lata i studiuje w Warszawie. Po zmianie ustawy wychowankowie domu dziecka mogą w nim przebywać do 25 roku życia, pod warunkiem że się uczą. Ten przepis pozwala im spokojnie wejść w dorosłość. Po skończeniu 18 lat nie muszą pakować się i odchodzić; mogą spokojnie kontynuować naukę. Przyjeżdżają do nas na święta, weekendy, zawsze, kiedy tylko zechcą - zaznacza s. C. Pytka.

Siostry starają się, by ich podopieczni nie spędzili całego życia w domu dziecka. Uważają, że najlepszym środowiskiem do wychowywania jest rodzina.

 

Dla dobra dziecka

- Nie chcemy uchodzić za alternatywę dla rodziny. Staramy się być ośrodkiem wspomagającym. Jeśli trafia do nas dziecko z rodziny niewydolnej wychowawczo, próbujemy zrobić wszystko, by ona na nowo zaczęła funkcjonować normalnie. Warto zrobić, co tylko się da, by ją wspomóc i uleczyć. Mamy sporo takich przypadków, kiedy dzieci wracają do swoich naturalnych środowisk i ponownie są wychowywane przez biologicznych rodziców. Jeśli powrót nie jest możliwy, szukamy rodziny zastępczej albo adopcyjnej. Staramy się, by pobyt dziecka w naszym domu nie trwał zbyt długo - tłumaczy przełożona siennickiej wspólnoty.

Siostry kapucynki NSJ przybyły do Polski w 1987 r. Ich zgromadzenie narodziło się we Włoszech, a konkretnie na Sycylii, w 1897 r. Jego założycielami byli ks. Franciszek Maria di Francia oraz Weronika Briguglio. Opieka nad dziećmi jest częścią charyzmatu sióstr.

 

Ofiarni Polacy

- Pod koniec XIX w. Sycylię trapiło wiele problemów. Mieszkańcy wyspy zmagali się z ubóstwem, skutkami trzęsienia ziemi i epidemią cholery. Wiele dzieci było dotkniętych sieroctwem. Nasz założyciel zbierał sieroty z ulicy i zanosił je do sióstr; w sposób szczególny troszczył się o dziewczynki, uznawszy, iż są one najbardziej narażone na wykorzystanie i demoralizację. Siostry od początku robiły wszystko, by stworzyć podopiecznym rodzinną atmosferę. Mieszkając razem z dziećmi, były dla nich dostępne przez cały czas. Ten wzór pracy jest aktualny do dziś. Pierwszy dom dziecka w Polsce otworzyłyśmy w 1991 r. w Lublinie. Przy powstawaniu siennickiego współpracowałyśmy z siedleckim kuratorium oświaty, pod które podlegały takie jednostki - wspomina s. Cecylia.

Ponownie wracamy do tematu zbiórki na remont. - Czujemy ogromne wsparcie. Dzięki ludziom dobrej woli doświadczamy Bożej opatrzności. Modlimy się za wszystkich darczyńców. Filmik dotarł nawet zagranicę. Wiemy, że był oglądany w Niemczech, Hiszpanii, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Otrzymałyśmy pomoc od żyjących tam ludzi, ale wsparcie zewnętrzne jest kroplą w porównaniu z tym, co dostajemy od mieszkańców Polski. Solidarność naszych rodaków jest ogromna! To u nas żyją ludzie o wielkim sercu, którzy chcą dzielić się swoim dobrem - podkreśla.

 

Prośba poszła w świat

Informacja o zbiórce na remont domu dziecka w Siennicy rozeszła się błyskawicznie. Filmik nagrany w siłowni okazał się strzałem w dziesiątkę. Siostry kapucynki należą do rodziny zakonów franciszkańskich. S. Cecylia tłumaczy, że reguła nakazuje, by ich członkowie zarabiali na siebie pracą własnych rąk, ale pozwala też na kwestowanie na rzecz prowadzonych dzieł. - Dawniej siostry chodziły po sycylijskich miasteczkach i prosiły np. o produkty żywnościowe dla podopiecznych. Dziś czasy się zmieniły. Choć zdarza się nam odwiedzać parafie i kwestować przed kościołem, aby dotrzeć do szerszego grona odbiorców, wykorzystujemy też internet i pozostałe media. Wychodzimy z informacją, że potrzebujemy pomocy. Zareaguje na nią ten, kto zechce. Jeden się pomodli, inny ofiaruje grosz. Media dają nowe sposoby na kwestowanie - wyjaśnia s. Cecylia.

Siostry wiedzą i czują, że ich prośba trafiła do ogromnej liczby ludzi, wszak o remoncie domu wspominały nie tylko katolickie media. Informacja z dnia na dzień jest też przekazywana dalej. - Zrodziło się wiele dobra. Obserwując to wszystko, śpię spokojnie, bo wiem, że damy radę - podsumowuje.


Osoby, które zechciałyby wesprzeć dzieło sióstr, proszone są o kierowanie wpłat na konto:

46 1240 2702 1111 0000 3041 6899

z dopiskiem „Na remont Domu Dziecka”.

AWAW

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Otwarcie Siedleckiego Centrum Onkologii


Mazowiecki Szpital Wojewódzki im. św. Jana Pawła II w Siedlcach wzbogacił się o nowoczesny ośrodek onkologiczny. Siedleckie Centrum Onkologii (SCO) to jedyny tego typu ośrodek w północno-wschodniej części województwa mazowieckiego. Inwestycja kosztowała ponad 112 mln zł. [fot. JAG]

FOTOGALERIA

IV Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy


W dniach 18-19 października w gmachu Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach odbył się Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy OSG 2018 pod hasłem: „Państwo - Gospodarka - Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”. [fot. K. Ochnio]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
OSG 2018
IV edycja Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018 odbędzie się w dniach 18-19 października br. w Siedlcach na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym. Temat przewodni Szczytu brzmi: „Państwo – Gospodarka – Bezpieczeństwo: Filary polskiej gospodarki przyszłości”.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Festiwal filmowy
25 października, o 10.00, w sali NoveKino Merkury przy ul. Brzeskiej w Białej Podlaskiej odbędzie się gala VII Festiwalu Filmowego Twórczości Osób Niepełnosprawnych.
więcej »
Wieczór pod znakiem muzyki
W niedzielę 28 października miłośnicy organów Wagnera będą mogli wysłuchać kolejnego koncertu na tym zabytkowym instrumencie.
więcej »
 

POLECAMY


Dzielimy się słowem
Za kilka miesięcy odbędzie się setne Nocne Czuwanie Młodych. Z tej okazji organizatorzy przygotowują specjalną książkę.
więcej »
Papiestwo było mu pisane?
W tym roku mija 40 lat od wyboru Karola Wojtyły na papieża. Czego nie wiemy o kulisach konklawe, które dało światu Jana Pawła II? Dlaczego kardynał z Krakowa został wybrany akurat w 1978 r.?
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR