11 grudnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Waldemar, Damazy

Pogoda: Siedlce

Numer 49
06-12 grudnia 2018r.

menu

NEWS

Mamy dla Państwa trzy podwójne zaproszenia na film „Narodziny gwiazdy” w kinie Helios. By wziąć udział w konkursie, należy zadzwonić do naszej redakcji pod nr. tel. 25 644-48-00, w poniedziałek, 10 grudnia, od godz. 10.00. O wygranej decyduje kolejność zgłoszeń.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Region

 
 

Pod lupą inspektorów

23 maja 2018 r.

Bioasekuracja bądź likwidacja

Mając na celu profilaktykę przeciwko afrykańskiemu pomorowi świń (ASF), Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Łukowie kontroluje gospodarstwa pod kątem stosowania zasad bioasekuracji. Rolnicy, którzy nie spełniają jej kryteriów, otrzymują decyzje o likwidacji stad.

Kilka miesięcy temu na terenie powiatu łukowskiego stwierdzono wirusa ASF u dzików. W poszczególnych gminach wprowadzono więc strefy ochronne - żółtą i czerwoną z ograniczeniami. Jak sytuacja wygląda obecnie? - W gminie Łuków nie ma ognisk ASF wśród świń, zdarzają się natomiast chore dziki - mówi wójt Mariusz Osiak. Wydawałoby się, że logicznym uzasadnieniem takiego stanu rzeczy powinno być pozwolenie rolnikom na spokojną hodowlę trzody, bez potrzeby zabijania zwierząt. Sytuację mamy jednak zgoła inną. Kilka tygodni temu weszło w życie rozporządzenie ministerstwa rolnictwa, na mocy którego podjęto szeroko zakrojone działania zorientowane na ograniczenie możliwości rozprzestrzeniania się wirusa.

W praktyce wygląda to tak, że rolnik, którego hodowla nie spełnia zasad bioasekuracji, otrzymuje decyzję o likwidacji stada. W najtrudniejszej sytuacji znajdują się małe gospodarstwa - do 50 sztuk świń. Dla ich właścicieli dostosowanie się do nowych wymogów wiąże się z olbrzymimi kosztami. - Nie wiadomo, czy te hodowle w ogóle przetrwają. Będzie im bardzo trudno - podkreśla wójt Osiak.

Kontrole prowadzone są w ekspresowym tempie, a rolnicy zdezorientowani. Nie brakuje głosów, że szybkość działań podyktowana jest dostępnością środków z Unii Europejskiej na odszkodowania. Rolnik, którego stado zostało wygaszone, może otrzymać 300 zł za sztukę dużą oraz do 190 zł za prosięta. Warunek jest jednak taki, że zwierzęta muszą być hodowane w okresie referencyjnym, a więc pomiędzy 1 lipca 2016 r. a 30 czerwca 2017 r. Wnioski o odszkodowanie można składać do 14 sierpnia. Nie ma natomiast żadnych pieniędzy dla tych gospodarzy, którzy chcieliby zmienić produkcję i zacząć hodować owce, kozy czy bydło.

 

Najtrudniej małym hodowcom

Bioasekuracja to szereg kryteriów mających na celu zapobieganie powstawaniu ognisk wirusa ASF wśród świń. Zakładają one m.in.: posiadanie przez rolników mat dezynfekcyjnych, szczelnych ogrodzeń, prowadzenie rejestru środków transportu do przewozu trzody chlewnej, utrzymywanie zwierząt w zamkniętych pomieszczeniach. Bardzo ważne są także zasady higieny, oczyszczanie i odkażanie narzędzi, odzież ochronna, karmienie paszą zabezpieczoną przed dostępem zwierząt wolno żyjących.

Właśnie pod kątem wypełniania wymienionych kryteriów prowadzone są kontrole weterynaryjne. Decyzja o wygaszeniu stada może zostać uchylona, jeśli hodowca spełni wszystkie zasady bioasekuracji. Każdy z przypadków rozpatrywany jest indywidualnie. - Nasze kontrole to forma skutecznej, mam nadzieję, profilaktyki. Staramy się zabezpieczać rolników oraz konsumentów, przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa w Polsce i Europie. Ogniska choroby nie mogą przeniknąć do dużych stad - stwierdza zastępca powiatowego lekarza weterynarii Lech Melaniuk, zgadzając się z tezą, że najtrudniej będzie dostosować się małym hodowlom, gdzie wprowadzenie bioasekuracji kłóci się z zasadami rentowności.

Rolnik, który otrzymał decyzję o likwidacji, może sprzedać zwierzęta, dokonać uboju na własny użytek, ewentualnie po zabiciu przekazać do zakładu utylizacji. Każde z działań należy konsultować z inspekcją weterynaryjną.

 

Brak alternatywy

Rolnicy są zaskoczeni tempem działań prowadzonych przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Łukowie. Mówili o tym podczas spotkań w Łazach, Kosutach i Dąbiu. - Dlaczego nagle trzeba likwidować małe stada? Mnie na bioasekurację nie stać, bo wiąże się ona z ogromnymi kosztami. Z czego będziemy żyć, skoro nie ma pieniędzy na przebranżowienie produkcji? - pytał jeden z rolników. - Wdraża się pewne działania, nie wypracowując żadnej alternatywy. Na pewno się są nią odszkodowania - dodał inny z hodowców.

- Nieznajomość prawa szkodzi - ripostował Lech Melaniuk.

 

Pytanie bez odpowiedzi

Hodowcy nazywają całą sprawę cyrkiem. Ostro na temat postępowania służb weterynaryjnych wypowiada się także starosta łukowski Janusz Kozioł. - Ludzi stawia się przed faktem dokonanym. To niedopuszczalne - podkreśla.

Problem jest bardzo złożony. Inspektorzy działają szybko i zdecydowanie, w myśl schematu kontrola - decyzja, hodowcy natomiast stoją przed dylematem, gdyż wprowadzenie bioasekuracji jest nieopłacalne. Za wygaszenie można otrzymać wprawdzie rekompensatę w postaci odszkodowania, lecz rolnicy woleliby pieniądze na zmianę profilu produkcji. Tych środków jednak nie ma. Inaczej mówiąc, wygasza się stada w małych hodowlach, nie dając rolnikowi żadnej alternatywy. Z czego będzie żył? Na tak postawione pytanie chyba nikt nie zna odpowiedzi. I na tym właśnie polega dramat całej sytuacji.

Marcin Gomółka

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Jubileusz KSM diecezji siedleckiej


W dniach 24-25 listopada odbyły się uroczystości jubileuszowe 25-lecia istnienia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Siedleckiej. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Znamy laureatów


Mirosław Roguski, Mieczysław Zawadzki, Mieczysław Gaja, Małgorzata i Waldemar Gujscy - to tegoroczni laureaci nagrody im. Ludomira Benedyktowicza. Nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia w trzech dziedzinach: szeroko pojęta działalność artystyczna; twórczość i dorobek literacki, naukowy i publicystyczny; działalność patriotyczno-społeczno-humanitarna. [fot. W. Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Rekolekcje w sieci
„Kościół jest dobry” - czyli nic co Boskie nie jest im obce” to tytuł tegorocznych rekolekcji adwentowych przygotowanych przez www.profeto.pl.
więcej »
Chatka z piernika
Do 14 grudnia Gminny Ośrodek Kultury w Suchożebrach przyjmuje zgłoszenia do konkursu pt. Chatka z piernika w bożonarodzeniowej szacie.
więcej »
 

POLECAMY


To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
Myśl właściwie
Abp Fulton J. Sheen - to jeden z najbardziej charyzmatycznych duchownych w historii amerykańskiego Kościoła. Płomienny mówca, wybitny kaznodzieja i wielka osobowość telewizyjna.
więcej »
 

SONDA

 

Czy czas Adwentu jest nam potrzebny?

tak, to czas na refleksję w zabieganym świecie

nie, Adwent nic nie zmienia

najważniejsza jest chęć odmienienia życia w oczekiwaniu na Boże Narodzenie

to okazja do stanięcia w prawdzie wobec Boga i samego siebie, a przez to do nawrócenia



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR