22 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty, Wiktor

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (620)

14 lutego 2018 r.

Trudności aprowizacyjne na początku 1916 r. i sprawa A. Hartglasa

W szczególnie ciężkim położeniu byli mieszkańcy terenów znajdujących się pod zarządem komend etapowych Ober-Ost. W styczniu 1916 r. wprowadzono tu ostrą godzinę policyjną obowiązującą od 21.00 do 5.00. W tym czasie zabroniony był wszelki ruch ludności cywilnej, a poruszanie się po ulicy groziło zastrzeleniem.

Zakazano wszelkich zgromadzeń, za które uznawano już spotkanie trzyosobowej grupy. Zarządzenia władz wojskowych były komunikowane sołtysom co tydzień, podczas specjalnie zwoływanych zebrań. Mimo że tereny te pozbawione były regularnej łączności z gubernatorstwem siedleckim i łukowskim i nie docierały tu żadne gazety warszawskie, pocztą pantoflową dochodziły do Siedlec i Łukowa ograniczone wieści z niezbyt odległego Międzyrzeca Podlaskiego. Dowiedziano się np., że ówczesny międzyrzecki komendant etapowy hr. Stillfried, który był przed wojną zarządcą niemieckiej kolonii we wschodniej Afryce, traktował międzyrzeczan jak Murzynów.

Wydał on np. zarządzenie, aby oficerom wszystkich rang oddawano na ulicach głęboki ukłon z odkryciem głowy oraz ustępowano im miejsca na chodnikach. Wszelki ruch z miasta do wsi i odwrotnie wymagał przepustki.

Jan Mazurek, działacz niepodległościowy aresztowany w Rzeczycy w lutym 1916 r., ze zgrozą wspominał warunki więzienne w Międzyrzecu. Trzymano go i innych więźniów w urągających warunkach higienicznych w budynku byłej cerkwi, bez żadnej pościeli czy nawet słomy, na gołej posadzce. Jego współtowarzysze siedzieli już prawie pół roku bez zmiany bielizny.

Do wydziału gospodarczego miasta należało składać dokładne informacje o stanie poszczególnych gospodarstw. Jeden z mieszkańców żartował później, że okupanci niemieccy wiedzieli nawet, ile kura zniosła jaj na tydzień i że suka się oszczeniła.

Od stycznia 1916 r. sytuacja gospodarcza w gubernatorstwie siedleckim i łukowskim również znacznie się pogorszyła. Siedlczanka A. Kahan zanotowała w swym dzienniku: „Ludzie nie mogą nic wywieźć ani przywieźć do miasta (…). Ceny rosną, zakazów ciągle przybywa i żadnych szans na dostawę. Biedni ludzie głodują. Rzemieślnicy nie mają pracy i oszczędności. Zostaje zorganizowana tania kuchnia. Rozdawane są darmowe zupy”. 13 lutego 1916 r. napisała: „Niemcy wywożą wszystko do Niemiec. Wysyłają nawet całe pociągi ziemniaków”. Z 20 lutego pochodzi zapis: „Są rewizje w poszukiwaniu brązu i miedzi, trzeba wszystko oddać”. Pod datą 24 lutego zanotowała „Po całym dniu stania w kolejce, wróciłam do domu bez cukru”. Pół roku od wkroczenia Niemców w obiegu była jeszcze rosyjska waluta. „Nikt nie chce niemieckiej marki, tylko rosyjskie pieniądze” [wartość marki spadła do 57 kopiejek - JG] - czytamy pod datą 9 marca.

W budynku stacji kolejowej wszędzie widać było jeszcze gruzy, aczkolwiek rozpoczęto już jego odbudowę. Ludność żydowska pozbawiona większości tradycyjnych źródeł zarobku wpadła na pomysł sprzedawania niemieckich flag. Niestety czuła się zawiedziona, gdyż Polacy nie chcieli ich kupować, a Niemcy płacili bardzo mało. 28 marca 1916 r. w Siedlcach odbyły się obowiązkowe szczepienia przeciw ospie wietrznej. Nieobecnych karano grzywną, także jeśli czasowo opuścili kolejkę do szczepionki. 31 marca A. Kahan zapisała: „Toczą się walki o chleb. Wybuchła panika z powodu plotek, że go nie będzie. Milicja musiała pilnować porządku i miała trudność z opanowaniem tłumu”. Niewielką pociechą było ogłoszenie, że zamiast 2 funtów chleba kartkowego można kupić na te same kartki pół funta mąki kukurydzianej na jedną osobę tygodniowo. Ponieważ nie przywożono ziemniaków do miasta, kobiety chodziły po nie do okolicznych wiosek, ale musiały się przekradać, bo strażnicy po drodze wszystko konfiskowali.

6 kwietnia 1916 r. ukazało się w Siedlcach zarządzenie o obowiązkowych paszportach. Fotografowie mieli pełne ręce roboty. „15 mężczyzn siedzi przed biurem na trzech ławkach, przed nimi stoi fotograf ze swoją aparaturą. Co 5 min. rozlega się «pstryk». Gdy mężczyźni wchodzą do biura, aby się zarejestrować, w tym czasie inni przesuwają się z długiej kolejki i zajmują ich miejsca na ławkach. To trwa już godzinami (…). Po drodze do biura widziałam kolejki przed sklepem z mąką. Sklep jest zamknięty, a kolejki wciąż się wydłużają” - zapisała pamiętnikarka. 7 kwietnia ludzie wdarli się do piekarni i sami wyciągali z pieca gorący jeszcze chleb. Z 15 kwietnia pochodzi dramatyczny zapis: „Mój brat Chaim Lejb trzy razy chodził do jadłodajni, gdzie wydaje się chleb na kartki żywieniowe, ale za każdym razem wracał z niczym”.

16 kwietnia Siedlce z uwagą śledziły niezwykły proces karny wytoczony znanemu adwokatowi A. Hartglasowi. W zasadzie nie popełnił żadnego groźnego przestępstwa, stanął tylko w obronie ucznia gimnazjum, a sądzono go z artykułu zagrożonego karą śmierci. Ten, który go oskarżał, bezczelnie kłamał i czasem nie potrafił udzielić sądowi rozsądnej odpowiedzi. Dzięki bystrości umysłu i wysokiemu kunsztowi prawniczemu Hartglas po kolei obalał akty oskarżenia, z których go sądzono, gdyż nie były adekwatne. Jak sam wyznał później „W normalnej sprawie odpowiedzi jego i świadków były dostatecznym materiałem do uniewinnienia, ale nie w sądzie wojenno-polowym, gdzie żadne zajście między przedstawicielem ludności cywilnej a władzę wojskową nie może ujść bezkarnie, nawet gdy winę ponosi władza, a nie cywil, bo prestiż armii okupacyjnej musi być utrzymany w oczach ludu”. Ostatecznie sądzono go na podstawie rosyjskiego kodeksu karnego z 1903 r. i skazano na 500 marek grzywny, a drugiego Polaka - przedstawiciela milicji polskiej na 50 marek. Polacy wspaniałomyślnie zobowiązali się zapłacić karę za Żyda Hartglasa, gdyż uratował honor polskiej szkoły.

Józef Geresz

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR