22 listopada 2017 r. Imieniny obchodzą: Cecylia, Jonatan, Stefan

Pogoda: Siedlce

Numer 46
16-22 listopada 2017r.

menu

NEWS

Zachęcamy do lektury!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Rozmowy

 
 

Rozmowa ECHA

21 grudnia 2016 r.

Dlaczego właśnie 25 grudnia?


fot. PIXABAY.COM

Rozmowa z ks. prof. Józefem Naumowiczem, kierownikiem katedry historii starożytnej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, autorem książki pt. Narodziny Bożego Narodzenia.

Podczas pracy nad książką odkryłem nową rzecz, która do tej pory nie pojawiła się w żadnym opracowaniu. A mianowicie, że święto Bożego Narodzenia narodziło się tam, gdzie Jezus: w Betlejem. Było celebrowane w uroczystej formie najpewniej już w 328 r., podczas inauguracji bazyliki zbudowanej nad Grotą Narodzenia Jezusa. Od tamtej pory co roku wspominano otwarcie świątyni, świętując również przyjście na świat Jezusa.

Przed nami Boże Narodzenie. W swojej najnowszej książce pisze Ksiądz Profesor, że powstanie tego święta to jedna z największych zagadek chrześcijaństwa. Podobnie jest z uroczystością Epifanii, zwaną powszechnie świętem Trzech Króli. Dlaczego?

Święta te zaczęły istnieć dopiero w IV w. Nie ma jednak bezpośredniego opisu, jak one powstały, kto je ustanowił i jaka była motywacja. Stąd od wieków toczą się dyskusje i spory o ich genezę. Niektórzy zakładają, że Boże Narodzenie i święto Epifanii obchodzono już w II i III w. Jednak to całkowicie błędne opinie. Do 325 r. uroczystości te nie istniały w kalendarzu chrześcijańskim. Żaden starożytny tekst i żadne historyczne źródła nie ukazują jednolitej wizji ich początkowego rozwoju. Te braki zaś sprawiają, że na temat obu uroczystości powstało wiele rozbieżnych, a nawet przeciwstawnych hipotez, a co za tym idzie - wokół Bożego Narodzenia narosło wiele nieporozumień.

Ewangeliści piszą, iż Jezus urodził się w Betlejem Judzkim za panowania Heroda i że nastąpiło to w czasie spisu ludności przeprowadzonego z nakazu cesarza Oktawiana Augusta, gdy zarządcą Syrii był Kwiryniusz. Informacje te pozwalają w przybliżeniu określić rok narodzin Jezusa, ale brakuje danych, w jakim dniu tygodnia i miesiąca to się wydarzyło. W swojej książce pisze Ksiądz Profesor, powołując się na pierwszych badaczy chronologii życia Chrystusa, że Jezus urodził się w święto Paschy - 28 marca lub 2 kwietnia. Boże Narodzenie na wiosnę? Z dzisiejszej perspektywy to nie do wyobrażenia...

Ale tak wynika z obliczeń ówczesnych badaczy, którzy bardziej skupiali się na śmierci i zmartwychwstaniu niż urodzinach, których w tradycji żydowskiej nie obchodzono. Panowało jednak przeświadczenie, że wielcy ludzie, jak np. Izaak czy Jakub w Starym Testamencie, przyszli na świat i zmarli w tym samym dniu. Podobnie było z Jezusem. Datę Jego śmierci znano - było to właśnie w uroczystość Paschy, która była świętem ruchomym przypadającym na marzec lub kwiecień. Na tej podstawie stwierdzono, że ktoś tak ważny jak Jezus zmarł i urodził się w tym samym dniu - w święto Paschy, czyli po równonocy wiosennej. Tak samo było z Bożym Narodzeniem - chciano, by święto zachowało symbolikę „astronomiczną”.

Skąd zatem wzięła się data święta - 25 grudnia?

W zapowiedziach przyjścia Mesjasza ciągle obecna jest symbolika światłości. Zapowiadano, że „wzejdzie gwiazda Jakuba”, przyjdzie „słońce sprawiedliwości”. W kantyku Zachariasza czytamy, iż pojawi się „słońce z wysoka”. Podobnie mówi Ewangelia św. Jana: na świat przyszła Światłość prawdziwa, która świeci w ciemnościach i ciemności nocy się rozpraszają. Zatem ciągle odwoływano się do słońca, światła będących utożsamianych z radością, życiem. Kiedy szukano w ciągu roku momentu, który by optymalnie tę symbolikę opisywał, uznano, iż tę tajemnicę najlepiej obrazuje przesilenie zimowe, gdy po okresie narastającej ciemności światło wypełnia mrok, noce zaczynają się skracać, a wydłuża się dzień. To bardzo piękny i wymowny znak - szczególnie dla ludzi z pierwszych wieków, kiedy nie było tyle sztucznego światła, a rytm życia wyznaczały pory roku - a zarazem najlepszy czas, jaki można było wybrać w kalendarzu. Dlatego 25 grudnia jest symboliczną, a nie historyczną datą narodzin Jezusa. Nie upierajmy się zatem, że tego dnia Jezus naprawdę przyszedł na świat, ale otwórzmy się, by urodził się w nas, przeżyjmy bardziej Jego obecność w naszym życiu.

Kiedy po raz pierwszy obchodzono uroczyście święta Bożego Narodzenia?

Podczas pracy nad książką odkryłem nową rzecz, która do tej pory nie pojawiła się w żadnym opracowaniu. A mianowicie, że święto Bożego Narodzenia narodziło się tam, gdzie Jezus: w Betlejem. Było celebrowane w uroczystej formie najpewniej już w 328 r., podczas inauguracji bazyliki zbudowanej nad Grotą Narodzenia Jezusa. Od tamtej pory co roku wspominano otwarcie świątyni, świętując również przyjście na świat Jezusa. Ponadto z początków IV w. pochodzi piękny opis Pasterki i Wigilii w Betlejem: najpierw przybywano na pole pasterzy, po czym w Bazylice Narodzenia obywało się całonocne czuwanie z Mszą św. W ten sposób zaistniała więc pierwsza Wigilia, Pasterka. Tradycja ta kontynuowana jest do dziś.

W ewangelicznych opisach narodzenia Jezusa czytamy o nadzwyczajnych zjawiskach. Jest niezwykła gwiazda, są zastępy niebieskie wielbiące Boga. Czy tak mogła wyglądać noc Bożego Narodzenia?

Ewangelię trzeba czytać bardzo uważnie. Kiedy zatrzymujemy się nad fragmentem mówiącym o gwieździe, której światłem kierowali się mędrcy, okazuje się, że zobaczyli oni na Wschodzie jakiś znak. Odczytali go w ten sposób, iż w Jerozolimie narodził się ktoś ważny i postanowili złożyć mu dary. Jednak przez całą drogę nie wiedzieli, że prowadzi ich gwiazda. Dopiero kiedy wyczuli, iż Herod będzie starał się im przeszkodzić i wykorzystać ich, by zgładzić to dziecko, uznali, iż to nadprzyrodzony znak, lecz nie wiadomo, czy była to światłość wewnętrzna czy zewnętrzna. W życiorysach wielu świętych także jest wiele niezrozumiałych dla nas rzeczy, które przyjmujemy, nie potrafiąc ich wyjaśnić. Tak samo jest z Ewangelią: mamy Słowo Objawione i je przyjmujemy. Problem w tym, byśmy na siłę nie doszukiwali się czegoś więcej, niż mamy podane. Owszem wierzę w to, że ponad dwa tysiące lat temu w Betlejem mogli pojawić się aniołowie, światłość, bo przecież sam moment przyjścia Jezusa na świat był nadzwyczajny. Bardzo podoba mi się fragment Protoewangelii Jakuba mówiący, że gdy Maryja zaczęła rodzić, św. Józef zostawił ją w grocie i poszedł szukać akuszerki. Kiedy wracał, zobaczył, że cały świat zastygł w bezruchu. Zrozumiał, iż właśnie dokonało się coś wielkiego… Ten obraz bardzo do mnie przemawia, bo podkreśla wyjątkowość momentu narodzin Jezusa.

Jednak wokół tych największych chrześcijańskich świąt narosło wiele mitów.

To prawda. Dzieje się tak od kilku wieków, a szczególnie po wybuchu reformacji, kiedy niektóre wyznania protestanckie zaczęły odrzucać Boże Narodzenie, twierdząc, iż nie jest ono ustanowione przez apostołów i nie ma pochodzenia biblijnego. Zaczęto wówczas przypisywać świętom korzenie pogańskie, bo zastępuje uroczystości związane z kultem słońca, zawiera relikty bałwochwalstwa. Z tych względów w kilku krajach, np. w Szkocji, obchodzenie Bożego Narodzenia było prawnie zakazane. Jeżeli ktoś w tym dniu nie pracował, ale świętował, ponosił karę. Z kolei w Stanach Zjednoczonych Boże Narodzenie zaczęto celebrować dopiero w 1875 r. Wcześniej 25 grudnia był dniem pracy. Natomiast kiedy w Anglii rządzili purytanie, duchownym uczącym o Bożym Narodzeniu groziło więzienie. Zakrystianie, którzy dekorowali kościół świątecznymi ozdobami, płacili kary pieniężne. Zgodnie z prawem w święta sklepy miały być otwarte jak w zwykły dzień handlowy. I chociaż w dzisiejszej Europie 25 grudnia jest wolny od pracy i każdy, kto tego pragnie, może świętować pamiątkę narodzin Jezusa, to nadal mocno trzyma się powtarzana od wieków wspomniana teoria o tym, że uroczystość tę ustanowiono w miejsce pogańskich kultów, np. ku czci Słońca, narodzin Mitry albo Horusa, i że powstała ona głównie po to, by zastąpić święta pogańskie. Dlatego warto walczyć o Boże Narodzenie, przygotowując się do niego duchowo. Owszem mamy piękne kolędy, szopki, żłóbki, lecz nie zapominajmy o istocie, że Ten, który jest światłością, przychodzi z nieba.

No właśnie: żłóbki, aniołki, szopki itd. Czy przypadkiem nie za bardzo lukrujemy przeżywanie świąt Bożego Narodzenia, gubiąc ich sens?

Być może dzieje się tak dlatego, że czcząc narodzenie Dzieciątka, sami trochę stajemy się przy tym dziećmi. Ale jest też w tych świętach wiele zachwytu, ufności, radości, pokoju. Ile osób wtedy, łamiąc się opłatkiem, godzi się z kimś, z kim nie rozmawiało od lat. To są wielkie ludzkie zwycięstwa, które dokonują się przy okazji Bożego Narodzenia. Warto o tym pamiętać. A że jest w tym współczesnym obchodzeniu trochę naiwności? Trudno. Ważne, byśmy nie zatrzymywali się wyłącznie na czynnikach zewnętrznych i emocjach, ale pamiętali, by poświęcić czas sobie, drugiemu człowiekowi. Święta Bożego Narodzenia są tajemnicą: Ten, który jest niezmierzony, nagle zamieszkuje w ograniczonym ludzkim ciele. Tego nie da się do końca zrozumieć, ale można w tej tajemnicy uczestniczyć poprzez odpowiednie przygotowanie sakramentalne. Tylko Msza św. i przyjęcie Jezusa są tym, co sprawi, że właściwie przeżyjemy święta Bożego Narodzenia - czego wszystkim Czytelnikom „Echa Katolickiego” życzę.

Dziękuję za rozmowę.


Czy pierwsi chrześcijanie świętowali Boże Narodzenie? Dlaczego urodziny Jezusa obchodzimy akurat 25 grudnia? Czy ta data rzeczywiście ma pogańskie korzenie? Odpowiedzi na te i inne pytania mogą zaskoczyć. Ksiądz Józef Naumowicz, uznany specjalista zajmujący się wczesnym chrześcijaństwem, opowiada o narodzinach Bożego Narodzenia. Odwołując się do starożytnych tekstów źródłowych, wyjaśnia wszystkie nieporozumienia związane z jednymi z największych chrześcijańskich świąt.

Ks. Józef Naumowicz, Narodziny Bożego Narodzenia, Znak, Kraków 2016.

Jolanta Krasnowska

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Laureaci nagrody Aleksandria


11 listopada w Sali Białej Miejskiego Ośrodka Kultury odbyła się uroczystość wręczenia Aleksandrii. Honorowa Nagroda Prezydenta Miasta Siedlce przyznawana jest od 1996 r. Wyróżnia osoby i instytucje, które swoją pracą, talentem, umiejętnościami i społecznikowską pasją przyczyniły się do rozwoju Siedlec w różnych sferach życia. Laureatami tegorocznej edycji nagrody zostali: Jolanta Kowalska - dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Siedlcach, Małgorzata Trzaskalik-Wyrwa - organizator festiwali muzyki organowej, st. bryg. Andrzej Celiński - komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Siedlcach, Wojciech Cylwik - naczelnik wydziału dróg w siedleckim magistracie, Józef Fąk - ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego Szpitala Miejskiego, Sławomir Zawieska - właściciel firmy Bozamet oraz ks. Paweł Siedlanowski - dyrektor Katolickiej Szkoły Podstawowej w Siedlcach, a zarazem współpracujący z nami od lat publicysta. Serdecznie gratulujemy! [fot. www.siedlce.pl]

FOTOGALERIA

Święto Niepodległości


Mieszkańcy regionu licznie wzięli udział w obchodach Narodowego Święta Niepodległości. W programie uroczystości były: Msze św., przemarsze z udziałem pocztów sztandarowych, wystawy i konkursy.

PATRONAT "ECHO"


Historia skarbnicą mądrości - konkurs
W związku z przygotowaniami do jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej, który obchodzić będziemy w 2018 r., Wydział Nauczania Katechetycznego Kurii Diecezjalnej Siedleckiej organizuje konkursy adresowane do uczniów szkół ponadgimnazjalnych oraz gimnazjów.
więcej »
Tablica pamiątkowa
3 grudnia w Siedlcach odbędzie się uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy dedykowanej marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu z okazji 150 rocznicy jego urodzin.
więcej »
Festiwal Filmów Chrześcijańskich Arka 2017
NoveKino Siedlce organizuje Festiwal Filmów Chrześcijańskich Arka 2017. Wydarzenie ukierunkowane jest na promocję filmów, które wpisując się w polską i światową kinematografię o wysokich walorach etycznych, artystycznych i filmowych, stanowią zapis historii i kultury.
więcej »
Siedlce - moje miasto
W czwartek 16 listopada, o 18.00, w Centrum Kultury i Sztuki im. Andrzeja Meżeryckiego odbędzie się wernisaż fotografii Jarosława Grudzińskiego „Siedlce - moje miasto”.
więcej »
 

POLECAMY


Recepta na codzienność
Jak na nowo spojrzeć na wiarę i dostrzec w niej pełną radości drogę do zbawienia? Na te i wiele innych pytań odpowiada amerykański jezuita, doświadczony kierownik duchowy, dziennikarz i pisarz James Martin SJ w swojej najnowszej książce „Radość życia”.
więcej »
Boży poradnik antydepresyjny
Słowa Jezusa dzieją się dzisiaj! On zajmuje się teraźniejszością! Bóg nie przyjdzie do ciebie kiedyś! On przychodzi teraz i tu, gdzie jesteś!
więcej »
 

SONDA

 

Święto Niepodległości jest dla mnie...

dniem pamięci o rodakach, którzy poświęcili życie w walce o wolną Polskę

okazją do zamanifestowania swojego patriotyzmu, np. przez udział w stołecznym marszu

przypomnieniem o chlubnej historii naszego kraju

dniem, jak każdy inny w roku

podobnie jak wszystkie inne - okazją do świętowania



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
2 Mch 7,1.20-31; Ps 17,1.5-6.8.15
Ewangelia:
Łk 19,11-28

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR