19 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Wincenty, Włodzisław

Pogoda: Siedlce

Numer 29
19-25 lipca 2018r.

menu

NEWS

A najnowszym numerze pielgrzymkowe ABC!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Sacrum a profanum

10 maja 2017 r.

Bogu, co boskie


fot. FOTOLIA.COM

Sacrum coraz częściej przegrywa z profanum. Tracimy, wydawać by się mogło, instynktowne wyczucie tego, co święte, na rzecz tego, co jest jej tylko marną podróbką. Kiedy Bóg objawiał się Mojżeszowi w krzaku gorejącym, anioł Pański zawołał do niego: „Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą”. W świecie, gdzie wszystko zostało już zadeptane, coraz trudniej nam to pojąć...

Maj tego roku. Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie. Można powiedzieć: najświętsze miejsce na ziemi dla wyznawców Chrystusa. Tutaj powstał z martwych. Świadectwa wczesnochrześcijańskie, jak też badania archeologiczne towarzyszące niedawnej renowacji miejsca, nie pozostawiają wątpliwości.

Podobnie, jak lokalizacja skały (zaledwie kilkadziesiąt metrów obok), na której stał krzyż. Gwarno jak w ulu. Mężczyzna obok mnie robi sweet focie na tle tzw. kamienia namaszczenia, głośno komentując wydarzenie. W kolejce do kaplicy Grobu Pańskiego ludzie śmieją się, przepychają, na chwilę tylko milknąc, gdy brodaty mnich stojący przy wejściu wpuszcza do środka kaplicy po kilka osób.

Dla wielu jest to szok. Mistyczne doświadczenie zostaje brutalnie zderzone z realizmem, pustą ciekawością. Profanum pochłania sacrum....

Oryginał i podróbki

W europejskich zabytkowych katedrach nie jest lepiej. Najświętszy Sakrament zazwyczaj zostaje przeniesiony do bocznej kaplicy, wygradza się miejsce do modlitwy, ale tylko niewielu stać na przyklęknięcie, moment zatrzymania. Dla zdecydowanej większości - zapewne chrześcijan, katolików - to jedynie muzeum. Tylko część wchodzących zatrzymuje się przed tabernakulum. Coraz częściej da się zauważyć, jak ktoś podczas Mszy św. odbiera telefon, pisze esemesy, wymienia ploteczki z dawno niewidzianą osobą.

W Polsce jest jeszcze znośnie, ale gonimy świat. My także gubimy świadomość obecności sacrum. Do tej pory socjologowie, religiolodzy udowadniali, iż potrzeba jego akceptacji wpisana jest w naturę człowieka. Dziś fakty zdają się przeczyć ich twierdzeniom. Zachowujemy się, jakbyśmy nie potrzebowali już sacrum. Marginalizujemy je. A może jest jeszcze inaczej: wraz z zagubieniem świadomości istnienia najdoskonalszego bytu, całkowicie innego od otaczającej rzeczywistości, w jego miejscu stawiamy inne sfery sacrum: galerie handlowe, supernowoczesne muzea, stadiony piłkarskie?... One stają się współczesnymi świątyniami! Do rangi sacrum urosła ekologia. Lawinowo przybywa wróżek, astrologów, scjentologów. Wielu chrześcijan nie widziało i nadal nie widzi problemu, aby swoją wiarę łączyć z nowoczesnymi odmianami neopogaństwa. Papież Benedykt XVI, próbując tłumaczyć ów fakt, pisał, iż „jest to chrześcijaństwo o znikomej zawartości instytucjonalnej, z niewielkim bagażem racjonalnym i z jeszcze mniejszym bagażem dogmatycznym, a nawet o małej stabilności”. Trudno się z tym nie zgodzić.

„Żryjcie to g…o”

Kilka lat temu mało znany muzyk porwał na scenie Pismo Święte, po czym rzucił strzępy na widownię, krzycząc: „żryjcie to g…o”. Tygodnik, który wydarzenie uczynił tematem numeru, konstatował wtedy z satysfakcją: „Ludzi nie obchodzi, że Nergal podarł Biblię i obraża katolików. Czy to potwierdzenie rosnącej tolerancji Polaków?”. Poza nielicznymi protestami garstki wierzących, reszta nie zareagowała. Ba! Wzrosła oglądalność programu telewizyjnego z udziałem rzeczonego „artysty”! Nie dało się też zauważyć spadku nakładu czasopism, które zaczęły się ścigać w wyśmiewaniu religii, niszczeniu sacrum (okładka zawierająca scenę profanacji Eucharystii praktycznie nie wzbudziła większego poruszenia), szydzeniu z obrzędów liturgicznych, wiary i „moherów”. Nie spadła sprzedaż asortymentu firmom sięgającym po prowokacyjne obrazy i słowa (kampanie reklamowe Benettona czy seria bilbordów firmy House pt. „Strzeż mnie, Ojcze”). Nie było też bojkotu wytwórni filmowych Hollywood, gdy na ekranach kin prezentowano (dziś przypominane przez telewizje) prowokujący obraz pt. „Bruce Wszechmogący” (2003 r.) czy jawnie bluźnierczy „Żywot Briana” (1997 r.). Zaśmiewamy się przy nich, zapominając, że istnieje drugie, ciągle obowiązujące chrześcijan, przykazanie Dekalogu i że w ten sposób w istocie wpisujemy się - pod pozorem tolerancji, dystansu do siebie - w proces erozji tego, co najświętsze.

Można postawić pytanie: czy opisane zjawiska to wyraz tolerancji, czy raczej zaniku wrażliwości? A może odsłona laickiego dogmatu zakładającego, iż nowoczesność wymusza podeptanie tego, co święte - swoistą zamianę miejsc: zniszczenie Sacrum i postawienie w to miejsce profanum? Znane są przypadki, kiedy żołnierze podczas rewolucji francuskiej, po sprofanowaniu świątyni, rozsypaniu na podłodze konsekrowanych Hostii, na ołtarzu sadzali prostytutki i ubrani w ornaty, pijąc wino z kościelnych kielichów, składali im pokłon. Choć trudno o bardziej demoniczny rytuał, z jego różnorakimi odsłonami mamy do czynienia także dzisiaj.

Księża na księżyc!

Nikt dziś nie każe nam drzeć Biblii, wyszydzać Jezusa Chrystusa. Godząc się jednak na pewne działania, pozwalając przesuwać granice, w istocie zgadzamy się na desakralizację. Tymczasem Bóg ma prawo do czci! W kulturze europejskiej, wyrosłej przecież z chrześcijaństwa, nie można odmówić Mu miejsca, zakwalifikować do „zbioru osobliwości”, stawiając na równi z wodnikami, krasnoludkami czy mitycznymi elfami. Współcześni inżynierowie dusz nie są w swoim działaniu tak siermiężni, jak ich poprzednicy. Działają subtelniej. I tak np. świętość została podmieniona przez pojęcie bohaterstwa, wymyślono hasło o „prywatności religii”, oderwano przeżycie religijne od dogmatów, wspólnoty. Terminologicznie „bozia” zastąpiła imię Boga. Robi się wiele, aby pokazać, iż sakramenty święte, znaki liturgiczne, procesje, modlitwa to elementy skansenu - śmieszne, tyleż niepotrzebne, co nieszkodliwe dziwactwo, może jeszcze nośnik tradycji, dziedzictwo kultury, ale już na pewno nie coś, czym należałoby się poważnie przejmować. My to wszystko - najczęściej nieświadomie - absorbujemy w sobie, rejestrujemy. A potem dziwimy się, że komuś przeszkadzają dzwony, ołtarze podczas procesji Bożego Ciała, że najświętsze miejsca chrześcijaństwa stają się przestrzenią, w której koncentrujemy się na sweet fociach, totalnie ignorując obecność Gospodarza…

Bóg, Który Jest

Kiedy Bóg objawił się Mojżeszowi w krzaku gorejącym, zawołał do niego: „Nie zbliżaj się tu! Zdejm sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą”. I pisze dalej autor natchniony: „Mojżesz zasłonił twarz, bał się bowiem zwrócić oczy na Boga” (Wj 3,4-5). Biblia jest pełna opisów teofanii. Zawsze towarzyszyła temu cześć należna Objawiającemu się. Po dziś dzień np. wyznawcy judaizmu otaczają wielkim poważaniem zwoje zawierające teksty Pisma Świętego (przechowuje się je w specjalnych szafach, a zniszczone - z szacunkiem grzebie w ziemi). Ciekawe jest też to, iż w tradycji chrześcijańskiej używa się aż trzech łacińskich słów określających świętość: sacrum - oznaczające ogólnie wszystko, co odnosi się do rzeczy, miejsc wyjętych ze świata i dedykowanych Bogu; Sanctum, Sanctus - odnoszące się tylko do osób Boskich i Sanctissimum - Najświętszy, Święte Świętych stanowiące synonim żywej, realnej, bliskiej obecności Chrystusa w Eucharystii.

Dziś Bóg także się nam objawia, jest obecny - na różne sposoby. Trzeba Go tylko spróbować dostrzec. Opowiadają, że gdy św. Jan Maria Vianney zobaczył któregoś dnia, jak jeden z jego parafian bezpośrednio po Mszy św. - bez choćby chwili dziękczynienia - wybiega z kościoła, wysłał za nim ministrantów ze świecami, jak było to wówczas w zwyczaju, gdy z Najświętszym Sakramentem szło się do chorych…

Co robić, aby na nowo odkryć Sacrum? To proste: szanujmy imię Boże, imiona Maryi, świętych. Nie wypowiadajmy ich bezmyślnie, dla żartu. Dostrzegajmy wokół siebie obecność krzyży, znaków wiary - szanujmy przestrzeń świątyni (np. zwiedzanie zabytków rozpoczynając od krótkiej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem). Troszczmy się o właściwą oprawę modlitwy, godną postawę, należną cześć oddawaną Trójcy Świętej. Odkrywajmy piękno liturgii. Zwracajmy uwagę na to, w jaki sposób wypowiadamy się o Bogu. Z szacunkiem traktujmy rzeczy poświęcone, figury świętych, miejsca i rzeczy dedykowane Bogu. Stanowczo reagujmy, gdy ktoś próbuje wyśmiewać sprawy naszego zbawienia, depcze Sacrum - bojkotujmy programy telewizyjne, czasopisma, firmy próbujące zwracać na siebie uwagę poprzez sięganie po prowokację czy bluźnierstwo. Oddajmy Bogu to, co Mu się od nas należy.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Czwartek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102 (101), 13-14b. 15-16. 17-19. 20-21 ;
Mt 11,28-30

Ewangelia:
Mt 11,28-30

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR