16 lipca 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Stefan, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
12-18 lipca 2018r.

menu

NEWS

Dobra spowiedź. Czyli jaka? Podpowiedź w kolejnym odcinku cyklu NA MARGINESIE KATECHIZMU. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

Akt oddania się Jezusowi

15 listopada 2017 r.

Jezu, Ty się tym zajmij…


fot. FOTOLIA.COM

„Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare” - mówił Jezus podczas „Kazania na górze” (Mt 13,52). Podstawowa prawda, którą przypominany sobie każdego dnia, wypowiadając słowa Modlitwy Pańskiej, zakłada Boże ojcostwo wobec nas - Jego dzieci. A skoro tak, mądrość wydobywania i ofiarowywania „rzeczy nowych i starych” także Jego dotyczy.

I tak oto w minionym wieku szarpanemu wojnami i totalitaryzmem światu zostało przypomniane orędzie Bożego miłosierdzia. W sumie nic nowego, bo przecież Jezus nie przekazał poprzez osobę św. s. Faustyny niczego, czego nie bylibyśmy w stanie znaleźć w Ewangelii. „Nowość” polega na ponownym odczytaniu - w szczególnym XX-wiecznym kontekście - prawdy o „Bogu bogatym w miłosierdzie”. Na naszych oczach rozkwita inna „stara - nowa prawda”, „odświeżona” przez o. Dolindo Ruotolo. Miliony ludzi na całym świecie sięgają po spisany przez niego „Akt oddania się Jezusowi”. Dlaczego?

Paradoks polega na tym, że dziś z jednej strony pojawiło się mnóstwo nowych sposobów zabezpieczania życia (osiągnięcia medyczne, rozbudowane programy emerytalne, środki pozwalające nawiązać łączność z dowolnego miejsca na świecie), z drugiej - przybyło niepokojów, trosk, lęków. Pogłębia się samotność ludzi, anonimowość, poczucie niepotrzebności. Aptekarskim hitem na różnych szerokościach geograficznych są antydepresanty. Nie radzimy sobie z życiem. Pustka, powstała w wyniku wypędzenia z przestrzeni publicznej i życia prywatnego Pana Boga, dopełniona złudnym przekonaniem, że wszystko można kupić, stała się dla wielu nie do zniesienia…

 

Oddaj Mi swoje sprawy

I tak w tym kipiącym niepokojem i lękiem świecie pojawia się skromny kapłan, neapolitańczyk o. D. Ruotolo, który przekazuje światu słowa Jezusa - dla wielu szokujące! „Oddaj Mi swoje sprawy, a wszystko się uspokoi - prosi Zbawiciel. - Zaprawdę powiadam wam, każdy akt prawdziwego, ślepego, pełnego oddania się Mi przyniesie owoc, jakiego pragniecie i rozwiąże najbardziej napięte sytuacje. Całkowicie zdać się na Mnie nie oznacza walczyć, denerwować się i rozpaczać, a jednocześnie prosić Mnie niecierpliwie, bym to Ja po twojej myśli przemienił wzburzenie w modlitwę. Całkowicie zdać się na Mnie znaczy zamknąć ze spokojem oczy duszy, odsunąć niespokojne myśli i zamęt, oddać się Mi, tak bym tylko Ja działał i powtarzać: «Ty się tym zajmij» […] Zamknij oczy i daj się ponieść prądowi mojej łaski. Zamknij oczy i nie myśl o bieżących sprawach, odwróć wzrok od przyszłości jak od pokusy; odpocznij we Mnie, ufając w Moją dobroć, a zapewniam cię na Moją miłość, że kiedy zwrócisz się do Mnie z tą dyspozycją: «Ty się tym zajmij», oddam się tej sprawie całkowicie, pocieszę cię, wyzwolę i poprowadzę”…

Trudno jest w krótkim tekście zamknąć treść całego „Aktu oddania się Jezusowi”. Jego piękno i prostota oszałamia. A jednocześnie ze wszystkich zakątków świata płyną świadectwa niesamowitego Bożego działania - skuteczności tej modlitwy! Wbrew spotykanym tu i ówdzie opiniom, że modlitwa zachęca do pasywności i wyręcza z koniecznego wysiłku, że szuka się w niej jedynie świętego spokoju, ucieczki od świata i osobistego zaangażowania, że jest zepchnięciem swoich problemów (na które nieraz solidnie zapracowaliśmy) na Pana Boga i potem czekaniem w wygodnym fotelu na cud, że jest gloryfikacją bierności itp. - jej duch jest absolutnie zgodny zarówno z Pismem Świętym, jak i nauką Kościoła o działaniu łaski. To Jezus wziął na swoje barki wszystkie nasze grzechy - nasz „dłużny zapis” - i poniósł je na Golgotę. To On nas „do końca umiłował!”

 

Zosie samosie

„Niepewność związana z tą modlitwą bierze się po części stąd, że często chcielibyśmy zapanować nad rzeczywistością duchową - pisze o. Dariusz Piórkowski SJ („Kiedy modlitwa ks. Dolindo «działa»”?). - To znaczy: odmierzyć wszystko odpowiednimi przyrządami i zmieścić w obrębie naszego doświadczenia. O pokusie stawiania siebie samych w centrum wspomina sam akt oddania: prosimy, aby lekarz nas uleczył, ale z góry sugerujemy mu, jaką diagnozę powinien postawić i które lekarstwo powinniśmy zażyć. Tyle że wtedy nie mamy już do czynienia z wiarą, lecz z magią, gdzie Bóg stałby się sługą naszych pomysłów”.

A zatem Jezus nie chce zwalniać nas ze współpracy, nie promuje bierności - chodzi o detronizację naszego „ja”, które jest źródłem wielu problemów. O praktyczne (zabójcze dla ducha) przekonanie, że „owszem, wierzę, ale… sam sobie poradzę”. Co z tego, że od najmłodszych lat uczymy się katechizmu, każdego roku przeżywamy Triduum Paschalne, skoro nie wierzymy, iż On rzeczywiście przyjął WSZYSTKIE nasze ciężary i że Jego „łaską jesteśmy zbawieni”?

To szerszy problem - także naszej obecności w Kościele, duszpasterstwa, formacji, kazań i katechez. Za dużo w nich moralizatorstwa, wskazywania „co trzeba”, „ile trzeba”, a za mało zaufania Bogu, radykalizmu - Jemu wszystko albo nic! Ileż lat musiało upłynąć, zanim słowa Jezusa przekazane przez św. Faustynę (wraz z całym orędziem miłosierdzia) mogły ogarnąć świat? Ile się nacierpiał o. Ruotolo (traktowano go jak dziwaka, posądzano o herezję albo kierowano do egzorcysty; przez blisko 25 lat był cenzurowany i zawieszany w posłudze kapłańskiej), zanim pozwolono na rozszerzanie po świecie „Aktu oddania się Jezusowi”. Dziś jest kandydatem do chwały ołtarzy.

 

Test lęku wysokości

Św. Paweł w Liście do Filipian pisał: „O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie” (Flp 4,6-7). Apostoł nie pisze zatem, że pod wpływem modlitwy nagle znikną wszelkie trudności, ustąpią przeciwności i pozbędziemy się problemów. Ale zmieni się sposób ich postrzegania, także postrzegania siebie. Zniknie egocentryzm, a w jego miejscu pojawi się pokój. Upragniony. Błogosławiony. Taki, który przynosi ze sobą niesamowite światło...

Ktoś napisał zdanie, które mocno utkwiło mi w pamięci: „Kiedy Bóg stawia cię na krawędzi przepaści i każe skakać, to robi to w dwojakim celu: albo cię złapie na dnie doliny, albo nauczy cię latać”. Kiedyś przed laty podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej stanąłem na krawędzi wysokiej skalnej półki na Górze Kuszenia w Jerychu. Widok wywoływał niesamowite wrażenie! Jeden z moich przyjaciół powiedział wtedy słowa: „No tak, gdy Pan Bóg przygotowuje nas do chodzenia po szczytach, najpierw robi test lęku wysokości”. Tyle się potem wydarzyło…

 

Wolni od siebie!

„Odmawianie tej modlitwy można porównać do leczenia perfekcjonisty, który ciągle coś «musi». «Musi» się starać” - pisze dalej o. Piórkowski. „Musi” dużo pracować. „Musi” wygrać z wszelkimi słabościami. Wszystko „musi” u niego działać jak w zegarku. I w ogóle on sam „musi” siebie zmienić, aby jego życie nabrało sensu. Droga uzdrowienia nie polega na tym, aby nagle przestał cokolwiek robić, choć chwilowo może to być wskazane, ale żeby powoli osłabiał siłę wewnętrznej presji, z której wypływa tyle jego „musów”. Aby w ten sposób uwolnić się od siebie.

Co mówił Jezus do o. Dolindo: „Jesteś niezmordowany, chcesz wszystko sam oszacować, o wszystkim samemu pomyśleć; zdajesz się na siły ludzkie, czy też gorzej, na człowieka, wierząc w jego pomoc. I to utrudnia Moje działanie. Och, jak bardzo pragnę twojego oddania, bym mógł ci błogosławić i w jakim smutku pogrążam się, widząc, jak się miotasz! Szatan właśnie do tego dąży: byś był niespokojny, by oderwać cię od Moich działań i rzucić na pastwę ludzkich przedsięwzięć”. Przecież ta prawda zapisana jest w Psalmach, w Ewangelii. Dlaczego jej nie dostrzegamy?

Tyle spraw nas przerasta, przeraża. Przeklinamy dzień, kiedy stało się coś, co obnażyło naszą bezradność, ogłuszyło nawałem kłamstw, oszczerstw, okrucieństwa. A tymczasem - wedle Bożej logiki - to może być czas błogosławiony! Bo pokazuje nam naszą małość, niewystarczalność. Każe przenieść wzrok z własnego lustrzanego odbicia i rozejrzeć się wokół siebie. Dostrzec wreszcie Tego, który jest Panem życia.

„Ufaj zatem tylko Mi - prosi Jezus. - Odpocznij we Mnie, całkowicie się na Mnie zdaj […] Módl się za każdym razem z tą gotowością oddania się, a uzyskasz tak wielki pokój i owoce także wówczas, kiedy udzielę ci łaski złożenia ofiary ze swojego życia jako zadośćuczynienie i w imię miłości, co poniesie za sobą cierpienie. Wydaje ci się to niemożliwe? Zamknij oczy i powiedz całą duszą: «Jezu, Ty się tym zajmij». Nie bój się, zajmę się i będziesz błogosławił Moje imię w uniżeniu. Tysiąc modlitw nie jest wartych tyle, co ten jeden akt oddania się: zapamiętaj to dobrze. Nie ma bardziej skutecznej nowenny niż ta”.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Ojciec Mateusz w Siedlcach


Na kilka dni planem zdjęciowym serialu „Ojciec Mateusz” stały się Siedlce. To właśnie w tym mieście ksiądz z Sandomierza rozwiąże zagadkę kryminalną związaną z Muzeum Diecezjalnym. [fot. KO]

FOTOGALERIA

600 lat parafii


Na skwerze 600-lecia w zegarze słonecznym ukryta została kapsuła czasu zawierająca m.in. list do przyszłych pokoleń. Poświęcono pomnik św. Jana Pawła II, a w kościele intronizowano relikwie Papieża Polaka. W ten sposób zbuczynianie uczcili 600 lat istnienia parafii i miejscowości. [fot. LA]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Z kulturą tatarską
W dniach 14-15 lipca w Studziance odbędzie się X Spotkanie z Kulturą Tatarską i Regionalną.
więcej »
Dzień Pszczelarza w Hańsku
15 lipca odbędzie się w Hańsku Dzień Pszczelarza poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego.
więcej »
Dni Łosic
Koncerty gwiazd, kabaret, kino plenerowe, potańcówka i moc innych atrakcji czekają na wszystkich, którzy wezmą udział w tegorocznych Dniach Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 20-22 lipca na targowicy miejskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek XV tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Iz 1,10-17; Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23 ;
Mt 10,34-11,1

Ewangelia:
Mt 10,34-11,1

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR