18 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Aniela, Klaudyna, Roman

Pogoda: Siedlce

Numer 46
15-21 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w bieżącym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Demon południa

20 grudnia 2017 r.

Z głębokości!


fot. PIXABAY.COM

„Jeżeli wszystkie inne demony podobne są do wschodzącego i zachodzącego słońca, gdyż obejmują tylko część duszy, to demon południa zwykł chwytać całą duszę i dusić umysł” - pisał w IV w. Ewagriusz z Pontu. Co kryje się pod tak zagadkową deklaracją? O jakim okrutnym demonie pisał starożytny mnich?

Dziś mówienie o demonach jest passé. Mamy do dyspozycji szereg zwrotów medycznych, przy pomocy których dość precyzyjnie da się opisać stan człowieka, nazwać chorobę, określić procedurę leczenia. Można się zastanawiać, czy Ewagriusz z Pontu, pisząc o „demonie południa”, miał na myśli pospolitą, znaną nam dziś doskonale depresję (ponoć antydepresanty to najczęściej wybierane w aptekach leki)? Nie znając podstaw wiedzy medycznej, próbował w obrazowy sposób określić jej symptomy? Trudno powiedzieć. Wydaje się jednak, że chodzi o coś innego, bardziej skomplikowanego, głębszego.

O coś, co nas równie często „dopada” (najczęściej) w „południe życia” - w momencie, gdy wydaje się być ono stabilne, na pozór spokojne, gdy - jak to się mówi - „wiadomo już, o co w nim chodzi”, ale jeszcze nie widać kresu. Czasem przychodzi wraz z kalendarzową „czterdziestką”, czasem „pięćdziesiątką”. Nagle, znienacka wpada się głęboką, czarną dziurę! Żadnej pociechy. Żadnej perspektywy! Tylko niechęć, znużenie, apatia, wyczerpanie, przygnębienie, smutek, brak zainteresowania czymkolwiek, przeplatające się z jałową szarpaniną, wewnętrzne ścieranie się zmysłów, gra sprzeczności. Jedno wielkie NIC!... Ojcowie Kościoła takiemu stanowi ducha przypisali nazwę acedia.

 

Spętana dusza

Ewagriusz z Pontu pisał do mnichów: „Kto ulega acedii, nienawidzi tego, co jest, pożąda zaś tego, czego nie ma”. Dokonuje się jakby bolesne rozpięcie pomiędzy przeszłością i przyszłością. Nagle w życiu zaczyna się robić koszmarnie ciasno! Chciałoby się gdzieś uciec, ale każda próba jeszcze bardziej pogłębia apatię. „Im bardziej pożądliwość ściąga mnicha na dół, tym bardziej też nienawiść wypędza go z celi” - dodaje mnich. Pragniesz gdzieś iść, gdy pozostajesz w domu, ale gdy już jesteś z wizytą u kogoś, chcesz natychmiast wracać. Coś robisz, ale praca staje się męką nie do zniesienia. Próbujesz uciekać, ale rychło uświadamiasz sobie, że nie masz dokąd. Bo czerń przed tobą jest nieprzenikniona. I wiesz, że gdzieś tam czai się kosmata, przerażająca rozpacz…

Jeden z moich przyjaciół zwykł mawiać, że przychodzą takie chwile, gdy „boli cały człowiek”. Choć kulawe gramatycznie, co do istoty to dobre określenie. Nawet nie chodzi o fizyczny czy duchowy ból - on wcale nie musi się pojawić. Raczej o wrażenie totalnego spętania, braku nadziei, bezwładu - coś jak koszmarny sen, kiedy ma się świadomość, że trzeba uciekać, a nogi odmawiają posłuszeństwa! Albo spada się głową w dół, bez możliwości zatrzymania…

Czasem wraz z acedią przychodzi chęć radykalnej zmiany życia. Człowiek spętany przez demona południa zaczyna myśleć o ucieczce. Rozpadają się rodziny. Ludzie sięgają po substytuty szczęścia, błyskotki, psychotropy. Albo wpadają w jeszcze większy wir np. pracoholizmu, przy jego pomocy próbując wydobyć się z czarnej dziury. A wszystko to może się dziać pomimo świadomości obecności Boga! Jakby w owej „głębokości”, z której rozlega się wołanie, nie było Go! Jakby „ciemna dolina”, przez którą przyszło się przedzierać, była pozbawiona Jego obecności! Pokusa jest na tyle realna, że wielu - nawet dotąd bogobojnych i prawych ludzi - w ramach buntu przestaje się modlić. Wiara staje się pustą mrzonką. Zawołanie: „Jezu, ufam Tobie!” - nic nieznaczącym pocieszeniem. Umysł jakby ulega zaciemnieniu. Serce staje się kawałkiem lodu.

Demon południa wtedy najmocniej triumfuje…

 

Demon południa

„Pustka duszy jest najgorszą przeszkodą dla nadziei. Od tego zagrożenia nikt nie jest wolny, gdyż pokusy przeciw nadziei mogą przytrafić się także wówczas, gdy podążamy drogą życia chrześcijańskiego” - mówił podczas jednej z katechez papież Franciszek. „Starożytni mnisi przestrzegali przed jednym z najgorszych nieprzyjaciół zapału, jakim jest «demon południa», który towarzyszy życiu zaangażowanemu, właśnie wtedy, gdy słońce płonie wysoko. Ta pokusa nas zaskakuje, gdy spodziewamy się jej najmniej: dni stają się monotonne i nudne, już żadna wartość nie zdaje się warta trudu. A taka postawa nazywa się acedia, jak mawiali ojcowie, która podkopuje życie od wewnątrz, aż po zostawienie go jak puste opakowanie”.

Co wtedy robić? Papież mówi: „Nigdy nie wolno poddawać się jej biernie. Bóg nas stworzył do radości i szczęścia. Dlatego ważne jest strzeżenie swego serca, przeciwstawiając się pokusom nieszczęścia, które z pewnością nie pochodzą od Boga”.

Wydaje się, że to stanowi początek wewnętrznego uzdrowienia: dostrzeżenie ingerencji z zewnątrz. Szatan kusi rozpaczą. Za wszelką cenę dąży do tego, abyśmy poddali się izolacji, rozum wydali na pastwę zmysłów. W „Akcie zawierzenia” spisanym przez o. Dolindo Ruotolo znajdujemy słowa Jezusa: „Szatan właśnie do tego dąży: byś był niespokojny, by oderwać cię od Moich działań i rzucić na pastwę ludzkich przedsięwzięć”. I dodaje: „Jeśli powiesz mi naprawdę: «bądź wola Twoja», czyli jakbyś mówił: «Ty się tym zajmij», wkroczę z całą moją mocą i rozwiążę najtrudniejsze sytuacje. Proszę, widzisz, że choroba postępuje, zamiast zanikać? Nie burz się, zamknij oczy i ufnie powiedz: «niech się dzieje Twoja wola, Ty się tym zajmij». Powiadam ci, że się tym zajmę, jak lekarz. Uczynię nawet cud, jeśli będzie to potrzebne”.

 

Modlitwa czuwania

Tradycja Kościoła Wschodu jako receptę na walkę z „demonem południa” podsuwa „modlitwę nieustannego czuwania”. Mogą to być np. słowa z Biblii albo tzw. Modlitwa Jezusowa polegająca na nieustannym powtarzaniu słów: „Panie Jezu Chryste, Synu Boga żywego, zmiłuj się nade mną, grzesznikiem!”. Wspomniany wcześniej Ewagriusz sposobom walki z acedią poświęcił nawet specjalny traktat: „O sporze z myślami”, w którym zebrał fragmenty Pisma Świętego, będące odpowiedziami na pojawiające się pokusy. W naszej zachodniej tradycji mówi się o aktach strzelistych, czyli krótkich wezwaniach skierowanych do Boga. Również bardzo skutecznych. Nie przypadkowo na przestrzeni ostatnich 100 lat, tak bardzo naznaczonych okrucieństwem i beznadziejnością, Bóg przypomniał nam o swoim miłosierdziu, bliskości.

Bóg Ojciec nie pozostawia nigdy człowieka samemu sobie. Dopuszcza pokusy, ponieważ pozostawił nam wolność. Ale jest w każdej, nawet największej „głębokości” (Psalm 130). Był tam również wtedy, gdy jego Syn umiłowany wołał z krzyża: „Eloi, Eloi, lema sabachthani!?”. I jest blisko każdego, kto zmagamy się z okrutnym „demonem południa”. Trzeba to tylko dostrzec - „uwierzyć nadziei, wbrew nadziei”. Na nowo Go przy sobie odnaleźć. Odkryć Obecność, na co dzień zakrytą - tak, jak się spogląda w dal podczas upalnego, słonecznego południa, osłaniając dłonią oczy. Zrozumieć, że nadziei należy szukać nie w ludziach, którzy są zawsze zawodni. Oddać się całkowicie Jezusowi - pomimo lęków i niepewności - i powiedzieć: „Ty się tym zajmij”…

Nie ma takiej ciemnej doliny, z której nie byłby On nas w stanie wyprowadzić…


Acedia

„Demon acedii, nazywany także demonem południa, jest najuciążliwszy spośród wszystkich demonów - pisał Ewagriusz z Pontu (345-399). Nachodzi mnicha koło godziny czwartej i osacza jego duszę aż do godziny ósmej. Najpierw sprawia, że słońce zdaje się poruszać zbyt wolno lub wręcz nie poruszać wcale, a dzień tak się dłuży, jakby miał 50 godzin. Następnie przymusza mnicha, aby ciągle wyglądał przez okno i wybiegał z celi, by wpatrywać się w słońce, jak daleko jeszcze do godziny dziewiątej; albo by rozglądać się tu i ówdzie, czy któryś z braci nie [nadchodzi]. Wzbiera w nim wreszcie nienawiść do miejsca, w którym mieszka, do takiego życia i do ręcznej pracy. I podsuwa myśl, że zanikła miłość wśród braci, a nie ma nikogo, kto by go pocieszył. A jeśli jest ktoś, kto w owych dniach zasmucił mnicha, to tym także posługuje się demon, by zwiększyć jego nienawiść. Sprawia, że opanowuje go tęsknota za innymi miejscami, w których łatwiej znaleźć to, co konieczne do życia, i rzemiosło, które wymaga mniej wysiłku, a przynosi więcej korzyści. I dodaje, że podobanie się Panu nie jest zależne od miejsca. Wszędzie bowiem - mówi - można wielbić Boga. Do tego wszystkiego dołącza wspomnienie bliskich i dawnego życia, i ukazuje, jak długi jeszcze żywot go czeka, stawiając jednocześnie przed oczy trudy ascezy. I jak się to mówi, próbuje różnych sztuczek, aby mnich pozostawiwszy celę, uciekł z placu walki. Żaden inny demon nie podąża za demonem acedii. Tak więc po wygranej walce ogarnia duszę uspokojenie i niewysłowiona radość”.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
Rekolekcje dla małżeństw
W dniach 16-18 listopada w diecezjalnym domu rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędą się rekolekcje dla małżeństw ph. Świętość w codziennym życiu.
więcej »
Przegląd Teatrów Obrzędowych
17 listopada, o 10.00, w sali teatralnej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Mordach odbędzie się II Regionalny Przegląd Teatrów Obrzędowych.
więcej »
To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących

uświadomienia sobie, że bieda ma różne twarze

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem

naukę, że czasem mniej znaczy więcej



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR