19 listopada 2018 r. Imieniny obchodzą: Elżbieta, Seweryn, Paweł

Pogoda: Siedlce

Numer 46
15-21 listopada 2018r.

menu

NEWS

Jak świętowaliśmy 11 listopada? Przegląd relacji w bieżącym wydaniu ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

24 stycznia 2018 r.

Żyło raz przyjaciół dwóch…


fot. M. ANDRZEJEWSKI

Z mieszanymi uczuciami przyjąłem wiadomość o transferach politycznych, które dokonały się w ostatnim czasie. Nie idzie jednak o polityczne reanimowanie klubu parlamentarnego PSL poprzez dokooptowanie doń Michała Kamińskiego.

W tym bowiem przypadku koniunkturalizm polityczny jest widoczny jak na dłoni i trudno nie nazwać tego kupczeniem sejmowym, o innych określeniach milcząc. Raczej idzie mi o tzw. powiększanie elektoratu Zjednoczonej Prawicy. Prof. Krystyna Pawłowicz, z którą można nie zgadzać się w licznych sprawach, lecz jasności ideowej nie sposób jej odmówić, dość dosadnie podsumowała te działania poprzez porównanie do łodzi, którą może zatopić nagły przypływ pasażerów. Ten manewr polityczny, widoczny już od czasu rekonstrukcji rządu, być może przyniesie efekt doraźny w postaci w miarę wygranych wyborów samorządowych.

Piszę o w miarę wygranych wyborach, gdyż rzecz idzie, oczywiście, o sejmiki wojewódzkie. Poszczególne samorządy nie są w tym przypadku aż tak ważne, gdyż to nie w nich dokonuje się podziałów finansowych i urzędniczych stołków. To pragnienie sukcesu politycznego jest dla formacji obecnie rządzącej konieczne, gdyż społeczne paliwo, napędzając falę poparcia, powoli się wyczerpuje. Nawet doskonałe doniesienia na temat gospodarczego sukcesu nie są w stanie przełamać znużenia społecznego. Z tego powodu wygrana polityczna w wyborach jest jak najbardziej konieczna dla sił prawicowych i centroprawicowych. Tylko czy strategia ta przyniesie oczekiwany i, co najważniejsze, długotrwały efekt?

 

Przed siebie równym krokiem

W gruncie rzeczy odpowiedź na to pytanie nie tkwi tylko w doraźnych krokach politycznych, lecz odnosi się do czegoś znacznie ważniejszego. Nie idzie bowiem o utrzymanie się przy władzy, lecz zasadniczo o ukształtowanie ładu społecznego w naszym kraju, opartego na takim widzeniu rzeczywistości, które stanowi uznanie realnych możliwości i potrzeb człowieka w wymiarze jego właściwości bytowych. Jednak same efekty gospodarcze nie wystarczają. Do tego potrzebna jest więź ideowa. Przy czym, należy jasno zaznaczyć, nie jest to więź oparta tylko na wspólnocie ideologicznej, gdyż ta sama z siebie byłaby już jakimś fałszowaniem rzeczywistości, ile raczej na poznanej prawdzie o człowieku. Ta wspólnota idei jest jedyną, która wytwarza właściwe więzi społeczne, a więc także i wspólnotę celów poszczególnych partii oraz ugrupowań społecznych. Bez niej, parafrazując słowa św. Augustyna, stają się one gromadami zbójców, dążącymi za wszelką cenę do pozyskania łupów, nawet metodą grabieży. W tym kontekście warto zastanowić się, czy doraźna korzyść polityczna jest ważniejsza od tej więzi ideowej? Jest to klasyczny dylemat Kajfasza. Ten żydowski arcykapłan postawił kwestie doraźnej ochrony społeczności Izraela ponad prawdą o zbawczym działaniu Boga. Efektem było ukrzyżowanie Jezusa. Nie można wszak nie zauważyć, że rozwiązanie doraźne tego dylematu legło również u podstaw rekonstrukcji rządu, jak i działań, które jego ministrowie podejmują obecnie zarówno w przestrzeni naszego kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Powstrzymana na razie reakcja twardego elektoratu PiS (sprawa A. Macierewicza) zdaje się być rozwiązaniem cokolwiek czasowym. Brak spójności ideowej ma jednak jeszcze inne konsekwencje.

 

Wzrokiem ponad fronty?

Już za poprzednich rządów PiS pojawił się zasadniczy problem niedoborów kadrowych. O ile w sferze ogólnokrajowej partia ta posiadała dobrą obsadę, o tyle im niżej w strukturach, tym częściej pojawiały się braki. Wydaje się, że tym właśnie były dedykowane działania podejmowane przez A. Macierewicza, gdy idzie o reformowanie polskiej armii. Jednakże problem kadr również dzisiaj jest w Zjednoczonej Prawicy cokolwiek widoczny. Z tego mogą i zapewne wynikają dość ważkie problemy. Rozwiązaniem bowiem może być napływ ludzi o mentalności koniunkturalnej albo też opieranie się na osobnikach z serii BMW (bierny, mierny, ale wierny). Oba przypadki są, niestety, ze szkodą dla obecnie rządzących, a także dla całej kwestii budowy struktur normalnie funkcjonującego państwa. Obecność na urzędniczych stanowiskach ludzi z kategorii przymilnych potakiwaczy jest o tyle niebezpieczne, że ich ograniczoność mentalna sprawia, iż nakazy władzy spełniać będą jak dogmaty papieskie. Oznaczać to może w praktyce pierwszeństwo ideologii przed rzeczywistością. Ten typ człowieka nie ma w sobie zmysłu krytycznego, a jedynym kryterium działań jest zapewnienie o własnej przydatności ludziom władzy wyższego szczebla. Co więcej, w tym przypadku zarzut o braku kompetencji do sprawowania danego urzędu stanowić będzie najbardziej możliwe narzędzie uderzenia przez konkurentów. Niestety, mam wrażenie, chociażby po transferach wiceministrów z MSWiA do MON po rekonstrukcji rządu, że taki proces ma miejsce. Gorzej jeszcze sprawa przedstawia się z drugą kategorią ludzi, na których może opierać się władza, a mianowicie z koniunkturalistami. Braki kadrowe w tym przypadku mogą spowodować opieranie się na ludziach dawnego systemu, których w naszych urzędach jakoś nie brakuje. Mówiąc o ludziach dawnego systemu, nie myślę tylko o starszych, urzędujących jeszcze w czasach komuny, ale o tych wszystkich, dla których zmiana systemowa w 1989 r. stanowi wzorzec odniesienia. W ich przypadku sytuacja dla rządzących jest jeszcze groźniejsza, ponieważ stanowić będą, właśnie przez swoją mentalność, element hamujący wszelakie reformy.

 

Palca spust posłuchał

Poszerzanie elektoratu jest najbardziej wskazanym zjawiskiem, ale tylko wówczas, gdy politykę traktuje się jako makiawelistyczną teorię zdobycia i utrzymania władzy dla niej samej. Jeśli jednak potraktować politykę jako rozumną troskę o dobro wspólne, to wówczas przed sprytem politycznym należy stawiać prawdę jako kryterium. Doświadczenie historyczne mówi wyraźnie, że pomiędzy prawicą a lewicą rozpościera się teren, który w parlamencie rewolucyjnej Francji nazywano czule bagnem. Każdy, kto chce poszerzać horyzont poparcia, musi się zastanowić, czy przypadkiem w to bagno nie wdepnie. W najlepszym bowiem razie może się tylko pobrudzić. Ale jest jeszcze opcja, że bagno wciągnie. Na zawsze.. Z tego powodu wygrana polityczna w wyborach jest jak najbardziej konieczna dla sił prawicowych i centroprawicowych.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wolność tańcem malowana


„Polskie DNA - wolność tańcem malowana” - widowisko muzyczne Alternatywnego Teatru Tańca LUZ - zainaugurowało cykl wydarzeń wpisujących się w obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Muzyczny spektakl został wystawiony w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach 8 listopada. Chętnie będą mogli obejrzeć go także 11 i 27 listopad. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

100 lat Niepodległej


Siedleckie uroczystości z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości zainaugurowała Msza św. w intencji ojczyzny sprawowana w kościele pw. św. Józefa. Uczestniczyli w niej mieszkańcy miasta, organizacje społeczne, szkoły, służby mundurowe i samorządowcy. Po zakończeniu Eucharystii uroczyście odsłonięto i poświęcono tablicę upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości. Jest ona umiejscowiona na obelisku, który powstał staraniem wszystkich siedleckich parafii. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli pod pomnik Wolności, gdzie miał miejsce dalszy ciąg jubileuszowych obchodów. [fot. Witold Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Przed Orszakiem św. Mikołaja
„Aby podobać się Bogu i ludziom - św. Mikołaj i św. Stanisław Kostka w oczach dzieci i młodzieży” - to hasło ogólnopolskiego konkursu literacko-plastycznego ogłoszonego przez parafię pw. św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
 

POLECAMY


Otwórz się na cud uzdrowienia
Współczesny świat różni się od tego, któremu stawiał czoło za czasów swojego ziemskiego życia Jezus. Osiągnęliśmy ogromne postępy w dziedzinie medycyny, psychologii oraz opieki zdrowotnej. Jednak zdobycze te nie pozwoliły rozwiązać wszystkich problemów, z jakimi borykają się ludzie.
więcej »
Na tak!
Brak właściwych granic ochronnych w życiu każdego to poważny problem, a ból spowodowany agresją ze strony innych jest ogromny.
więcej »
Rekolekcje dla małżeństw
W dniach 16-18 listopada w diecezjalnym domu rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędą się rekolekcje dla małżeństw ph. Świętość w codziennym życiu.
więcej »
Przegląd Teatrów Obrzędowych
17 listopada, o 10.00, w sali teatralnej Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Mordach odbędzie się II Regionalny Przegląd Teatrów Obrzędowych.
więcej »
To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
 

SONDA

 

Światowy Dzień Ubogich jest okazją do...

pomocy potrzebujących

uświadomienia sobie, że bieda ma różne twarze

lekcją dzielenia się z drugim człowiekiem

przypomnienie, że miłosierdzie można czynić gestem i słowem

naukę, że czasem mniej znaczy więcej



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR