20 sierpnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Sabina, Sobiesław, Bernard

Pogoda: Siedlce

Numer 33
16-22 sierpnia 2018r.

menu

NEWS

Centrum przesiadkowe w Siedlcach - od września! Szczegóły w bieżącym wydaniu naszego tygodnika.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Kościół

 
 

Przed beatyfikacją Hanny Chrzanowskiej

25 kwietnia 2018 r.

Błogosławiona na miarę naszych czasów


fot. ARCH.

Hanna Chrzanowska miała ogromny wpływ na rozwój całego pielęgniarstwa - mówi Beata Baliszewska, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Polskich.

Obecnie środowisko pielęgniarskie musi zmierzyć się z wieloma problemami, w tym z dążeniem do zeświecczenia zawodu. W naszej pracy aspekt duchowy jest bardzo ważny. Towarzyszymy i pomagamy pacjentom od poczęcia do końca ich życia. Dlatego chcemy przybliżać postać błogosławionej H. Chrzanowskiej, która łączyła pracę pielęgniarki z zaangażowaniem religijnym. Myśl o podjęciu starań o jej beatyfikację zrodziła się w środowisku krakowskich pielęgniarek, które w 1998 r. zwróciły się z prośbą do kard. Franciszka Macharskiego o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego. Dzisiaj  mamy błogosławioną na miarę naszych czasów, która jest wzorem i ideałem posługi przy pacjencie - stwierdza.

Świadectwo jej życia pokazuje, że zawód pielęgniarki to nie tylko praca - to powołanie niesienia pomocy każdemu człowiekowi. Jestem pielęgniarką z 32-letnim stażem zawodowym i wiem, że w pracy ważne jest zarówno wynagrodzenie, jak i pasja, z jaką wykonujemy powierzone zadania. Praca daje mi satysfakcję, nie zamieniłabym jej na żadną inną. Człowiek potrzebuje drugiego człowieka, nie da się zastąpić relacji międzyludzkich żadnym urządzeniem mechanicznym. Pacjent potrzebuje fachowej pomocy, ale również ludzkiego wsparcia. Ważne, żebyśmy tak opiekowali się pacjentami, jak sami chcielibyśmy, aby się nami zajęto.

Błogosławiona H. Chrzanowska dbała nie tylko o rozwój duchowy, ale również intelektualny. Była autorką pierwszego podręcznika dla pielęgniarek, w latach 1929-1939 redaktorem miesięcznika „Pielęgniarka Polska”, działała w Polskim Stowarzyszeniu Pielęgniarek Zawodowych. Gdy w okresie komunizmu pielęgniarstwo sprowadzono do roli pomocniczej, niemalże służalczej, ona z własnej inicjatywy doskonaliła sztukę zawodową, m.in. poprzez stypendium w Stanach Zjednoczonych, gdzie szukała rozwiązań sprawowania opieki nad pacjentem w domu. Obecnie zawód pielęgniarski jest zawodem samodzielnym i został wyniesiony do poziomu kształcenia akademickiego, co było bardzo potrzebne po latach jego marginalizacji.

W postaci H. Chrzanowskiej szczególnie cenię również to, że jako pierwsza zapragnęła realizować swoje powołanie inaczej. Samodzielnie docierała do tych, którzy o pomoc się nie upomną. Nowa błogosławiona pokazuje nam, pielęgniarkom, że należy więcej wymagać od siebie i innych, przypominając słowa papieża Jana Pawła II, z którym zainicjowała pielęgniarstwo parafialne. Ponadto imponuje mi jej zaangażowanie w wykonywaną pracę. Dzisiaj brakuje nam przekonania, które zawsze miała Chrzanowska, że to, co robimy, jest ważne.

 


Zarażała radością

Rozmowa z Marzeną Florkowską, autorką książki pt. „Radość dawania”
o nowej błogosławionej - Hannie Chrzanowskiej.

 

28 kwietnia w krakowskim sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach Hanna Chrzanowska zostanie ogłoszona nową błogosławioną. To również bohaterka pani  książki…

 

Z postacią H. Chrzanowskiej zetknęłam się 15 lat temu przy okazji pracy nad książką o innej niezwykłej osobie - o. Piotrze Rostworowskim, benedyktynie i kamedule. Poznałam wtedy Zofię Szlendak-Cholewińską, która była w bliskim kontakcie także z Hanną Chrzanowską. To ona zaprowadziła H. Chrzanowską do ks. Karola Wojtyły, który doskonale zrozumiał potrzebę opieki nad ludźmi obłożnie chorymi w domach. To dzięki tej znajomości rozwinęło się tzw. pielęgniarstwo parafialne. Zofia Szlendak-Cholewińska należała do inicjatorek rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego, a po latach została uzdrowiona za wstawiennictwem H. Chrzanowskiej.

 

Na czym polegało pielęgniarstwo parafialne?

 

Po wojnie było mnóstwo ludzi samotnych i niepełnosprawnych - młodych i starych, obłożnie chorych, którzy często nie mogli liczyć na żadną opiekę. W tamtym czasie nie działały w takim wymiarze jak dzisiaj ani Caritas, ani PCK, ani Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej. Wskutek zawirowań wojennych wielu ludzi nie miało rodziny, która mogłaby się nimi zająć. Również młode osoby niepełnosprawne często żyły w całkowitym opuszczeniu, a nawet ukryciu z powodu wstydu rodziny.  H. Chrzanowska pomagała właśnie takim osobom. Najpierw odwiedzała ich w domach, gdy była nauczycielką w krakowskiej szkole pielęgniarskiej, w ramach przedmiotu, który wykładała - pielęgniarstwo domowe. Ale zrozumiała, że to nie wystarczy, że trzeba czegoś więcej. Opiekę nad chorymi i niepełnosprawnymi chciała oprzeć o Kościół. Szukała pomocy wśród proboszczów i sióstr zakonnych. W 1957 r. poznała Karola Wojtyłę - on zrozumiał, o co jej chodzi, zaprowadził do proboszcza w kościele Mariackim w Krakowie,
ks. Ferdynanda Machaya, który pomagał także finansowo tak, aby można było zatrudnić pierwsze pielęgniarki. W 1958 r. ks. K. Wojtyła został biskupem, następnie arcybiskupem, kardynałem i mógł szerzej wspierać ideę pielęgniarstwa parafialnego.

 

Skąd w Hannie taka wrażliwość na ludzką krzywdę i chęć niesienia pomocy?

 

Wyrosła w inteligenckim i bardzo zamożnym domu, w którym panowała niesamowita wolność i tolerancja - rodzice nie kierowali jej wyborami. Ojciec - Ignacy Chrzanowski, wybitny profesor literatury na Uniwersytecie Jagiellońskim, nie sprzeciwił się, gdy postanowiła zostać pielęgniarką. W domu panował mocny duch filantropii. Jak pisała w swoim pamiętniku, „wzrastałam w atmosferze pomocy drugim i dobroczynności”. Jej dziadek Karol Szlenkier, zamożny warszawski przedsiębiorca, był też wielkim społecznikiem i mecenasem sztuki. Myślę, że pomaganie było dla niej naturalnym odruchem, który wyniosła z domu rodzinnego. Hanna była również blisko związana z ciotką, młodszą siostrą matki, Zofią Szlenkierówną. „Najważniejsza była ciocia Zosia” - pisała Hanna, podziwiając jej zaangażowanie w pracę pielęgniarki. Ciotka prowadziła szpital dla dzieci w Warszawie. Innym powodem decyzji była troska i opieka, jakiej doświadczyła podczas pobytu w szpitalu, gdy jako 12-latka zachorowała na czerwonkę.

 

Jako pielęgniarka wykazała się niespotykanym podejściem do pacjenta. Na czym polegały jej nowatorskie metody?

 

Przede wszystkim zależało jej, aby chory był nakarmiony, umyty i opatrzony. Ale postrzegała chorego jako całość: człowieka, który tęskni do towarzystwa, rozrywki, bliskości, możliwości wyjścia z domu choćby na moment. Powtarzała, że „pielęgniarka musi czymś zainteresować chorego, pożartować, odciągnąć go od choroby. Na przekór często strasznemu cierpieniu, aby całe zło przemienić w dobro”. Jej naczelne hasło brzmiało: „Jesteś odpowiedzialna i nie wolno ci zawieść”.

Ale dbała także o pielęgniarki. Była inicjatorką rekolekcji i dni skupienia dla nich. Potrafiła znaleźć mądrych kapłanów, którzy głosili duchowe konferencje, a jednym z prowadzących był ks. Franciszek Macharski, późniejszy metropolita krakowski. To pierwsza błogosławiona świecka pielęgniarka na świecie.

 

W pomoc chorym angażowała również młodzież i studentów…

 

Zachęcała mnóstwo młodych ludzi, studentów oraz młodzież pracującą, aby jako wolontariusze np. zabierali chorych na spacer, wycieczkę, do kina, teatru. Było to szalenie trudne, gdyż w tamtych czasach nie było podjazdów dla niepełnosprawnych i innych udogodnień, które dzisiaj są ogólnie dostępne. Dzięki jej staraniom wiele niepełnosprawnych osób wracało do nauki, kończyło szkoły, zdarzało się, że studiowali. Przede wszystkim nie byli samotni, zamknięci w czterech ścianach. Organizowała dla nich odwiedziny księży z posługą duszpasterską i sakramentalną.

 

Jaki obraz nowej błogosławionej wyłani a się z zebranych przez panią wspomnień, listów i anegdot?

 

H. Chrzanowska miała niespożytą energię oraz pomysły, co zrobić, żeby świat ludzi chorych zmienić na lepszy. Organizowała dla nich dłuższe wyjazdy, poza miejsce zamieszkania. Najpierw były to czterodniowe, następnie dwutygodniowe turnusy. Tego nikt wcześniej nie robił. Chorzy również nie byli na początku przekonani do takich wyjazdów. Bali się, czy sobie poradzą w nowym środowisku, poza domem. W nowej błogosławionej szczególnie urzekła mnie jej filozofia postrzegania człowieka. Patrzyła na niego od początku do końca. Nie skupiała się tylko na chorobie. Widziała w swoich pacjentach ludzi, którzy pragną normalnie żyć, a nie tylko przeżywać swoją chorobę. Niosła pomoc z wielką radością, nie miała w sobie nic z cierpiętnictwa. Dlatego tak zatytułowałam książkę „Radość dawania”. Praca pielęgniarki nie była przykrym obowiązkiem lub poświęceniem. Chrzanowska zarażała radością.

 

Czy dzisiaj jej przykład może inspirować?

 

Oczywiście. Widać to przede wszystkim w działaniu hospicjów domowych, których jest prekursorką. Jest wzorem nie tylko dla pielęgniarek, ale również opiekunek czy wolontariuszy. Inspiruje zarówno osoby pracujące, studentów czy młodzież działającą na rzecz pomocy osobom chorym i niepełnosprawnym. Wielu z nich po latach twierdzi, że kontakt z ludźmi chorymi był jednym z najważniejszych doświadczeń, które ukształtowało ich jako ludzi. W Krakowie powstało również Centrum Pomocy Wyręczającej dla Dzieci Przewlekle Chorych noszące jej imię, które opiekuje się dziećmi wymagającymi całodobowej opieki z całej Polski. Przyjmują je na dwutygodniowe bezpłatne turnusy, aby w ten sposób odciążyć i pomóc ich rodzicom czy opiekunom. Dokładnie to samo robiła H. Chrzanowska.

                                          

Z jakimi problemami może się zwrócić do niej zwykły człowiek?

 

To błogosławiona dla każdego. Oprócz służby zdrowia, pomocy mogą u niej szukać wszyscy ludzie chorzy i niepełnosprawni - tacy, którymi się zajmowała. Miała również doskonały kontakt z ludźmi młodymi - oni również mają w niej orędowniczkę.

 

Dziękuję za rozmowę.

Monika Król

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II


W czwartek 26 lipca parafia św. Anny w Wohyniu przeżywała odpust parafialny, podczas którego wprowadzono do kościoła relikwie św. Jana Pawła II. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił kard. Stanisław Dziwisz.(Fot. Adam Tokarski)

FOTOGALERIA

Na pątniczym szlaku


Obdarowani Duchem Świętym - z tym hasłem idą do Matki, by dziękować, przepraszać, prosić i uczyć się od Maryi zaufania Bogu. 38 Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę wyruszyła! (Fot. Joanna Szubstarska, Iza Chajkaluk)

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Złota jesień
19 sierpnia w Suchożebrach już po raz 11 odbędzie się festyn rodzinny „Złota jesień” połączony z Gminnymi Dożynkami.
więcej »
Święto plonów
19 sierpnia w Mokobodach odbędą się Gminne Dożynki na terenach zielonych za kościołem. Podczas dożynek na scenie wystąpi Andrzej Rybiński oraz gwiazda wieczoru - zespół Basta, a także zespół Skolim i dzieci z jednostek oświatowych.
więcej »
Dożynki parafialne
26 sierpnia, po raz piąty parafia pw. św. Bartłomieja w Grębkowie zaprasza na Dożynkowy Festyn Parafialny.
więcej »
Dożynki gminne
26 sierpnia w Rzeczycy odbędą się Gminne Dożynki w gminie Międzyrzec Podlaski. Po Mszy św. o 13.00 nastąpi oficjalne otwarcie dożynek na placu przy remizie OSP.
więcej »
Powiatowe święto plonów
26 sierpnia w Wodyniach odbędą się Dożynki Powiatu Siedleckiego. Oficjalne otwarcie i ceremonia dzielenia chleba odbędą się o 13.15, a poprzedzone będą uroczystą Mszą św.
więcej »
Dni Ryk i gminne dożynki
Główną atrakcją Dni Ryk 2018 będzie zespół Zakopower. Doroczne święto miasta poprzedzi obchody gminnych dożynek.
więcej »
Wrota wolności
W niedzielę 9 września, o 13.00, na terenie przy prochowni w Kobylanach odbędzie się VI Letni Festiwal Biegów WROTA WOLNOŚCI.
więcej »
Dni z Doradztwem Rolniczym
W dniach 1-2 września na terenach Agencji Rozwoju Miasta w Siedlcach odbędą się XXV Jubileuszowe Międzynarodowe Dni z Doradztwem Rolniczym połączone z XIV Regionalną Wystawą Zwierząt Hodowlanych.
więcej »
 

POLECAMY


Drzwi do Bożej prawdy
Jeśli nasze próby lektury Pisma Świętego kończyły się niepowodzeniem, możemy zacząć w inny sposób. Autorzy „Biblii opowiedzianej” postanowili swoimi słowami zrelacjonować tę trudną księgę.
więcej »
Piękno uwiecznione
Zwiedzenie wiecznego miasta to pragnienie wielu osób. Tym, dla których pozostaje w sferze marzeń, polecamy albumy w szczególny sposób przybliżające piękno i majestat Watykanu.
więcej »
 

SONDA

 

100 dni abstynencji na 100-lecie niepodległości

Propozycja polskich biskupów pięknie wpisuje się w obchody odzyskania niepodległości.

Obawiam się, że to zadanie, które przerośnie Polaków.

Jeśli ktoś podejmuje abstynencję w konkretnej intencji, wytrzyma 100 dni bez alkoholu.

Nie podejmuję takich zobowiązań, bo nie piję.



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek XX tygodnia okresu zwykłego
Czytania:
Ez 24, 15-24; Pwt 32, 18-19. 20. 21 ;
Mt 19, 16-22

Ewangelia:
Mt 19, 16-22

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR