21 lutego 2019 r. Imieniny obchodzą: Eleonora, Feliks, Kiejstus

Pogoda: Siedlce

Numer 8
21-27 lutego 2019r.

menu

NEWS

W numerze materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kultura

 
 

Rozmowa ECHA

13 września 2017 r.

Polesie to kraina najtęskniejsza na świecie


fot. ARCHIWUM

Rozmowa z Czesławą Michańską, poetką z Nadbużańskiej Frazy

Przyrodą zaciekawił mnie mój najstarszy brat. Miał wtedy 22 lata, a ja dziesięć. Był nauczycielem biologii i to jemu zawdzięczam odkrycie piękna roślin, krajobrazów i ciekawość świata. Pierwsze kontakty z przyrodą to las w Świerszczowie z jeziorem otoczonym wielką spleją, gdzie powstał rezerwat. W trakcie naszych wypadów pływaliśmy po jeziorze pontonem i łowiliśmy ryby więcierzem. Często spotykaliśmy jeże, żółwie, padalce i zaskrońce oraz wygrzewające się na słońcu jaszczurki zwinki.

Skąd u Pani zainteresowanie przyrodą, a szczególnie drzewami?

Po prostu mnie zachwycają. Przyrodą zaciekawił mnie mój najstarszy brat. Miał wtedy 22 lata, a ja dziesięć. Był nauczycielem biologii i to jemu zawdzięczam odkrycie piękna roślin, krajobrazów i ciekawość świata. Pierwsze kontakty z przyrodą to las w Świerszczowie z jeziorem otoczonym wielką spleją, gdzie powstał rezerwat. W trakcie naszych wypadów pływaliśmy po jeziorze pontonem i łowiliśmy ryby więcierzem. Często spotykaliśmy jeże, żółwie, padalce i zaskrońce oraz wygrzewające się na słońcu jaszczurki zwinki. Takich wrażeń się nie zapomina. Od tamtej pory mój zachwyt nad światem roślin i zwierząt trwa. Wciąż poznaję różne gatunki, ich „obyczaje”, dziwactwa, sposoby obrony i przetrwania. Kiedyś, będąc już w wieku dojrzałym, przywiozłam ze wsi na działkę, którą uprawiam we Włodawie, krzywą, biedną lipkę i posadziłam ją. W jednym z wierszy napisałam: Tymczasem muszę z moją lipą porozmawiać,/ gdzie pszczół jęk modlitewny w chmurach dziurę wierci i u odrzwi niebieskich prośbę moją stawia./ Chroń nas, Panie, od nagłej niespodzianej śmierci”. Ta lipa i rosnące u jej stóp zawilce, konwalie, przylaszczki to mój „las”.

 

Na swoich rysunkach opatrywała Pani rany włodawskim drzewom…

Kilka lat temu mieszkańcy miasta zastali straszny widok: z powodu wiosennej przycinki piękne drzewa zostały nie tylko skrócone o gałęzie, ale ścięto im - tak bym to określiła - głowy. Wtedy powstała moja praca - zbolałe i brutalnie okaleczone drzewo, któremu dorysowałam zabandażowane konary. Ono płacze, a przy nim stoi zwrócony główką do góry i zastanawiający się, gdzie usiąść, aby zaśpiewać, ptak. Był to linoryt. Ta technika nadal jest obecna - choć w niewielkiej ilości - w mojej twórczości. To okaleczone drzewo okryłam czarną kobiecą chustą.

 

Przyroda daje ukojenie, przyczynia się do refleksji nad życiem. Dlaczego tak dużo miejsca w swoich tekstach poetyckich poświęciła Pani pospolitym ziołom?

Bierze się to z moich zainteresowań. Zioła, które niekiedy nazywam chwastami, są swojskie i pożyteczne. Hoduję: miętę, melisę, oregano, hizop, lubczyk, estragon, a także rośliny dzikie, np. piołun czy przepiękny snujący się bluszczyk kurdybanek, o którym niedawno dowiedziałam się, że jest rośliną jadalną. Można ją dodawać do sałatek. Kurdybanek ma intensywny zapach i jest po prostu piękny. Na działce oszczędzam pokrzywy - rosną przynajmniej w trzech miejscach do czasu majowego, gdy ścinam liście, a następnie je suszę. Pozostałe kłącza wykorzystuję jako nawóz do odżywiania innych roślin. W domu hoduję kilka niepospolitych roślin, np. ceropegię, heliotrop, no i, oczywiście, aloes oraz żyworódkę, ale całe moje zainteresowanie skierowane jest ku gatunkom dziko rosnącym, pospolicie zwanym chwastami albo zielskiem. Napisałam: „Rośnie zielsko w polu, przy drodze, na łące,/ Dziecięcymi oczętami patrzy prosto w słońce,/ Spogląda dokoła, ma swój własny światek,/ Człowiekowi daje korzeń, liść i kwiatek”. Kwitnąca na niebiesko i rosnąca przy drodze cykoria wskazuje drogę nad Bug. Lubię niebieskie kwiaty i ten kolor: od błękitu po granat. Chcę jeszcze wspomnieć o bardzo rzadkiej roślinie o nazwie łączeń. Wybitny polski botanik Władysław Szafer wśród nielicznych stanowisk tego gatunku wymienia dolinę Bugu w okolicach Włodawy. Łączeń - tak właśnie nazwaliśmy naszą grupę poetycką, która zawiązała się we Włodawskim Domu Kultury. Później przemianowaliśmy ją na „Nadbużańską frazę”.

 

W jednym wierszu pisze Pani: „Polesie/ przepasane szarfą Bugu/ wzburzonego biegiem czasu/ przeszłości z cegiełek torfu/ nierówno ułożonej”. Rzeka Bug jest i w tekście „Zaduma”: „Odwieczne opowieści/ Pławią się w nurtach Bugu/ Nad falami historii/ Postacie przepływają”. Bug inspiruje?

Odkąd mieszkam we Włodawie, czyli już od 53 lat, chodzę nad Bug. Cisza, plusk wody, cudowne meandry, np. w Różance między Sobiborem a Wołczynami, obfitość zieleni - to wszystko uspokaja, nastraja. Gdy stoję zapatrzona i zasłuchana w rzekę, zawsze pojawia się mnóstwo wspomnień i refleksji nad dzisiejszym światem. Bug jest piękny dzięki temu, że jest jedną z nielicznych w naszej części Europy nieuregulowanych, a więc nieujarzmionych przez człowieka rzek. I „postacie przepływają”, czyli relacje międzyludzkie, postacie historyczne, bliscy, których już z nami nie ma.

 

Pisze Pani, że „Polesie to kraina/ najtęskniejsza na świecie”...

Jest w Polesiu jakiś czar. Słyszę tu jeszcze dawne pieśni, uszy pieści śpiewna kresowa mowa. Słyszę jękliwy szum wiatru, śpiew ptaków, gawędę lasów. Na odkrytych przestrzeniach kwitnących łąk doznaję niemal zawrotu głowy od feerii zapachów, kolorów... A nad tym wszystkim kojąca i skłaniająca do zamyślenia i rozmowy z Bogiem cisza. Kiedy przymknie się oczy, wiersz sam się układa w „śpiewojęk krzywych sosen, płacz warkoczystych brzóz”.

 

O przyrodzie zostało już sporo powiedziane. A Bóg? Czy odnajduje Pani Boga w świecie?

W świecie przyrody z pewnością. Kiedy kłaniam się drzewom, to raczej kieruję ukłon w stronę Stwórcy. W wierszu „Polesie” napisałam, że „w bagnach/ czas żurawinami/ odmawia różaniec”. Rozglądając się uważnie wokół, nie sposób nie dostrzec we wszystkich przejawach życia zamysłu i ręki Boga.


Czesława Michańska urodziła się w Świerszczowie (pow. chełmski) w 1945 r. Od 1964 r. na stałe związana jest z Włodawą. Pisze wiersze, rzadziej prozę, zajmuje się rysunkiem i grafiką. Należy do grupy poetyckiej „Nadbużańska fraza”.


19 września w Miejskiej Bibliotece Publicznej we Włodawie odbędzie się powakacyjne spotkanie twórców zrzeszonych w „Nadbużanskiej frazie”.

Poeci i pisarze spotykają się każdego miesiąca we włodawskiej książnicy od niemal pięciu lat. Nie tylko dyskutują o polskiej i zagranicznej literaturze, ale też czytają swoje wiersze. Grupa skupia ludzi pióra należących do Stowarzyszenia Twórców Kultury Nadbużańskiej im. J. Kalinowskiego we Włodawie. Są wśród nich m.in.: Czesława Michańska - prowadząca spotkania, Teresa Maria Ciodyk, Aldon Dzięcioł, Zofia Iwaniuk, Krystyna Kaszczuk, Edyta Lodwich, Czesława Teresa Demczuk, Edyta Pietrzak i Władysława Wójcik. Przedstawiciele grupy mają na swoim koncie nagrody i wyróżnienia w wielu konkursach poetyckich.

Joanna Szubstarska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości w Pratulinie


23 stycznia w pratulińskim sanktuarium odbyły się doroczne uroczystości z racji wspomnienia bł. Męczenników Podlaskich. Wydarzeniu towarzyszyło poświęcenie Domu Pielgrzyma. Uroczystościom przewodniczyli kard. Kazimierz Nycz oraz bp Kazimierz Gurda i bp Piotr Sawczuk. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Dzień Życia Konsekrowanego


Każdy dzięki Duchowi Świętemu odkrywa swój własny sposób ofiarowania się Ojcu Niebieskiemu. Własny, ale otrzymany i przyjęty od Boga; własny, ale jednocześnie potwierdzony przez Kościół, w którym jest obecny i działa Boży Duch; własny, ale w odniesieniu do Jezusa Chrystusa, bowiem żadne ofiarowanie siebie poza Chrystusem nie może być przyjęte przez Ojca. Tylko Jego ofiara została przyjęta - podkreślił bp Kazimierz Gurda w homilii podczas Eucharystii sprawowanej w święto Ofiarowania Pańskiego. [fot. M. Król]

PATRONAT "ECHO"


Tropem Wilczym
3 marca, po raz piąty we Włodawie, odbędzie się Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie są biegi na dystansie 5 km oraz na symbolizującym datę śmierci ostatniego z wyklętych odcinku 1963 m.
więcej »
Uczczą pamięć
Miejsko-Gminne Centrum Kultury w Rykach zaprasza na obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, które odbędą się 1 marca.
więcej »
O puchar biskupa
1 marca po raz siódmy odbędzie się Halowy Turniej Katolickich Szkół Ponadpodstawowych w Piłce Nożnej Dziewcząt i Chłopców o Puchar Biskupa Siedleckiego Kazimierza Gurdy.
więcej »
 

POLECAMY


O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
Unici przed kamerą
31 stycznia zakończyły się zimowe zdjęcia do filmu „Z ziemi podlaskiej”. Produkcja przybliża wstrząsające losy naszych unitów.
więcej »
Unici ziemi łosickiej
Książka Tomasza Dobrowolskiego „Unici ziemi łosickiej i ich walka o jedność Kościoła i polską wieś na Podlasiu” doskonale wpisuje się w cykl obchodów jubileuszowych, tj. 200-lecie powołania diecezji siedleckiej i 100-lecie odzyskania niepodległości.
więcej »
O cudach i niezaglądaniu Bogu w rękaw
Od momentu urodzenia aż do dzisiaj moje życie to pasmo cudów. I wciąż nie mogę się nadziwić, że Bóg tak mnie kocha.
więcej »
 

SONDA

 

Wyrzucanie żywności uważam za...

grzech

marnotrawstwo

problem współczesnego świata

nieodpowiedzialność

nie uważam tego za coś złego



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR