21 lutego 2019 r. Imieniny obchodzą: Eleonora, Feliks, Kiejstus

Pogoda: Siedlce

Numer 8
21-27 lutego 2019r.

menu

NEWS

W numerze materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (619)

7 lutego 2018 r.

Pierwsze łapanki i sprawy karne

Bardzo szybko Niemcy wpadli na pomysł, aby pozyskać darmową siłę roboczą i dodatkowe pieniądze. Według zapisu siedlczanki Anny Kahan 2 listopada 1915 r. ukazało się zarządzenie, aby wszyscy mężczyźni powyżej lat 20 przybyli do urzędu w celu zameldowania się. Wśród mieszkańców wystąpiła wielka obawa, ale okupanci sprawdzili tylko nazwiska wezwanych i kazali przyjść za kilka dni. Jednak 19 osób narodowości żydowskiej zostało aresztowanych, gdyż zjawili się po tym, jak wyczytano ich nazwiska.

Po 24-godzinnym areszcie wytoczono im sprawę sądową i skazano na sześć dni więzienia z możliwością zamiany na grzywnę w wysokości 30 marek. W więzieniu siedleckim potraktowano ich jak kryminalistów. W celach nie było światła i siedzieli w ciemnościach. Rano musieli wyszorować cele. W mieście zapanowała dezorientacja; ludzie zaczęli przypuszczać, że jedynym celem wzywania rekrutów jest wyłudzenie pieniędzy od spóźnialskich. Okazało się, że był to dopiero początek akcji.

4 listopada 1915 r. władze niemieckie wydały nowe zarządzenie wzywające wszystkich mężczyzn do 45 roku życia do stawienia się w biurze wojskowym, w więzieniu siedleckim. Następnego dnia, mimo że padał deszcz, mężczyźni stawili się przed biurem, ale bramę zastali zamkniętą. Obawiając się grzywny, nie odważyli się wrócić do domu, lecz stali na deszczu. Wieczorem pozwolono odejść tylko tym, którzy mieli tzw. niebieskie bilety, a rezerwistów wezwano do środka więzienia. 6 listopada - według zapisu A. Kahan - już o świcie ludzie zaczęli się zbierać przed więzieniem z paczkami dla rezerwistów. Paczki wzięto, ale nie pozwolono wejść na dziedziniec. „Tłum rośnie i policja oraz wojsko odpychają ludzi kolbami karabinów. Ułani [pruscy - JG] z szablami konno wjeżdżają w tłum, każąc ludziom się rozejść (…). Płacz kobiet i dzieci łamie serca”. Niestety nie wolno było gromadzić się ani przystawać pod więzieniem; odwiedzający musieli poruszać się tam i z powrotem po chodniku. Wielu udało się z prośbą do komendanta o uwolnienie dla zatrzymanych, ale komendant czekał na rozkaz od gubernatora generalnego Beslera z Warszawy. Dopiero 7 listopada część zatrzymanych zwolniono, ale 53 osoby, przeważnie Żydów, przetransportowano do Warszawy, a później wywieziono na przymusowe roboty do Niemiec.

Skomplikowała się również sytuacja w tzw. gubernatorstwie łukowskim. Na początku listopada 1915 r. przetransportowano z Brześcia do Łukowa kilkaset rodzin dawnych uciekinierów, przeważnie narodowości żydowskiej. Początkowo zamknięto ich w dawnych barakach wojskowych, potem rozlokowano ich na wsiach w okolicach Radzynia i Łukowa. 19 listopada 1915 r. P. Fresenius jako naczelnik powiatu otworzył posiedzenie magistratu miasta Siedlce w obecności przedstawicieli władz niemieckich i gubernatora wojskowego. W jego skład weszło trzech Polaków i dwóch Żydów. 27 listopada ukonstytuowała się 24-osobowa rada miejska pod kontrolą niemiecką. Miała ograniczone kompetencje. W jej skład weszło 16 Polaków i ośmiu Żydów. Przewodniczącym rady został ks. kan. Józef Scypio del Campo, budowniczy późniejszego kościoła katedralnego.

W swym dzienniku, pod datą 29 listopada, A.Kahan zanotowała: „Pojawiły się nowe zarządzenia dla piekarzy i handlarzy zbożem. Mąka na chleb musi być wymieszana z ziemniakami: 7 funtów ziemniaków na każde 12 funtów mąki”. Już po miesiącu pamiętnikarka musiała stwierdzić, że chleb jest wydzielany i jest w nim więcej ziemniaków niż mąki. Oprócz ciężkiej sytuacji gospodarczej nieznośna była wszechwładna kontrola nad życiem społecznym i kulturalnym.

Gdy 22 listopada 1916 r. z okazji rocznicy wybuchu powstania styczniowego nauczyciele i uczniowie starszych klas gimnazjum zorganizowali manifestację patriotyczną, udając się w pochód pod pomnik powstańca Stokowskiego do Igań, została ona rozpędzona przez niemiecką żandarmerię. Jak stronnicze były działania władz niemieckich, świadczyć może następujące zdarzenie. 13 lutego 1916 r. siedlecki adwokat narodowości żydowskiej, członek zarządu miasta Apolinary Hartglas przechodził obok gimnazjum kierowanego przez dyrektora Asłanowicza. Właśnie uczniowie zaczęli wybiegać na pauzę. Chodnikiem po przeciwległej stronie szedł wachmistrz żandarmerii polowej nazwiskiem Haupt z jakimś żołnierzem, obaj trzymali w ręku fuzje. Obok szkoły biegł kundel. Niemcy natychmiast strzelili, zabijając psa. Wachmistrz bez namysłu przeszedł od razu przez ulicę do bramy szkolnej, złapał za ramię jednego z uczniów i zaczął od niego żądać, by podniósł i uprzątnął zabite zwierzę. 15-letni chłopak, który nazywał się Radzikowski, odważnie zaczął się opierać temu rozkazowi. Widząc to zajście, adwokat Hartglas szybko podszedł do uczestników i zwrócił się do wachmistrza, aby nie zmuszał chłopca, gdyż załatwi to sprzątacz miejski. Haupt odezwał się władczym tonem: „Kim pan jest i dlaczego wtrąca się pan do moich urzędowych czynności?”. Hartglas wyjaśnił, że jest członkiem magistratu, że od uprzątania padliny są czyściciele miejscy i zabijanie psów nie należy do urzędowych czynności żandarmerii polowej, a zmuszanie uczniów jest nadużyciem władzy. Niemiec uparcie powtarzał: „Proszę nie przeszkadzać w urzędowych czynnościach!”. Widząc jego nieprzejednanie, Hartglas zaproponował: „Wejdźmy do biura prokuratora. Niech on rozstrzygnie, kto ma rację. Nieoczekiwanie w biurze Haupt oskarżył Hartglasa, że rzucił się na niego przy wykonywaniu czynności służbowych, rzekomo nawymyślał mu i podżegał tłum gapiów, aby napadli na niego. Prokurator wysłuchał obu stron i próbował załagodzić sprawę. Niestety Haupt złożył doniesienie do swej władzy wojskowej i wytoczył sprawę w sądzie wojennym. Przedstawił ten czyn jako groźny napad na żandarma na terenie okupowanym, co było zagrożone karą śmierci.

Józef Geresz

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości w Pratulinie


23 stycznia w pratulińskim sanktuarium odbyły się doroczne uroczystości z racji wspomnienia bł. Męczenników Podlaskich. Wydarzeniu towarzyszyło poświęcenie Domu Pielgrzyma. Uroczystościom przewodniczyli kard. Kazimierz Nycz oraz bp Kazimierz Gurda i bp Piotr Sawczuk. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Dzień Życia Konsekrowanego


Każdy dzięki Duchowi Świętemu odkrywa swój własny sposób ofiarowania się Ojcu Niebieskiemu. Własny, ale otrzymany i przyjęty od Boga; własny, ale jednocześnie potwierdzony przez Kościół, w którym jest obecny i działa Boży Duch; własny, ale w odniesieniu do Jezusa Chrystusa, bowiem żadne ofiarowanie siebie poza Chrystusem nie może być przyjęte przez Ojca. Tylko Jego ofiara została przyjęta - podkreślił bp Kazimierz Gurda w homilii podczas Eucharystii sprawowanej w święto Ofiarowania Pańskiego. [fot. M. Król]

PATRONAT "ECHO"


Tropem Wilczym
3 marca, po raz piąty we Włodawie, odbędzie się Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie są biegi na dystansie 5 km oraz na symbolizującym datę śmierci ostatniego z wyklętych odcinku 1963 m.
więcej »
Uczczą pamięć
Miejsko-Gminne Centrum Kultury w Rykach zaprasza na obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, które odbędą się 1 marca.
więcej »
O puchar biskupa
1 marca po raz siódmy odbędzie się Halowy Turniej Katolickich Szkół Ponadpodstawowych w Piłce Nożnej Dziewcząt i Chłopców o Puchar Biskupa Siedleckiego Kazimierza Gurdy.
więcej »
 

POLECAMY


O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
Unici przed kamerą
31 stycznia zakończyły się zimowe zdjęcia do filmu „Z ziemi podlaskiej”. Produkcja przybliża wstrząsające losy naszych unitów.
więcej »
Unici ziemi łosickiej
Książka Tomasza Dobrowolskiego „Unici ziemi łosickiej i ich walka o jedność Kościoła i polską wieś na Podlasiu” doskonale wpisuje się w cykl obchodów jubileuszowych, tj. 200-lecie powołania diecezji siedleckiej i 100-lecie odzyskania niepodległości.
więcej »
O cudach i niezaglądaniu Bogu w rękaw
Od momentu urodzenia aż do dzisiaj moje życie to pasmo cudów. I wciąż nie mogę się nadziwić, że Bóg tak mnie kocha.
więcej »
 

SONDA

 

Wyrzucanie żywności uważam za...

grzech

marnotrawstwo

problem współczesnego świata

nieodpowiedzialność

nie uważam tego za coś złego



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR