21 lutego 2019 r. Imieniny obchodzą: Eleonora, Feliks, Kiejstus

Pogoda: Siedlce

Numer 8
21-27 lutego 2019r.

menu

NEWS

W numerze materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Przypadek czy Boża opatrzność

20 czerwca 2018 r.

Okulary 3D


fot. PIXABAY.COM

Ktoś wypowiedział intrygujące zdanie - zanotowałem je sobie, bo dobrze tłumaczy istotę rzeczy: „przypadek to świecka nazwa Ducha Świętego”. Skłonni jesteśmy postrzegać rzeczywistość jako zbiór pozornie nieuporządkowanych wydarzeń, spraw na pierwszy rzut oka niekompatybilnych ze sobą. Dopiero po bliższym przyjrzeniu się okazuje się, że wszystko składa się w logiczną całość.

Jechałem samochodem z Wrocławia - wspomina Mariusz. - Wracałem do domu. To dobrych parę setek kilometrów, nic więc dziwnego, że zmęczenie dawało o sobie coraz mocniej znać. W którymś momencie droga zaczęła biec przez las. I wtedy usłyszałem wewnętrzny mocny głos: „zwolnij!”. Na liczniku prędkościomierza była „osiemdziesiątka”. Zdziwiony, zdezorientowany zwolniłem do 60 km/h. Za chwilę znów usłyszałem to samo przynaglenie: „zwolnij!”. Bez przesady, pomyślałem. Ale niech tam… zdjąłem nogę z gazu. W pewnej chwili wjechałem w ostry zakręt. I… wcisnąłem mocno hamulec!

Pisk opon! W poprzek drogi stała wielka ciężarówka załadowana po brzegi potężnymi klocami drzew. Zatrzymałem się dosłownie 10 cm przed nią. Gdybym jechał o 10 km na godzinę szybciej, prawdopodobnie wciąłbym się pod skład, a drzewa ścięłyby kabinę mojego samochodu. Razem ze mną. Jak to rozumieć, proszę księdza? Czy to przypadek? - zakończył swoją opowieść.

 

Nie ma przypadków

Ktoś powiedział intrygujące zdanie - zanotowałem je sobie, bo dobrze tłumaczy istotę rzeczy: „przypadek to świecka nazwa Ducha Świętego”. Skłonni jesteśmy postrzegać rzeczywistość jako zbiór pozornie nieuporządkowanych wydarzeń, spotkań, spraw na pierwszy rzut oka niekompatybilnych ze sobą. Trudno w tym kłębowisku dostrzec wyższą organizację. Mało kto przyzna się, iż robiąc różne rzeczy, dokonując zwyczajnych, codziennych wyborów, spotyka się z sytuacją, że jakiś wewnętrzny głos delikatnie mu podpowiada „to i owo” (wiadomo, ktoś, kto „słyszy głosy”, może mieć ciut „nierówno pod sufitem” - tak mówią). Zjawisko tłumaczy intuicją, instynktem samozachowawczym, podświadomością. OK. Ma to sens. Ale pozostaje cały szereg spraw, których w taki sposób nie da się wyjaśnić. Brakuje przesłanek, aby przyjąć „świecką” argumentację. Co wtedy pozostaje? Wiara w przypadek, w chaos, z którego - jak twierdzą materialiści - wyłonił się w którymś momencie ewolucji znany nam porządek rzeczywistości? A może inna wiara: że katechizmowe definicje o aniołach stróżach, Bożej opatrzności to nie bajka, ale twarda rzeczywistość. Że Pan Bóg - wraz z całą rzeszą swoich pomocników, „skrzydlatych ochroniarzy”, świętych - w niepojęty sposób towarzyszy nam nieustannie w życiu? Nierealne? - powiesz. A dlaczego?

Kto był w kinie na filmie wyświetlanym w technologii 3D? Zapewne wielu z Państwa. Co jest potrzebne, aby we właściwy sposób odbierać obraz? Odpowiednie okulary polaryzujące w taki sposób światło, aby wydobyć zamierzony efekt przestrzeni. Frajda niesamowita! A co się dzieje, gdy ktoś na chwilę zdejmie okulary? Obraz staje się nie tylko płaski, ale rozmazuje się, jest nieostry, kształty wydają się być przesunięte względem siebie, zakrzywione. Nic specjalnego.

 

Dalej, głębiej…

Czy można - idąc tym tropem - powiedzieć, że potrzebne nam są takie „duchowe okulary 3D” pozwalające widzieć dalej, głębiej? Przenikać empiryczną rzeczywistość i docierać do tego, czego nie da się zobaczyć przy pomocy „szkiełka i oka”, usłyszeć, poczuć zmysłami. Owszem, tak. Św. Paweł pisał: „Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus»” (1 Kor 12,3). Na innym miejscu dodał: „To Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z Jego wolą” (Flp 2,13). Ktoś powie: - To tylko słowa! Jakiż problem je powtórzyć? Powtórzyć można - ale czy sami, przy pomocy własnych mocy poznawczych, bez towarzyszenia łaski, jesteśmy w stanie nadać im pewność? W pełni je afirmować? Zastosować w życiu, działaniu?... Będzie z tym kłopot.

W niedzielę 24 czerwca czytamy Ewangelię o narodzinach św. Jana Chrzciciela. Był krewnym Jezusa. Znali się zapewne doskonale, spotykali ze sobą. Ale kiedy 30-letni Jezus stanął nad Jordanem, aby przyjąć chrzest z rąk kuzyna, ten wypowiedział znamienne słowa: „Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”. Pisze dalej ewangelista: „Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: »Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym«. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym»” (por J 1,31-34).

Czyżby dopiero wtedy Jan dostrzegł w Jezusie spełnienie obietnicy Ojca - oczekiwanego Mesjasza? Otrzymał od Pana Boga - używając metafory - owe wspomniane wyżej „okulary 3D” pozwalające mu zobaczyć więcej? Obecność Ducha Świętego (w postaci gołębicy) na to by wskazywała…

 

Interaktywny Pan Bóg

Iluż ludzi nosi w sobie podobne doświadczenie? - Patrzyłem, a nie widziałem. Byłem ślepy. Potykałem się o Bożą opatrzność każdego dnia, a dostrzegałem tylko „zbiegi okoliczności”. Mój anioł stróż podstawiał mi nogę, a ja winiłem za swoje upadki kamienie. Tak było. Można powiedzieć - wbrew deistom zakładającym Boża pasywność, głuche milczenie niebios, które zapadło tuż po akcie stworzenia - że Pan Bóg jest niesamowicie interaktywny! Tę interaktywność widać w Jego formie obecności w świecie, w tym, co nazywamy Opatrznością, a przede wszystkim w aspekcie Jego miłosierdzia. „Powiedz grzesznikom, że zawsze na nich czekam, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie” - prosił Jezus, zwracając się do św. s. Faustyny Kowalskiej. „Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie moje łaski, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną” (Dz. 1728).

 

Niebo nie jest puste

Największym nieszczęściem człowieka jest życie w przekonaniu, że niebo jest puste. Skutek? Duchowe osierocenie, nihilizm. Kiedy Jezus dyktował swoim uczniom modlitwę „Ojcze nasz”, zawarł w niej całościową wizję owej interaktywności - a kontynuując myśl, można dodać: materialnej i duchowej responsywności, kompletności relacji: dziecko - Ojciec. Konstruując liturgię Mszy św. Kościół rozwinął jeszcze bardziej jej treść - „Ojcze nasz” we Mszy św. nie kończymy słowem „Amen” - celebrans rozwija ją dalej: „Wybaw nas, Panie, od zła wszelkiego i obdarz nasze czasy pokojem. Wspomóż nas w swoim miłosierdziu, abyśmy zawsze wolni od grzechu i bezpieczni od wszelkiego zamętu […]”. Spotkałem się z sugestią, że słowo „zamęt” lepiej oddałby inny wyraz: „chaos”. Według filozofii starożytnej „chaos” jest przeciwieństwem „kosmosu” - świata uporządkowanego, zawierającego w sobie celowość i przyczynowość, stwórczą myśl. Prośba o „zachowanie od wszelkiego zamętu” jest więc błaganiem o wybawienie od takiej wizji świata, w której zabraknie pełni spojrzenia na całą rzeczywistość - także duchową. Wizji ograniczonej tylko do postrzegania jej w wybranych aspektach, niespójnej. Pozbawionej poszerzonego „spojrzenia 3D”. Świata permanentnych ucieczek, udawania, że wszystko zależy od nas, spychania w niebyt świadomości, że przecież każdy kiedyś umrze. Świata jednowymiarowego, tragicznie uproszczonego.

„Dziś zatracamy w człowieczeństwie to, co najpiękniejsze, na rzecz śmierci zdziczałej i samotnej” - napisał w swoim wypracowaniu młody człowiek, zaledwie licealista. „Dla kilku srebrników i odrobiny ziemskich uciech uciekamy przed odpowiedzialnością. Jak tchórze niepotrafiący stawić czoła cierpieniu, które nie zawsze było tylko złem, wszakże inspirowało nas niegdyś do rzeczy wielkich. Wolimy odejść z podkulonym ogonem, nie mając odwagi spojrzeć w oczy Bogu”.

Wolimy świat bez niespodzianek, w którym to my jesteśmy panami swojego losu, decydujemy o aktualnym status quo i „od nikogo nie potrzebujemy żadnej łaski”. W istocie - pusty, pozbawiony nadziei na jakąkolwiek odmianę.

Smutne jest takie życie.


Jego obecność

jest inną wiedzą

niż wiedza oczu.

Najbardziej przypomina ciszę.

Ale to nie jest życia unicestwienie

o nie, to jest zachwycenie,

które nie ma ni koloru, ni dźwięku.

 

To w ogóle podobne jest do spotkania

z jutrznią

zmartwychwstania

tylko, że grobu nie ma

i nawet kamień leży skruszony.

 

Jego obecność

jest niekiedy oczywista

kiedy indziej niewyraźna

niewidoczna jak postać

której nie widać, a porusza liście

w lesie

przeszła, ale już jej nie ma.

Potrącony krzak róży

w twoim sercu się chwieje.

Nic ze snu.

Jego obecność jest nazbyt realna

jak chleb i wino

i poezja w psalmach.

M. Skwarnicki, OBECNOŚĆ

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości w Pratulinie


23 stycznia w pratulińskim sanktuarium odbyły się doroczne uroczystości z racji wspomnienia bł. Męczenników Podlaskich. Wydarzeniu towarzyszyło poświęcenie Domu Pielgrzyma. Uroczystościom przewodniczyli kard. Kazimierz Nycz oraz bp Kazimierz Gurda i bp Piotr Sawczuk. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Dzień Życia Konsekrowanego


Każdy dzięki Duchowi Świętemu odkrywa swój własny sposób ofiarowania się Ojcu Niebieskiemu. Własny, ale otrzymany i przyjęty od Boga; własny, ale jednocześnie potwierdzony przez Kościół, w którym jest obecny i działa Boży Duch; własny, ale w odniesieniu do Jezusa Chrystusa, bowiem żadne ofiarowanie siebie poza Chrystusem nie może być przyjęte przez Ojca. Tylko Jego ofiara została przyjęta - podkreślił bp Kazimierz Gurda w homilii podczas Eucharystii sprawowanej w święto Ofiarowania Pańskiego. [fot. M. Król]

PATRONAT "ECHO"


Tropem Wilczym
3 marca, po raz piąty we Włodawie, odbędzie się Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie są biegi na dystansie 5 km oraz na symbolizującym datę śmierci ostatniego z wyklętych odcinku 1963 m.
więcej »
Uczczą pamięć
Miejsko-Gminne Centrum Kultury w Rykach zaprasza na obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, które odbędą się 1 marca.
więcej »
O puchar biskupa
1 marca po raz siódmy odbędzie się Halowy Turniej Katolickich Szkół Ponadpodstawowych w Piłce Nożnej Dziewcząt i Chłopców o Puchar Biskupa Siedleckiego Kazimierza Gurdy.
więcej »
 

POLECAMY


O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
Unici przed kamerą
31 stycznia zakończyły się zimowe zdjęcia do filmu „Z ziemi podlaskiej”. Produkcja przybliża wstrząsające losy naszych unitów.
więcej »
Unici ziemi łosickiej
Książka Tomasza Dobrowolskiego „Unici ziemi łosickiej i ich walka o jedność Kościoła i polską wieś na Podlasiu” doskonale wpisuje się w cykl obchodów jubileuszowych, tj. 200-lecie powołania diecezji siedleckiej i 100-lecie odzyskania niepodległości.
więcej »
O cudach i niezaglądaniu Bogu w rękaw
Od momentu urodzenia aż do dzisiaj moje życie to pasmo cudów. I wciąż nie mogę się nadziwić, że Bóg tak mnie kocha.
więcej »
 

SONDA

 

Wyrzucanie żywności uważam za...

grzech

marnotrawstwo

problem współczesnego świata

nieodpowiedzialność

nie uważam tego za coś złego



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR