20 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Agnieszka, Teodor, Czesław

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Opinie

 
 

Granice absurdu

13 września 2017 r.

Orwell tarza się ze śmiechu


fot. ARCHIWUM

W przepastnych zasobach internetu krąży dowcip: „Do baru w dużym europejskim mieście X weszli: Żyd, dwie feministki, transseksualista, lesbijka, gej i czarnoskóry uchodźca. Barman, gdy ich zobaczył, zemdlał ze strachu. Przestraszył się, że mógłby któregoś nich - nie daj Boże! - obrazić”. Fikcja? Niekoniecznie.

Kilka tygodni temu zarząd kina The Orpheum Theatre w Memphis w stanie Tennessee w USA podjął decyzję o usunięciu z repertuaru legendarnego filmu „Przeminęło z wiatrem”. Scenariusz z 1939 r. został oparty na powieści Margaret Mitchell z 1936 r. o tym samym tytule. Akcja rozgrywa się w czasach wojny secesyjnej.

Główną bohaterką jest Scarlett O’Hara i to z jej perspektywy - córki bogatego plantatora bawełny, przeżywającej sercowe rozterki - pokazano ówczesny świat. Superprodukcji współcześni krytycy zarzucili „wybielanie plantatorów korzystających z darmowej siły czarnych niewolników”, usprawiedliwianie historii niewolnictwa na południu Stanów Zjednoczonych, rasizm i „supremację białej rasy”.

Film był pokazywany podczas letniego festiwalu nieprzerwanie od 34 lat. Warto też pamiętać, że odtwórczyni roli Mammy, niewolnicy kupionej przez babcię głównej bohaterki, czarnoskóra aktorka Hattie McDaniel otrzymała (po raz pierwszy w historii!) nagrodę Oscara.

 

Czarna lista

To niejedyny tego typu przypadek. Na „czarnej liście” hollywoodzkich produkcji są np. „Gwiezdne wojny”. W „epizodzie pierwszym” występuje np. Watto - toydariański handlarz zamieszkujący planetę Tatooine, według niektórych będący… karykaturą Żyda. Reżyser George Lucas musiał ostro tłumaczyć się z pomysłu przed kamerami. Dostaje się też popularnej serii „Indiana Jones”, disnejowskim bajkom, ekranizacjom powieści o niewolnictwie itp. Lista systematycznie wydłuża się. Rzecz jasna, Europa nie pozostaje w tyle hiperpoprawnościowego wyścigu. Oto np. biblioteki w Szwecji wycofały ze swoich księgozbiorów książki Astrid Lindgren. Cenzura dotyczy głównie starszych wydań popularnych także i u nas (głównie za sprawą filmowej ekranizacji) przygód rudowłosej dziewczynki Pippi Långstrump na morzach południowych. Zawierają one ponoć „elementy rasizmu”. Na szczęście wydawca stanął na wysokości zadania i wydanie tomu z 2015 r. jest już poprawne ideologicznie. Brawo!

To nie wszystko. Wiadomo, że od lat Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia w Parlamencie Europejskim ma za złe braciom Grimm, że „nie przedstawiali kobiecych postaci w pozytywny sposób”. Zaapelowała o zakazanie książek, w których mężczyzna zarabia na dom, a kobieta wychowuje dzieci i dba o rodzinne ognisko, tłumacząc, iż „ taki model społeczeństwa jest sprzeczny z równością płci, jaka obowiązuje w UE”. Unijnym cenzorom nie podoba się również fakt, że Biblia mówi o Bogu w rodzaju męskim. Ale spokojnie! Są już dostępne anglojęzyczne tłumaczenia Pisma Świętego, gdzie owo „uchybienie” zostało naprawione.

 

Kali chce spać

W Polsce rodzimi tropiciele rasizmu (jak też antygenederyzmu, wszelakich odmian dyskryminacji) bez trudu odnaleźli go w ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza pt. „W pustyni i w puszczy”. Śledztwo dotyczy, jak nietrudno się domyślić, Kalego, który jest perfidnie wykorzystywany przez białych bohaterów opowieści. Aktualnie „śledztwa” toczą się wobec filmów, w których pojawia się postać Żyda, ewentualnie historii z czasów II wojny światowej. Dziś już powszechnie wiadomo, że nie rozpętali jej Niemcy, tylko naziści. Słucham? Co Państwo sugerujecie? Że mówili po niemiecku? No nieee… To zupełny przypadek!

Czas pokaże, o ile pozycji wydłuży się polska „czarna lista”. Jest pewne, że nie trafią tam dzieła Agnieszki Holland czy Władysława Pasikowskiego (film .„Pokłosie”). Są do bólu poprawne. Czekamy za to na potępienie kolejnych polskich filmowych superprodukcji. Przykłady? Proszę bardzo: „Krzyżacy” (utrwala niechęć do Niemców), „Potop” (szerzy nienawiść do Szwedów), „Pan Wołodyjowski” (znęcanie się nad wyznawcą islamu Azją Tuhajbejowiczem). Może ocaleje „Bolek i Lolek”. Bo… Wiadomo.

 

Murzynek Bambo - ten nasz koleżka!

Sporo uwagi (rzekomej) dyskryminacji w naszych rodzimych bajkach poświęca Margaret Amaka Ohia. Numer jeden w kategorii „bajka rasistowska” zajmuje… No kto? Murzynek Bambo! Któż z nas (myślę o pokoleniu średnim i starszym, co do młodego nie mam pewności) nie zna opowieści o małym, uchachanym po pachy gościu, który „w Afryce mieszka” i „czarną ma skórę ten nasz koleżka”. Tego, który „uczy się pilnie przez całe ranki ze swej murzyńskiej pierwszej czytanki”?! Same serdeczności. Nie przypominam sobie z dzieciństwa, aby wiersz Juliana Tuwima budził we mnie jakiekolwiek negatywne skojarzenia. Ale to nie jest już istotne.

Zdaniem wspomnianej badaczki trzeba mieć „świadomość dyskryminującej wymowy wiersza”. Jakież to krzywdzące stereotypy powiela Bogu ducha winny poeta? Osoby ciemnoskóre są przedstawione jako: leniwe („psoci, figluje - to jego praca”), brudne („mama powiada: «chodź do kąpieli», a on się boi, że się wybieli”), niedojrzałe („ten nasz koleżka”). Szok! Kto nie wierzy, że tak można pisać, niech zajrzy na www.babyonline.pl, skąd czerpię owe rewelacje. Badaczka ze zgrozą cytuje o. Tadeusza Rydzyka, który kiedyś miał powiedzieć do ciemnoskórego zakonnika: „Kochani, jeszcze Murzyn! Boże, gdzieś ty się nie mył! Chodź tutaj bracie”, Kubę Wojewódzkiego („telefon do muzina”) i Radosława Sikorskiego sugerującego „murzyńskość”. Niesłychane! Nawet komentatorzy sportowi powinni mieć się na baczności. Wszak zwrot „czarnoskóry zawodnik” też może sprawić, że ktoś poczuje się dotknięty!

Przed nami zapewne kolejne wyzwania: jak traktować zawodniczkę/zawodnika (aby jej/jego nie obrazić), która/który ma cechy mężczyzny i kobiety (androgenizm)? Co z toaletami, klasyfikacją np. biegacza transseksualisty? Co z klasyką literatury, z Biblią? Co z „mamą” i „tatą”, skoro wprowadzenie do obiegu życia społecznego i prawodawstwa pojęcia „płeć kulturowa” wszystko zmienia? Ba! Co z ciastem „murzynek”, którego smak doskonale pamiętam z dzieciństwa? Co z prawdą, skoro poprawność polityczna domniemanym sprawcom brutalnego gwałtu na plaży w Rimini kazała podczas komputerowej symulacji przestępstwa wybielić twarze? Gwiazdor Michael Jackson próbował to robić w realu. Z mizernym skutkiem.

„Orwell tarza się ze śmiechu” - napisał ktoś w komentarzu pod wynurzeniami przejętej pani Margaret. Pozwoliłem sobie użyć tych słów w tytule niniejszego artykułu. Mam nadzieję, że autor mi wybaczy.

 

Gdzie szukać granic absurdu?

Obawiam się, że to dopiero początek prób tłumaczenia rzeczywistości i redefiniowania wszystkiego, co stanowi fundament bliskiej, znanej nam cywilizacji. Nikt nie neguje potrzeby szacunku, wrażliwości. Trudno jednak dziś unieważniać rzeczywistość tylko dlatego, że nie pasuje do nowej, surrealistycznej wizji. Powodem cywilizacyjnej „demolki” nie może być też poczucie winy (tak naprawdę nigdy niewyznanej) za kolonializm, pogardę, okrucieństwo (np. zbrodnie króla Belgów Leopolda II Koburga, z którego rozkazu zamieniono Kongo, niewielki afrykański kraj, w przedsionek piekła - skwapliwie ukrywane) i pragnienie naprawienia ich za wszelką cenę. Nawet judaszowego zaparcia się swoich korzeni.

Św. Paweł pisał: w Chrystusie wszyscy jesteśmy równi (por. Ga 3,21-27). Od wieków misjonarze jadą do Afryki, Ameryki, aby mówić o tym ludziom. Wszak On „nie ma względu na osoby”. Łopatologicznie Pan Jezus wytłumaczył to słuchaczom w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Pierwszym oficjalnie kanonizowanym świętym stał się nawrócony łotr z krzyża obok, a pierwszym świadkiem zmartwychwstania - kobieta. Orędzie Ewangelii wykracza daleko poza dywagacje, który kolor skóry jest lepszy, właściwszy? Przynależność do jakiej rasy upoważnia do pchania się do nieba poza kolejnością? Dla Pana Boga to nie ma znaczenia. Liczy się dobro, zdolność do czystej, bezinteresownej miłości, służby innym. Jeśli ich zabraknie, wszelkie „tłumaczenie świata” na nowo na nic się zda. Wręcz przeciwnie, jak pisał prof. Ryszard Legutko w „Triumfie człowieka pospolitego”, oddanie go w ręce rzeczników wyrosłej na ideach neomarksistowskich liberalnej demokracji sprawi, że rychło zamieni się w nowy totalitaryzm.

Czas na pointę. Przywołany wyżej Orwell w swojej (proroczej?) powieści pt. „Rok 1984” pisał: „Najgorszą rzeczą na świecie jest umysł przypominający patefon; nie ma przy tym znaczenia, czy komuś odpowiada grana w danej chwili płyta, czy nie”. Do tego zmierza polityczna poprawność, ślepa na absurdy, o które nieustannie się ociera. A wszystko na miarę „nowego, lepszego świata”!

I nie wiadomo tylko: śmiać się czy płakać?

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
Dz 9, 1-20; Ps 117 (116), 1b-2
Ewangelia:
J 6, 52-59

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR