23 stycznia 2018 r. Imieniny obchodzą: Maria, Ildefons, Rajmund

Pogoda: Siedlce

Numer 3
18-24 stycznia 2018r.

menu

NEWS

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton przez K.O.

13 września 2017 r.

Na równych prawach?

Nacisnęła spust migawki w aparacie fotograficznym i zrobiła sobie selfie. Potrzeba było rozprawy sądowej, aby stwierdzić, że autorka zdjęć, czyli... indonezyjska małpka, nie ma do nich żadnych praw. Decyzja nie spodobała się organizacji walczącej o prawa zwierząt, która zgłosiła roszczenia w imieniu „fotografki”.

Początek tej historii sięga 2011 r., kiedy to brytyjski fotograf robił w Indonezji zdjęcia makakom czubatym. W pewnym momencie jedna z małp zabrała mu aparat i zaczęła fotografować wszystko dookoła, w tym samą siebie. Zrobiła setki zdjęć, a najlepiej wyszły jej dwa autoportrety - wtedy jeszcze nie wiedziano, że to selfie. Zdjęcia znalazły się w internecie, m.in. w zbiorach Wikipedii.

Problem pojawił się, kiedy brytyjski fotograf chciał, aby zostały one podpisane jego nazwiskiem. I tu dopiero doszło do absurdalnej sytuacji, bo owszem zdjęcia zostały zrobione aparatem Brytyjczyka, ale ich autorem w świetle prawa nie jest on, tylko... małpa. I tylko ona może zgłaszać jakiekolwiek roszczenia. Na nic zdały się tłumaczenia, że to do fotografa należał wykorzystany przez makaka aparat, to on go uruchomił i przygotował do pracy. Bez niego małpa nie zrobiłaby nic. Swoją drogą szkoda, że Brytyjczyk od razu nie podpisał, że to jego zdjęcia - wtedy to... małpa musiałaby wytoczyć mu proces.

Amerykański sąd zgodził się z tym, że prawa autorskie nie mogą być stosowane względem małpy. Wtedy do akcji wkroczyła jak zwykle czujna PETA, czyli organizacja walcząca o prawa zwierząt, jak się okazuje, nawet... autorskie. Zwróciła się do sądu o potwierdzenie, że Naruto - tak ma na imię sławny makak - jest autorem i właścicielem spornych fotografii. Postulowała, by wszystkie zyski związane z eksploatacją zdjęć były przekazywane Naruto i makakom z indonezyjskiego rezerwatu. Sąd nie zgodził się na rozszerzenie praw autorskich na zwierzęta. Fotograf jednak „zmiękł” i zgodził się wpłacić 25% z pieniędzy, jakie zarobi w przyszłości na zdjęciach, na rzecz organizacji.

Obrońcy praw zwierząt znani są ze swoich spektakularnych, ale często absurdalnych akcji. Rokrocznie przed świętami Bożego Narodzenia przypominają o straszliwym losie karpi. „Karpie podobnie jak ssaki i ryby odczuwają ból, strach i stres. Gdyby miały głos, ich krzyk nie dałby nam przejść obok nich obojętnie” - napisała swego czasu na swoim facebookowym profilu jedna z polskich aktorek, o ironio, chętnie uczestnicząca w manifestacjach zwolenników aborcji. W ubiegłym roku można było usłyszeć o aktywistach walczących o prawa zwierząt, którzy odkupili od jednej z restauracji na Florydzie homara, by go uwolnić. Niestety ich akcja ratunkowa doprowadziła do śmierci zwierzęcia podczas transportu. Jak później żartowano w internecie: „Larry (tak nazywał się ów homar) przeżył Wietnam, II wojnę światową i rewolucję feministyczną - nie przeżył spotkania z obrońcami praw zwierząt”. To i tak jeszcze nic. Ostatnio PETA zrównała praktyki hodowlane bydła z... wykorzystaniem seksualnym kobiet. Zdaniem organizacji walczącej o prawa zwierząt sztuczne zapładnianie samic krów, świń, indyków „pod przymusem i mimowolnie narusza ich seksualność”, a to oznacza, że zwierzęta te są regularnie... gwałcone. Pozostaje tylko czekać, aż „wrażliwi na cierpienia zwierząt” uznają fakt dojenia krowy za molestowanie seksualne.

Zwierzęta, wiadomo, trzeba traktować po ludzku - nie wolno się nad nimi znęcać. Jednak działania prowadzące do zacierania się w świadomości społecznej różnic między ludźmi a zwierzętami to bardzo niebezpieczne zjawisko.

Kinga Ochnio

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Kolędy pokoleń


W Szkole Podstawowej nr 2 w Siedlcach odbył się koncert „Kolędy pokoleń”. Była to już siódma edycja wydarzenia, w którym wystąpili: przedszkolaki i seniorzy, młodzież oraz dorośli. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Orszak w Dubicy


„Bóg jest dla wszystkich!” Pod takim hasłem odbył się - już po raz czwarty - Orszak Trzech Króli w Dubicy. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Mojżesz
8 lutego, o 18.00 i 20.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach wystawiony zostanie spektakl „Mojżesz”.
więcej »
Kolędowanie nad Bugiem
27 stycznia - już po raz 17 - będzie można posłuchać we Włodawie kolęd i szczodrywek w wykonaniu zespołów śpiewaczych i kapel z Polski, Białorusi i Ukrainy.
więcej »
 

POLECAMY


O Maryi nigdy dosyć!
Niedostatecznie dotąd Ją sławiono, za mało wychwalano, czczono, kochano, zbyt mało Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa! - pisze o Maryi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.
więcej »
Rozważanie Ewangelii
„Ewangelia i życie” to książka, która wprowadza w biblijny świat ks. Jana Zieji. Jest zaproszeniem do codziennego, bardzo intymnego spotkania ze Słowem i do wsłuchania się w niezwykłe świadectwo myślenia i życia Ewangelią.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
2 Sm 6, 12b-15. 17-19; Ps 24 (23), 7-8. 9-10
Ewangelia:
Mk 3, 31-35

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR