20 kwietnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Agnieszka, Teodor, Czesław

Pogoda: Siedlce

Numer 16
19-25 kwietnia 2018r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze Echa Katolickiego - m.in. relacja z powtórnego pogrzebu pierwszych biskupów naszej diecezji w Janowie Podlaskim. Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton

13 grudnia 2017 r.

Społeczeństwo bez granic


fot. ARCHIWUM

Pobieżnie tylko czytając wynurzenia lewicowych ideologów, nie sposób nie zauważyć powtarzającej się frazy, iż zasadniczym dla tego typu ujmowania rzeczywistości jest nieustanne łamanie granic i wyzwalanie się z (prawdziwych lub ubzduranych) pęt i okowów.

Ma to oczywiście być okazją do tworzenia nowego świata, w którym człowiek wyzwolony nie będzie poddany żadnym represjom czy też krępującym go konwenansom lub normom etycznym. Przypomina to trochę owego człowieka pierwotnego, o którym pisał J.J. Rousseau, wolnego od niszczących go sztucznie wytworzonych zasad społecznych, tworzących sieć kajdan religijno-społecznych. Już na pierwszy rzut oka widać idiotyzm tego typu myślenia, ponieważ to, co wydaje się dla tak myślących niewolą, w gruncie rzeczy jest po prostu sposobem ułożenia wspólnego życia w ramach danej społeczności, najczęściej opartym o poznaną na przestrzeni wieków rzeczywistość. Jeśli więc nie chcieć wpisywać takiego podejścia do społeczności w szereg chorób psychicznych, należy przyjąć, iż stanowi to zaplanowaną wizję zniszczenia dotychczasowych społeczeństw na rzecz bliżej nieokreślonego, lecz pełnego szczęścia nowego społeczeństwa z gruntownie przebudowaną wizją nowego człowieka.

Niestety, jak uczy historia, za takim działaniem wcześniej czy później kroczy zbrodnia lub histeryczna groteska.

 

W kazamatach sloganów

Przekraczaniu granic towarzyszy najczęściej potok słów, które rozpalają słuchaczy niezbyt dokładnie rozumiejących to, co do nich się mówi. Znamiennym dla tego typu podejścia do rzeczywistości społecznej jest fakt całkowitego traktowania zwolenników jak stada baranów. Lecz dziwić się nie ma czemu, ponieważ masa ludzka, zgodnie z prawidłem Stalina, jest dla lewicowych piewców nowego społeczeństwa tylko wielkością statystyczną. Owszem, w retoryce powołują się oni na rzekomego człowieka, lecz traktują go jak konstrukt myślowy, będący jedynie doskonałą odskocznią dla własnych planów. Zaznaczę tylko, że lewicowość dzisiaj należy ujmować nie tyle w kategoriach socjalnych, ile raczej ideologicznych. Dlatego często to, co wydaje się być w warstwie słownej prawicą lub konserwatyzmem, jest po prostu ukrytym lewactwem.

Można to dokładnie zobaczyć w wydarzeniach, które w ostatnim czasie mają miejsce chociażby w Polsce (ale nie tylko). Weźmy pod uwagę chociażby obrzucenie jajkami samochodów rządowych wyjeżdżających po zaprzysiężeniu nowego rządu przez prezydenta. Pozornie w samej akcji nie ma nic wielkiego. Można to oczywiście porównywać z innymi sytuacjami, które miały miejsce w naszym kraju za rządów dzisiejszej totalnej opozycji. Człowiek, który - sfrustrowany idiotyzmami kruczków prawnych chroniących autorów rzeczywistości politycznej w PRL - obrzucił tortem sędziów, został skazany na karę więzienia. Wymachujący krzesłem na manifestacji poparcia dla Bronisława Komorowskiego został oskarżony o stwarzanie zagrożenia fizycznego dla ówczesnego prezydenta. To oczywiście przykłady i nie w nich jest istota tego, o czym należy powiedzieć. Slogany rozpalające tłumy idą innym torem. Władysław Frasyniuk w jednym ze swoich wystąpień po owym jajecznym spektaklu zapowiedział, że sytuacja może doprowadzić do tego, iż w ruch pójdą kamienie. Incydent przed biurem posłanki Beaty Kempy (podpalenie wejścia do jej biura poselskiego) zdaje się wskazywać, iż ktoś „zapłonął” od sloganów.

 

Przypadki tworzące sieć

W swoim expose premier Morawiecki zacytował polskiego klasyka. Spotkało się to z głupawą reakcją opozycyjnej części sejmowej sali. W słowach jednakże Mateusza Morawieckiego - cytat o igraszkach contra sprawa ochrony życia - zawarte było jednak ostrzeżenie przed eskalowaniem napięcia społecznego. Co ciekawe, ta eskalacja napięcia jest tworzona (gdyż trudno mniemać, iż jest tylko wytworem spontanu społecznego) wokół spraw stanowiących dla tzw. szarego obywatela właśnie zagrożenie. A wznoszone hasła są odwrotnością tego, o co ponoć walczą demonstranci. Wykrzykując wszak hasło: „wolne sądy”, w gruncie rzeczy bronią korporacyjnego charakteru wymiaru sprawiedliwości. Zachowanie status quo w organizacji sądownictwa oznacza bowiem, iż pewna grupa w polskim społeczeństwie ma prawo stworzyć swoje getto i decydować, kto do niego może należeć, a nadto sama jest sędzią we własnej sprawie, biorąc pod uwagę chociażby postępowania dyscyplinarne. Co więcej, ta hermetycznie zamknięta kasta decyduje o sprawach pozostałej części społeczeństwa, mając zapewnione kontrolowanie wyroków sądowych oraz decydujący wpływ na uchwalane ustawy i wyniki wyborcze. Na krzyk o ścisłych wymaganiach etycznych wobec kandydatów na sędziów można spuścić zasłonę milczenia, mając w pamięci chociażby sędziów na telefon, znajomych z trybun stadionu piłkarskiego czy też przeklejaczy metek w marketach. Można więc zaryzykować stwierdzenie, iż demonstrujący w obronie tychże właśnie „wolnych sądów” w gruncie rzeczy bronią istnienia niepoddanej żadnej kontroli grupy społecznej dowolnie szafującej tym, co w Polsce się dzieje. Dzisiaj rządzących porównuje się do rządów komunistycznych. Nie sposób jednak nie zauważyć, iż broniony przez demonstrantów stan w sądownictwie najbardziej przypomina Komitet Centralny. I to jeszcze posiadający własne służby specjalne.

 

Kogo oni właściwie szanują

Całkiem niedawno, w czasie jakiejś debaty w sprawie tzw. mowy nienawiści, padały stwierdzenia, iż od słów bardzo blisko do czynów, więc na dobór wyrazów należy bardzo dokładnie uważać. Piewca wolności, który do młodej dziennikarki zwraca się z komunikatem, iż większy szacunek ma dla prostytutki pod latarnią niż dla niej, i drugi, stojący obok niego, grożący owej dziewczynie „goleniem głów” (chyba jakoś słyszałem o skazującym wyroku sądowym, gdy taka groźba dotyczyła działaczki dzisiejszej opozycji), nie są jednak potępieni za mowę nienawiści. W innym przypadku panowie, którzy z feministycznymi hasłami na ustach piętnują katolicki konserwatyzm społeczny, mogą do woli molestować kobiety, gdyż w ich wypadku wystarczy tylko przeprosić, i szlus. Wystarczy, że są po właściwej stronie, jak nie przymierzając Roman Polański. Na postawione pytanie o szacunek trzeba więc po prostu odpowiedzieć: nikogo nie szanują, nawet samych siebie. W ich mniemaniu społeczeństwo otwarte to nie tylko liberalizm kulturowy. To całkowity brak barier i zahamowań. Po prostu danse macabre.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

W rocznicę katastrofy smoleńskiej


10 kwietnia minęło osiem lat od katastrofy samolotu Tu-154M, którym w 2010 r. polska delegacja z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele leciała na obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Mieszkańcy regionu uczcili pamięć poległych - 96 osób, przedstawicieli najwyższych władz państwowych, parlamentarzystów, dowódców wojskowych, duchownych, kombatantów, ludzi świata kultury. W programie obchodów były apele pamięci, składanie wieńców i przemówienia włodarzy.

FOTOGALERIA

Powtórny pochówek biskupów


14 kwietnia w krypcie janowskiej kolegiaty odbyło się uroczyste złożenie szczątków bp. Piotra Pawła Szymańskiego i ziemi z grobu bp. Marcelego Gutkowskiego. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


„Pielgrzym pokoju”
Rozpoczął się pierwszy etap Konkursu Papieskiego organizowanego przez Instytut Tertio Millennio. Hasło tegorocznej, 14 już rywalizacji brzmi „Jan Paweł II - Pielgrzym pokoju”.
więcej »
Turniej tańca towarzyskiego
22 kwietnia w Zespole Oświatowym w Kąkolewnicy odbędzie się VI Otwarty Turniej Tańca Towarzyskiego Powiatu Radzyńskiego Par Początkujących.
więcej »
Podlasze
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zachęca do obejrzenia wystawy zdjęć Konrada Węsaka.
więcej »
Ojcowski Poligon Duchowy
Już po raz drugi Klub Ojca działający przy Katolickiej Szkole Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach wraz z Klubem Ojca z Łukowa zapraszają ojców z diecezji siedleckiej na Ojcowski Poligon Duchowy. Odbędzie się on w sobotę 21 kwietnia. Tym razem spotkamy się w parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Szpakach - szczególnym miejscu kultu św. Józefa.
więcej »
Ten cenny czas
„Ten cenny czas” - to tytuł projektu Fundacji DONUM złożony w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w drugiej edycji Programu Wsparcia Uniwersytetów Trzeciego Wieku.
więcej »
Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
 

POLECAMY


Papież o „Ojcze nasz”
Papież Franciszek koryguje modlitwę „Ojcze nasz” - donosiły w grudniu ubiegłego roku media. Czy rzeczywiście? Ukazała się za to książka, która wyjaśnia medialne zamieszanie.
więcej »
Tajemnica ks. Dolindo
Aleksandra Zapotoczny podąża śladami ks. Dolindo Ruotolo. Odwiedza jego ukochane miasto - Neapol. Prowadzi nas do miejsc związanych z życiem i działalnością tego świętego kapłana.
więcej »
Warunkiem jest zaufanie
Od wielu lat otrzymywane przez pielgrzymów łaski skrupulatnie notowane są przez ojców paulinów. Na nowo postanowiła się im przyjrzeć i opisać Anita Czupryn.
więcej »
Tam, gdzie mieszka Bóg
Pierwszy w historii film z udziałem papieża Franciszka - już w kinach!
więcej »
Kolejówka mówi NIE bezrobociu !
25 kwietnia siedlecka „Kolejówki”, tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6, organizuje Dzień Otwarty dla wszystkich tegorocznych absolwentów gimnazjów.
więcej »
 

SONDA

 

Biblia w moim życiu....

jest najważniejszą książką, po którą często sięgam

stanowi drogowskaz, jak nie zagubić się w labiryncie życia

to księga, w której znajduję odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania

czuję, że nie dorosłem/am do lektury Pisma Świętego

jest żywym słowem Boga



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
Dz 9, 1-20; Ps 117 (116), 1b-2
Ewangelia:
J 6, 52-59

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR