23 czerwca 2018 r. Imieniny obchodzą: Wanda, Józef, Albin

Pogoda: Siedlce

Numer 25
21-27 czerwca 2018r.

menu

NEWS

W numerze relacja z uroczystości jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie

Komentarze

 
 

Felieton

13 grudnia 2017 r.

Społeczeństwo bez granic


fot. ARCHIWUM

Pobieżnie tylko czytając wynurzenia lewicowych ideologów, nie sposób nie zauważyć powtarzającej się frazy, iż zasadniczym dla tego typu ujmowania rzeczywistości jest nieustanne łamanie granic i wyzwalanie się z (prawdziwych lub ubzduranych) pęt i okowów.

Ma to oczywiście być okazją do tworzenia nowego świata, w którym człowiek wyzwolony nie będzie poddany żadnym represjom czy też krępującym go konwenansom lub normom etycznym. Przypomina to trochę owego człowieka pierwotnego, o którym pisał J.J. Rousseau, wolnego od niszczących go sztucznie wytworzonych zasad społecznych, tworzących sieć kajdan religijno-społecznych. Już na pierwszy rzut oka widać idiotyzm tego typu myślenia, ponieważ to, co wydaje się dla tak myślących niewolą, w gruncie rzeczy jest po prostu sposobem ułożenia wspólnego życia w ramach danej społeczności, najczęściej opartym o poznaną na przestrzeni wieków rzeczywistość. Jeśli więc nie chcieć wpisywać takiego podejścia do społeczności w szereg chorób psychicznych, należy przyjąć, iż stanowi to zaplanowaną wizję zniszczenia dotychczasowych społeczeństw na rzecz bliżej nieokreślonego, lecz pełnego szczęścia nowego społeczeństwa z gruntownie przebudowaną wizją nowego człowieka.

Niestety, jak uczy historia, za takim działaniem wcześniej czy później kroczy zbrodnia lub histeryczna groteska.

 

W kazamatach sloganów

Przekraczaniu granic towarzyszy najczęściej potok słów, które rozpalają słuchaczy niezbyt dokładnie rozumiejących to, co do nich się mówi. Znamiennym dla tego typu podejścia do rzeczywistości społecznej jest fakt całkowitego traktowania zwolenników jak stada baranów. Lecz dziwić się nie ma czemu, ponieważ masa ludzka, zgodnie z prawidłem Stalina, jest dla lewicowych piewców nowego społeczeństwa tylko wielkością statystyczną. Owszem, w retoryce powołują się oni na rzekomego człowieka, lecz traktują go jak konstrukt myślowy, będący jedynie doskonałą odskocznią dla własnych planów. Zaznaczę tylko, że lewicowość dzisiaj należy ujmować nie tyle w kategoriach socjalnych, ile raczej ideologicznych. Dlatego często to, co wydaje się być w warstwie słownej prawicą lub konserwatyzmem, jest po prostu ukrytym lewactwem.

Można to dokładnie zobaczyć w wydarzeniach, które w ostatnim czasie mają miejsce chociażby w Polsce (ale nie tylko). Weźmy pod uwagę chociażby obrzucenie jajkami samochodów rządowych wyjeżdżających po zaprzysiężeniu nowego rządu przez prezydenta. Pozornie w samej akcji nie ma nic wielkiego. Można to oczywiście porównywać z innymi sytuacjami, które miały miejsce w naszym kraju za rządów dzisiejszej totalnej opozycji. Człowiek, który - sfrustrowany idiotyzmami kruczków prawnych chroniących autorów rzeczywistości politycznej w PRL - obrzucił tortem sędziów, został skazany na karę więzienia. Wymachujący krzesłem na manifestacji poparcia dla Bronisława Komorowskiego został oskarżony o stwarzanie zagrożenia fizycznego dla ówczesnego prezydenta. To oczywiście przykłady i nie w nich jest istota tego, o czym należy powiedzieć. Slogany rozpalające tłumy idą innym torem. Władysław Frasyniuk w jednym ze swoich wystąpień po owym jajecznym spektaklu zapowiedział, że sytuacja może doprowadzić do tego, iż w ruch pójdą kamienie. Incydent przed biurem posłanki Beaty Kempy (podpalenie wejścia do jej biura poselskiego) zdaje się wskazywać, iż ktoś „zapłonął” od sloganów.

 

Przypadki tworzące sieć

W swoim expose premier Morawiecki zacytował polskiego klasyka. Spotkało się to z głupawą reakcją opozycyjnej części sejmowej sali. W słowach jednakże Mateusza Morawieckiego - cytat o igraszkach contra sprawa ochrony życia - zawarte było jednak ostrzeżenie przed eskalowaniem napięcia społecznego. Co ciekawe, ta eskalacja napięcia jest tworzona (gdyż trudno mniemać, iż jest tylko wytworem spontanu społecznego) wokół spraw stanowiących dla tzw. szarego obywatela właśnie zagrożenie. A wznoszone hasła są odwrotnością tego, o co ponoć walczą demonstranci. Wykrzykując wszak hasło: „wolne sądy”, w gruncie rzeczy bronią korporacyjnego charakteru wymiaru sprawiedliwości. Zachowanie status quo w organizacji sądownictwa oznacza bowiem, iż pewna grupa w polskim społeczeństwie ma prawo stworzyć swoje getto i decydować, kto do niego może należeć, a nadto sama jest sędzią we własnej sprawie, biorąc pod uwagę chociażby postępowania dyscyplinarne. Co więcej, ta hermetycznie zamknięta kasta decyduje o sprawach pozostałej części społeczeństwa, mając zapewnione kontrolowanie wyroków sądowych oraz decydujący wpływ na uchwalane ustawy i wyniki wyborcze. Na krzyk o ścisłych wymaganiach etycznych wobec kandydatów na sędziów można spuścić zasłonę milczenia, mając w pamięci chociażby sędziów na telefon, znajomych z trybun stadionu piłkarskiego czy też przeklejaczy metek w marketach. Można więc zaryzykować stwierdzenie, iż demonstrujący w obronie tychże właśnie „wolnych sądów” w gruncie rzeczy bronią istnienia niepoddanej żadnej kontroli grupy społecznej dowolnie szafującej tym, co w Polsce się dzieje. Dzisiaj rządzących porównuje się do rządów komunistycznych. Nie sposób jednak nie zauważyć, iż broniony przez demonstrantów stan w sądownictwie najbardziej przypomina Komitet Centralny. I to jeszcze posiadający własne służby specjalne.

 

Kogo oni właściwie szanują

Całkiem niedawno, w czasie jakiejś debaty w sprawie tzw. mowy nienawiści, padały stwierdzenia, iż od słów bardzo blisko do czynów, więc na dobór wyrazów należy bardzo dokładnie uważać. Piewca wolności, który do młodej dziennikarki zwraca się z komunikatem, iż większy szacunek ma dla prostytutki pod latarnią niż dla niej, i drugi, stojący obok niego, grożący owej dziewczynie „goleniem głów” (chyba jakoś słyszałem o skazującym wyroku sądowym, gdy taka groźba dotyczyła działaczki dzisiejszej opozycji), nie są jednak potępieni za mowę nienawiści. W innym przypadku panowie, którzy z feministycznymi hasłami na ustach piętnują katolicki konserwatyzm społeczny, mogą do woli molestować kobiety, gdyż w ich wypadku wystarczy tylko przeprosić, i szlus. Wystarczy, że są po właściwej stronie, jak nie przymierzając Roman Polański. Na postawione pytanie o szacunek trzeba więc po prostu odpowiedzieć: nikogo nie szanują, nawet samych siebie. W ich mniemaniu społeczeństwo otwarte to nie tylko liberalizm kulturowy. To całkowity brak barier i zahamowań. Po prostu danse macabre.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Siedleckie inwestycje


Dobiegają końca prace przy budowie tunelu pod torami i trzeciego etapu obwodnicy śródmiejskiej Siedlce. Obie inwestycje zostaną oficjalnie otwarte 29 czerwca. Trwa także budowa centrum przesiadkowego, które zostanie oddane do użytku we wrześniu. [fot. KO]

FOTOGALERIA

Jerycho Młodych


Za nami kolejne Jerycho Młodych. Tegorocznej edycji patronował św. Stanisław Kostka. Spotkanie, które minęło pod znakiem modlitwy i tańca, zgromadziło ok. 700 osób. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Kultura bez Granic
1 lipca na terenach rekreacyjnych przy kąpielisku w Kobylanach odbędzie się XV Przegląd Folklorystyczny „Kultura bez Granic”.
więcej »
Rocznica śmierci Orlika
24 czerwca w Rykach odbędą się uroczystości religijne i patriotyczne pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy w stulecie odzyskania niepodległości.
więcej »
Hosanna Festival
Chcesz spędzić rewelacyjnie ostatni weekend wakacji? Mamy coś dla Ciebie! Dwa dni wypełnione brzmieniem muzyki z przesłaniem, radością i tańcem razem ze wspaniałymi ludźmi, dla których Chrystus jest Drogą, Prawdą i Życiem! A może jesteś uzdolniony muzycznie: grasz lub śpiewasz?
więcej »
OSG 2018
Europejskie Centrum Biznesu oraz Prezydent Miasta Siedlce, mają zaszczyt i przyjemność zaprosić do udziału w IV edycji Ogólnopolskiego Szczytu Gospodarczego OSG 2018.
więcej »
Świętujmy z Niepodległą
23 czerwca na pl. Wolności w Rykach odbędzie się cykl imprez z racji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.
więcej »
Krew dla miasta i powiatu
W niedzielę 24 czerwca w amfiteatrze siedleckim odbędzie się 15 Festyn ph. Krew dla miasta i powiatu.
więcej »
 

POLECAMY


Sięgając do korzeni
Każdy jubileusz jest okazją do sięgnięcia do korzeni, do lepszego uświadomienia sobie fundamentów własnej tożsamości. Obchody 200-lecia diecezji siedleckiej stały się inspiracją do powstania i wydania wielu dzieł naukowych prezentujących i dokumentujących jej historię.
więcej »
Z troską o relacjach
Kolejny - po książkach: „Bóg, Biblia, Mesjasz” i „Kościół, Żydzi, Polska” - wywiad-rzeka przeprowadzony przez Grzegorza Górnego i Rafała Tichego z ks. prof. Waldemarem Chrostowskim to pozycja poświęcona zawiłościom w relacjach Kościoła z Żydami i judaizmem.
więcej »
Książka na trudne czasy
Czego możemy nauczyć się od benedyktyńskich mnichów? Jak w dzisiejszym, coraz bardziej zeświecczonym świecie zachować więź z Chrystusem i głosić Dobrą Nowinę? Na te pytania odpowiada Rod Dreher w książce „Opcja Benedykta”.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
2 Krn 24, 17-25; Ps 89 (88), 4-5. 29-30. 31-32. 33-34
Ewangelia:
Mt 6, 24-34

Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR